Mój pomysł na... ochłodę upalnego dnia!

Mój pomysł na... ochłodę upalnego dnia!

Uff. W końcu nastało lato. Za oknem pięknie świeci słońce, jest ciepło i przyjemnie. Uwielbiam taką pogodę. A Ty? Jesteś przeciwnikiem czy zwolennikiem tej pory roku?
Lato daje tyle możliwości. Dni są dłuższe, piękniejsze. Latem można WIĘCEJ. Można jeść lody, pić pyszne chłodne napoje i mrożoną kawę. Tak. Kawa mrożona latem smakuje najlepiej...
#ambasadordelonghi
Lubisz mrożoną kawę? Nie mów, że nie... Bo... Będzie mi przykro. Dzisiaj, specjalnie dla CIEBIE, przygotowałam kilka kawowych propozycji. Takich które pobudzą Cię do działania, orzeźwią, zrelaksują i sprawią, że nawet w ten SŁONECZNY DZIEŃ (dla niektórych UPALNY), będzie chciało Ci się bardziej. 
Mam taką nadzieję.
☕☕☕
W tym ciągłym biegu, w gonitwie szczurów zatrzymaj się na chwilę. Usiądź wygodnie, odpręż się, a ja stworzę dla Ciebie coś pysznego. Zrobisz łyk i... przeniesiesz się do INNEGO ŚWIATA. 
W senie wiesz... na Hawaje, Wyspy Kanaryjskie, Bali a może po prostu na polankę w lesie. 
Kto wie... 

Jak szaleć to szaleć!
#Ambasadordelonghi
Moje wariacje na temat mrożonej kawy (a raczej pyszne kawowe desery, sama już nie wiem jak to nazwać) przygotowałam przy użyciu ekspresu De'Longhi Primadonna ECAM 650.85MS Elite, który obecnie testuje. Opowiadałam Ci o nim ostatnio. Za jego sprawą zrobiłam kiedyś mrożoną kawę. Taką zwykłą. Z pianką. Bez mleka. Później przygotowałam kilka z mlekiem, a teraz zrobiłam coś innego. Tysiąc razy smaczniejszego!
Wiem, że nie każdy ma w domu ekspres posiadający innowacyjną, termiczną karafkę MixCarafe wyposażoną w genialne mieszadło Aero, które rozkruszy kostki lodu i fenomenalnie spieni mleko czy stworzy mrożoną kawę z ogromną pianką. Ba, pewnie nie każdy ma w domu ekspres. Uważam jednak, że bez takich udogodnień można cieszyć się pysznym, chłodnym, kawowym napojem. 
Wystarczy mieć w domu shaker, zakręcany słoik, blender czy cokolwiek, czym można ubić mleko.
Malakser? Hmmm... może być i malakser!
A kawę (jeśli nie masz ekspresu) możesz zaparzyć w kawiarce, wtedy będziesz miał taką wiesz. Yyy... lepszą. Aromatyczniejszą. A jeśli dysponujesz najzwyklejszą rozpuszczalną, to po prostu zaparzysz w filiżance. I takie cuda jak ja - otrzymasz. 
❤❤❤

KOKOSOWA FANTAZJA 

Do przygotowania mojego kokosowego, chłodnego napoju potrzebowałam:
  • kawę ziarnistą o aromacie kokosowym (uwielbiam takie kawy. Często kupowałam zmielone i zaparzałam w kawiarce)
  • wodę
  • opcjonalnie cukier
  • mleko kokosowe
  • kostki lodu (foremka na moje kostki lodu była dołączona do ekspresu i za jej pomocą mogę zrobić lód w kształcie ziaren kawy!)
  • bita śmietana 
  • wiórki kokosowe, motylki czekoladowe, pokruszona gorzka czekolada
Najpierw przygotowałam espresso. Miałam ułatwione zadanie gdyż wsypałam do pojemnika na ziarna (w ekspresie) kawę o aromacie kokosu, nacisnęłam na wyświetlaczu urządzenia symbol espresso i napełniłam filiżankę tymże trunkiem. Odstawiłam do wystudzenia (czyt. zaparz w filiżancę mocną kawę i ostudź. Możesz posłodzić.)
Zabrałam się za robienie mlecznej pianki z zimnego mleka kokosowego. Wybrałam wielkość napoju (mała filiżanka), jeden z poziomów piany (oczywiście największy), wlałam 100 ml schłodzonego mleka, wsypałam kostki lodu i rozpoczęłam proces mieszania (wiem, wiem nie każdy ma w domu takie cacko i dlatego taką mleczną piankę można uzyskać przy pomocy blendera z funkcją rozkruszania lodu czy też za sprawą zakręconego słoika lub shakera).
#ambasadordelonghi
W wysokiej szklance na kawę umieściłam kostki lodu (wg preferencji). Zalałam mleczną pianką z mleka kokosowego. Następnie delikatnie, powoli, łyżką po brzegu ścianki wlewałam ostudzoną kawę. Przyozdobiłam bitą śmietaną i pokruszoną czekoladą. REWELACJA.
#ambasadordelonghi
❤❤❤

MALINOWY ZAWRÓT GŁOWY

Lubisz maliny? To takie pyszne owoce pełne witamin. Są kwaśne, orzeźwiające. Super komponują się z kawą. Zwłaszcza zimną. Tworzą idealne połączenie. 
#ambasadordelonghi
Sposób przygotowania tego napoju jest praktycznie identyczny jak w przypadku KOKOSOWEJ FANTAZJI. Najpierw przygotowałam espresso (tym razem standardowe a nie o smaku kokosu).Ostudziłam (jak nie masz czasu przygotuj sobie kostki lodu z kawy. Wrzucisz do gorącego espresso i nie marnujesz czasu!). Zabrałam się do sporządzania mlecznej pianki. Mleko kokosowe zastąpiłam zwykłym (miałam takie 1.5%). Do karafki MixCarafe wrzuciłam kostki lodu i podrobione maliny. Przy pomocy mieszadła Aero, stworzyłam delikatną, kremową, różową piankę. 
(tak, tak, tak... zrobisz taką piankę przy użyciu blendera i pewnie zjesz zanim przygotujesz gotowy napój).

SKŁADNIKI:
  • kawa ziarnista, mielona, rozpuszczalna (taka jaką dysponujesz, taka na jaką masz ochotę)
  • woda (do zaparzenia kawy rzecz jasna)
  • opcjonalnie cukier
  • schłodzone mleko
  • maliny 
  • kostki lodu 
  • świeża mięta do dekoracji (lub co tam chcesz)
#ambasadordelonghi
Do szklanki wsypałam kostki lodu, wlałam różową piankę a następnie powoli, po brzegach przy użyciu łyżki dodawałam ostudzoną kawę. Ozdobiłam świeżą miętą. Pychotka.
#ambasadordelonghi

❤❤❤

MIĘTOWE ORZEŹWIENIE 

Bardzo lubię  gorzką czekoladę o smaku mięty. Skłoniło mnie to do stworzenia orzeźwiającego, chłodzącego napoju o takim energetyzującym smaku. 
Przygotowanie? Bardzo łatwe!

Co potrzebujesz?
  • kawa ziarnista, mielona, rozpuszczalna - jaką posiadasz
  • woda
  • świeża mięta 
  • opcjonalnie cukier
  • mleko
  • kostki lodu

#ambasadordelonghi
W filiżance umieszczamy listki świeżej mięty i zaparzamy kawę(ja oczywiście zrobiłam espresso przy użyciu ekspresu De'Longhi). Studzimy. Możemy posłodzić.
Robimy mleczną piankę z mleka i kostek lodu. U mnie standardowo, porcja na jedną filiżankę. 
#ambasadordelonghi
Do szklanki wkładamy kostki lodu, zalewamy mleczną pianką. Następnie powoli, przy użyciu łyżki wlewamy po ściankach ostudzoną kawę (można i do niej dać kostki lodu by była jeszcze zimniejsza). Im kawa chłodniejsza tym lepsze warstwy wyjdą. Ozdabiamy świeżą miętą. 
I gotowe!
#AMBASADORDELONGHI
Takie pyszne, chłodzące napoje rewelacyjnie sprawdzą się podczas słonecznych, upalnych, letnich i... wakacyjnych dni. Świetnie smakują pite przez słomkę w ogrodzie. Istna poezja.
#AMBASADORDELONGHI
Jeśli masz ochotę spróbować czegoś nowego to nie czekaj. Zobacz co kryje Twa kuchnia - skarbnica pomysłów. Nie musisz posiadać drogiego, nowoczesnego sprzętu. Bajecznie smaczny napój przygotujesz łatwo bez takich akcesoriów. Może zajmie Ci to ciut więcej czasu, ale... będziesz mógł delektować się smakiem czegoś nieszablonowego. Tak naprawdę w tworzeniu kawowych kreacji nie ma twardych reguł. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Masz ochotę na coś tropikalnego? Kawę o smaku ananasa? Kawę mrożoną z pomarańczą? A może z chilii? Nie czekaj. Nie daj się prosić. Działaj!

Moja kolekcja lakierów hybrydowych. Jakie kolory warto posiadać?

Moja kolekcja lakierów hybrydowych. Jakie kolory warto posiadać?

W zeszłym roku o tej porze tylko marzyłam o robieniu paznokci hybrydowych w zaciszu domowym. Jak to zwykle z życiu bywa, nie było mi po drodze do zakupu lampy, wszelkich akcesoriów lub po prostu zestawu startowego. Było to spowodowane po części moim słomianym zapałem. Długo zastanawiałam się, czy jest sens pokusić się o sprzęt umożliwiający stworzenie paznokci w domu. Nurtowały mnie pytania, czy warto. Czy nauczę się robić paznokcie? Czy mi się spodoba? Zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy przypadkiem nie wywalę kasy w błoto. Czasem tak jest. Nic nie przewidzisz. I tak gdybałam, myślałam, kminiłam... I oczywiście zestawu nie kupiłam. 
Ale... udało mi się zrealizować swoje mini marzenie i stałam się szczęśliwą posiadaczką zestawu, który sprawił,że rozpoczęłam przygodę z paznokciami hybrydowymi.
jakie kolory warto posiadac

Hybrydy robię w domu od kilku miesięcy. Nie jestem perfekcjonistką, uczę się, podpatruję nowe trendy. Jestem samoukiem, który cieszy się na myśl, że przez 2 tygodnie będzie posiadać ładne paznokcie. Bo PAZNOKCIE HYBRYDOWE TO NIEWĄTPLIWIE WYGODA. I tak oto, od czasu do czasu nałożę jakieś pastelowe kolorki, zrobię neonowy manicure czy pomaluję moją płytkę klasyczną czerwienią. Z racji tego, że należę do osób, które szybko się nudzą i którym paznokcie rosną w ekspresowym tempie bardzo się cieszę, że lakier hybrydowy w dowolnej chwili mogę zmyć. I tak zwykle dzieję się po dwóch tygodniach. Ściągam hybrydę, robię domowe spa dla pazurków i zaczynam zastanawiać się na jaki kolor pomalować paznokcie tym razem.
jakie kolory warto posiadać
Pomimo tego, że tak na dobrą sprawę paznokcie robię dopiero od lutego, moja kolekcja lakierów bardzo się rozrosła i dlatego postanowiłam ją zaprezentować w dzisiejszym wpisie. Jestem akurat na takim etapie, że szukam idealnych lakierów. Takich, na których będzie mi się pracowało dobrze. W swoim dorobku mam hybrydy kilku marek. Jak zapewne można zauważyć, zdecydowanie najwięcej u mnie pastelowych i delikatnych kolorów. Uwarunkowane jest to tym, że w takich kolorach czuję się najlepiej, pasują do mojej karnacji i po prostu jakoś mnie urzekły.
jakie kolory warto posiadać
Czerwień, pudrowy róż, delikatny róż, mięta, stonowany nudziak i biel to lakiery, które warto posiadać. Niektórzy stwierdzą, że czerń również powinna znaleźć się w gronie lakierów niezbędnych do wykonania ładnego manicure. Nie neguję tego. Sama czarnego koloru jeszcze nie posiadam, ale może kiedyś się to zmieni. Kto wie.
❤❤❤
Otwieram lakierową skrzynkę i mym oczom ukazuję się kolekcja ponad 20 lakierów. Całkiem spora kolekcja. 
Zdecydowanie najwięcej posiadam lakierów SEMILAC. W mojej kolekcji znajdziemy także lakiery Cosmetics Zone, Silcare i NeoNail. 


Moja kolekcja lakierów hybrydowych


Jakie kolory warto posiadać? Jakie odcienie polecam?


Stonowane kolory, idealne do każdej stylizacji. Nude nie musi być nudne! Daję słowo.


Moja interpretacja koloru nude pozostawia wiele od życzenia. Jest bardzo rozbieżna.  Dzięki tym odcieniom można faktycznie, wyczarować całkiem fajne stylizacje, które będą pasować do wszystkiego.
jakie kolory warto posiadac
Od lewej:
  • Silcare 630 - beż przechodzący w kawę z mlekiem 
  • Silcare 661 -bordo
  • Semilac 032 Biscuit - delikatny beż, który ładnie prezentuje się na ciemnej karnacji.
  • Semilac 179 Midnight Samba - opalizujące, ciemno-różowe złoto - uwielbiam ten kolor i używam go do przełamania stylizacji. 
  • Semilac 135 - Frappe - chłodny beż w jasnym odcieniu, czyli taki standardowy nudziak

moje lakiery semilac
  • Semilac 032 Biscuit - bardzo jasny, mleczny beż, z małą domieszką bladego różu
  • Semilac 128 Pink Marshmallow - rozbielony, chłodny róż, nieco podobny do Biscuit'a jednakże wpadający bardziej w róż. Kolor kojarzy mi się z piankami Marshamallow.
  • Semilac 056 Pink Smile -  jasny odcień różu, idealny, sweetaśny, pastelowy. Jeden z moich ulubionych kolorów.

moje lakiery semilac
Semilac 135 (Frappe), Semilac 179 (Midnigh Samba)

A na wakacje polecają się...

semilac moje lakiery
  • Semilac 023 Banana - bananowy odcień żółtego z lekką, cytrynową nutą - kolor delikatny, nieco pastelowy świetnie współgra z jasnym fioletem/lilą i sweetaśnym różem
  • Semilac 040 Canary Green - mix cytryny z minimalną kanarkową nutą - kolor idealny na letni czas. Ma jeden minus, nie ma dobrego krycie, ale energetyzujący, elektryczny i neonowy kolor robi wrażenie.

moje lakiery semilac
  • Semilac 169 Baby Boy - rozbielony błękit - zakochałam się w nim od pierwszego użycia. Lekki, bardzo stonowany, delikatny i ujmujący.
  • Semilac 022 Mint - pastelowa mięta - mięte na paznokciach uwielbiam. Kojarzy mi się z wakacjami i latem.
  • Semilac 084  Denim Blue - klasyczny, intensywny błękit - idealny na pobyt nad morzem.

moje lakiery semilac
  • Semilac 043 Electric Pink -neonowa fuksja z domieszką pomarańczy - kolejny elektryczny kolor, który ożywi każdą stylówkę
  • Semilac 034 Mardi Gras - mix fuksji i fioletu - jeden z moich ukochanych odcieni. Najchętniej maluje nim paznokcie w stopach. Kolor w realu prezentuje się naprawdę czarująco!
  • Semilac 145 Lila Story - rozbielony wrzos - gdy zobaczyłam go w sklepie, wiedziałam że będzie moim MUST HAVE. I faktycznie. Czuję się w nim rewelacyjnie. Czy już pisałam, że lubię pastele? Tak bardzo, bardzo!

moja kolekcja lakierów semilac
  • Semilac 130 Sleeping Beauty - pastelowy odcień neonowej i rozbielonej brzoskwini
  • Semilac 001 Strong White - śnieżna biel, to kolor, który warto posiadać. Może służyć jako kolor bazowy pod jasne kolory, tło pod naklejki lub wszelkiego rodzaju wzorki.

Czy tanie może być dobre?

Długo wahałam się, czy zainwestować w lakiery Silcare. Wiele osób je zachwalało, inni wręcz odradzali. Przekonały mnie swą ceną. Były tanie. Chyba 7 złotych za sztukę? Istne szaleństwo. 
To, co mi się w nich nie podoba to buteleczki. Tandetne. Brak oznaczenia koloru. Trzeba odkręcić zatyczkę, aby sprawdzić odcień. 
Skusiłam się na pięć kolorów. O dwóch mogliście już przeczytać wyżej. 
  • Silcare 661 - ładne, kryjące bordo. 

silcare lakiery
  • Silcare 630 - ciemny beż, kawa z mlekiem

silcare lakiery czy warto
  • Silcare 360 - fiolet - lakiery zamawiałam przez Internet i prawdę powiedziawszy zaliczyłam małą wtopę. Myślałam, że ten kolor będzie pięknym, głębokim granatem, jednakże pomyliłam się. No cóż...

silcare lakiery czy warto
  • Silcare 131 a - letnia, pomarańcza

silcare, lakiery czy warto
  • Silcare 720 - idealna zieleń

Lakiery Silcare które posiadam są dobrze napigmentowane, łatwo rozprowadzają się na płytce paznokcia i w miarę szybko usychają. 

Zawsze się sprawdzą...

cosmetics zone lakiery moja kolekcja
Ostatnimi lakierami, które dzisiaj Wam przedstawię są lakiery Cosmetics Zone. Kupiłam tylko 4 na próbę, jednak są dosyć rzadkie i pracuje mi się nimi ciężko.
jakie kolory polecam cosmetics zone
Zdecydowałam się na kolory, które zawsze się sprawdzą. I o tyle co z czerwieni i z szarego jestem zadowolona to z różowymi w ogóle nie trafiłam. 
jakie kolory lakierów polecam
  • Cosmetics Zone 4 Pink Doll - neonowy, pastelowy róż - inaczej go sobie wyobrażałam, myślałam że nie będzie taki, hmmm... "oczoraźny". a jednak...
  • Cosmetics Zone 011  Classic Red - klasyczna czerwień. Nie mam do niej zastrzeżeń. 
  • Cosmetics Zone 048 Morning Coffee - ciemny szary. 

jakie kolory lakierów polecam
  • Cosmetics Zone 222 Sweet Pink - bardzo jasny, słabo kryjący pastelowy róż.


Moja kolekcja lakierów hybrydowych powiększa się z miesiąca na miesiąc. Kolorów posiadam całkiem sporo, jednakże chciałabym jeszcze więcej. W ofercie różnych marek znajduje się tyle pięknych odcieni, że wybranie jednego graniczy z cudem. Ale chciałabym coś nowego...
Zdecydowanie mymi faworytami są kolory: Semilac Mardi Gras, Semilac Baby Boy, Semilac Pink Smile i Semilac Lila Story. Są dla mnie idealne. Prezentują się ładnie i uroczo.
Jakie kolory warto posiadać w swojej kolekcji lakierów? Odpowiedź na to pytanie jest banalna. Takie, w jakich czujemy się najlepiej. Z racji tego, że każdy z nas ma inny gust odcienie będą różne. Myślę jednak, że róż, beż, czerwień, biel to kolory, które sprawdzą się w każdej sytuacji. 


Wiecie jaki jest minus tak pokaźnej kolekcji? Totalnie nie wiem, na jaki kolor pomalować paznokcie. Chciałabym po prostu na każdy! ✌✌



LC+maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek - moja opinia

LC+maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek - moja opinia

Za oknem robi się coraz cieplej. Powoli ciężkie obuwie zastępujemy lżejszymi. Sięgamy po klapki jak i sandałki. I bardzo dobrze. Jednakże, przed pokazaniem światu naszych stóp powinniśmy zadbać o nie w sposób odpowiedni. Nie od dziś wiadomo że zadbane, aksamitne pięty, gładka skóra i zdrowe paznokcie są marzeniem każdego z nas. Codzienna pielęgnacja, używanie odpowiednich przyborów - tarki czy pumeksu a także pamiętanie o peelingu, kremach  złuszczających i zmiękczających naskórek jest ważne o każdej porze roku. 
Dzisiaj przedstawiam małą alternatywę dla kremów powodujących złuszczanie martwego naskórka, mianowicie maskę złuszczającą do stóp w postaci nasączonych skarpetek Laura Conti
Mieliście już coś takiego?
LAURA CONTI, COLORIS
Z maskami do stóp w postaci nasączonych skarpetek miałam już nieraz do czynienia. Nigdy jednak ich nie lubiłam, ponieważ  były niewygodne w użyciu. Zazwyczaj stworzone były na wzór za dużych skarpet z dziwnego materiału, często foliowego. Nie było to zbytnio przyjemne.
Tutaj mamy do czynienia z dosyć wygodnymi skarpetami nasączonymi przyjemnym płynem, zawierającym w składzie kwasy owocowe, ekstrakt z aloesu i kwiatów nagietka oraz olejek z trawy cytrynowej. 
Z racji tego, że maska złuszczająca do stóp LC+ oparta jest na kwasach w czasie stosowania produktu należy unikać ekspozycji na słońce. 
LC+ Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek jest wygodna w użyciu. Na stopach trzymałam ją tak, jak zaleca producent około 60 minut. W trakcie tego czasu nie zaobserwowałam żadnych skutków ubocznych. 
Pierwsze efekty złuszczania naskórka pojawiły się u mnie po 5 dniach. Jest to kwestia indywidualna. Cały proces złuszczania trwał dosyć długo, bo aż 3 tygodnie. W trakcie tego czasu skóra ze stóp schodziła partiami i... nie oszukujmy się, było to odrobinę wkurzające. Ten proces trwał zdecydowanie za długo. I za to minus. Taki niewielki.
laura conti
Jeśli chodzi o efekty, to jestem bardzo zadowolona. Jest tak, jak opisuje producent. Spektakularne efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu. Skóra stała się miła w dotyku, delikatna, gładka i aksamitna. Nie ma uczucia spierzchniętych, zrogowaciałych i popękanych pięt. Co więcej, uczucie przesuszonej skóry zniknęło na dobre. Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek nawilża i uelastycznia skórę. Pomimo swych niedociągnięć uważam, że jest produktem godnym polecenia. A w celu utrzymania jak najlepszych rezultatów warto zaopatrzyć się również w rewelacyjne serum do stóp ozonowa regeneracja. Wówczas nasze stopy będą zawsze prezentowały się pięknie.

Znacie LC+ złuszczającą maskę do stóp w postaci nasączonych skarpetek?
Stosowaliście? Jak wrażenia ?








Produkt otrzymałam przy współpracy z Klubem Only You. Nie wpłynęło to na moją opinię.
Czy idealna kawa istnieje? - moja przygoda z De'Longhi Primadonna Elite

Czy idealna kawa istnieje? - moja przygoda z De'Longhi Primadonna Elite

Nie jest tajemnicą, że uwielbiam kawę. Bez niej każdy dzień jest stracony. Najczęściej sięgam po taką parzoną w kawiarce. Mleko podgrzewam w mikrofali i dopiero później spieniam przy użyciu manualnego spieniacza. Raz lepiej raz gorzej. Następnie powoli wlewam kawę do spienionego mleka i... nie zawsze wychodzą perfekcyjne warstwy. Ważna jest bowiem odpowiednia temperatura, zarówno mleka jak i wody, a nie zawsze ją osiągam... Z ręką na sercu napiszę, że cały proces  sporządzania kawy moim sposobem jest niezmiernie długotrwały i... że tak się wyrażę "brudzący"...
CORAZ CZĘŚCIEJ ZDARZA MI SIĘ IŚĆ NA ŁATWIZNĘ. 
Z czystego lenistwa wsypuję do kubka łyżeczkę kawy rozpuszczalnej, zalewam gorącą wodą i dolewam mleko. I tyle. Kawa nie porywa. I nie smakuje rzecz jasna. 
W takiej chwili chciałabym mieć ekspres. Taki, który posiada młynek do mielenia kawy, spienia mi mleko i robi idealną kawę. Chociaż latte.
MARZENIA...
[Chyba KTOŚ czyta mi w myślach...]
Ku mojemu zaskoczeniu zostałam zaproszona przez Rekomenduj.to do bardzo ciekawego i smacznego projektu. Na okres dwóch tygodni otrzymałam profesjonalny ekspres De'Longhi Primadonna ECAM 650.85MS Elite, który pozwoli mi codziennie cieszyć się doskonale zaparzoną kawą...
DE LONGHI EKSPRES MOJA OPINIA
Prawdę powiedziawszy kampania wielkimi krokami dobiega końca... I wiesz co? Ubolewam z tego powodu. Już niebawem będę musieć rozstać się z tym cudem techniki. Z ekspresem, który rozkochał mnie totalnie i całkowicie zawładnął moim sercem.
W życiu nawet nie sądziłam, że ekspres może być tak inteligentny. Naprawdę. Jestem zachwycona...
de longhi ekspres moja opinia


Pewnie zastanawiasz się, co takiego ma ekspres De'Longhi Primadonna Elite, czego nie mają  inne. Co mnie w nim urzekło? Zauroczyło? I co sprawiło, że chciałabym go mieć na własność.


Urządzenie zachwyca. Swym nowoczesnym designem, wysokiej klasy technologią oraz łatwością użytkowania.


Z powyższym stwierdzeniem zgodzę się w stu procentach. Bardzo lubię nowości, jednakże gdy rozpoczynam jakiekolwiek testowanie mam mieszane uczucia. Boję się, że coś pójdzie nie tak. Że nie ogarnę, albo coś zepsuję. Bo wiesz jak jest. Trochę techniki i człowiek się gubi. 
Ekspres De'Longhi początkowo trochę mnie przeraził... 😁 Na szczęście na krótko!
Wygląd urządzenia bardzo do mnie przemawia. Jest taki nowoczesny, stylowy, z klasą. Ekspres posiada dotykowy, kolorowy wyświetlacz, o rozdzielczości 4.3". Dodatkowo mamy tutaj do czynienia z interaktywnym panelem z menu w języku polskim. Na wyświetlaczu ekspresu pojawiają się wszelkiego rodzaju komunikaty dotyczące procesu parzenia kawy, herbaty (tak, w ekspresie mamy funkcje parzenia herbaty!), czekolady, a także konserwacji urządzenia. Jest to według mnie świetną opcją, ponieważ ekspres daje mi wskazówki jak w danym momencie mam się zachować, kiedy napełnić zbiornik wodą, w jakim czasie opróżnić pojemnik na fusy czy tackę na skropliny a nawet kiedy odkamienić urządzenie. Prawdę powiedziawszy niektórych rzeczy sama bym nie wiedziała.
Dodatkowo ekspres umożliwia tworzenie własnych kawowych kompozycji i daje możliwość zapisania proporcji kawy, dzięki spersonalizowanym profilom. Dzięki tej opcji każdy z domowników może zapisać swój ulubiony napój.
Niewątpliwym atutem jest fakt, że ekspres został wyposażony w automatyczny system czyszczenia i odkamieniania. Przy każdym włączeniu ekspres dokonuje procesu płukania urządzenia oraz nagrzewania wewnętrznego obiegu co sprawia, że kawa przygotowana jest szybciej i ma odpowiednią temperaturę. Podczas wyłączania urządzenia ekspres płukany jest ponownie, tym razem z kawowego pyłu,  Płukane są również przewody pojemnika na mleko, po każdorazowym przygotowaniu napoju ze spienionym mlekiem. Wszystkie te procesy zapewniają pełną wygodę użytkowania. Według mnie, jak najbardziej na plus.
W Ekspresie De'Longhi przygotowywałam zarówno kawę z ziaren jak i z kawy mielonej. Najbardziej przypadło mi do gustu stosowanie kawy ziarnistej. 
Wyobraź sobie, że ekspres wyposażony jest w profesjonalny stalowy młynek żarnowy z regulacją stopnia mielenia ziaren. Jest to młynek nie byle jaki. Posiada aż 13-sto poziomową regulację stopnia zmielenia, która ma niewątpliwy wpływ na aromat zmielonej kawy. I faktycznie. Podczas robienia kawy w ekspresie De'Longi w domu roztacza się fenomenalny, intensywny aromat niczym w prawdziwej, włoskiej kawiarni. 
Dzięki temu urządzeniu mogłam się poczuć jak na włoskich wakacjach. I to dosłownie!
Kawy z tego ekspresu POWALA. Napoje sporządzone w ekspresie De'Longhi smakują po prostu nieziemsko.
Ekspres pozwala zrobić przeróżne kawy. Caffee Latte,Latte Macchiato, Lungo, Espresso, Espresso Mcchiato, Cappucino, Flat White. Dodatkowo mamy możliwość personalizacji każdego napoju, wyboru smaku, wielkości czy wyboru temperatury.
Ekspres posiada funkcję parzenia herbaty a dla wszystkich amatorów słodkości tworzenia gorącej czekolady. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie! Jak szaleć to szaleć. Ekspres trzeba przetestować pod każdym względem!
Gorącą czekoladę przygotujemy w specjalnej, ekskluzywnej, termicznej karafce - Mix Carafe. Karafka umożliwia stworzenie napoju z dodatkowymi składnikami. Dzięki niej prócz gorącej czekolady zrobimy mrożoną kawę w upalne, letnie dni. Pewnie zapytasz w jaki sposób w karafce powstają te napoje. Otóż w zestawie znalazły się dwa mieszadła - Choco - dzięki któremu uzyskamy, pyszną gęstą czekoladę. Mieszadło doskonale łączy mleko z kakao w proszku, obraca się z małą prędkością i tworzy delikatną, kremową gorącą czekoladę. Omnomnom. Palce lizać. W zestawie znajduje się także mieszadło Aero, które z łatwością, przy niskiej prędkości rozkruszy kostki lodu, a następnie przy dużej prędkości stworzy pianę. Masz ochotę? 
Mrożona kawa nie istnieje bez kostek lodu. I tu po raz kolejny producent zadbał o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Do ekspresu dołączone zostały dwie silikonowe foremki na kostki lodu w kształcie ziaren kawy. Dzięki nim mamy pewność, że kostki będą idealne i napój wyjdzie taki jak być powinien. A te lodowe ziarenka kawy są naprawdę urocze. Słodziaki...
Obecność karafki Mix Carafe daje niewyobrażalne pole do popisu. Dzięki niej możemy tworzyć nietuzinkowe wariacje na temat kawy. Urozmaicać ją przy użyciu różnych dodatków. Do gorącej czekolady możemy dodać pokruszoną gorzką lub mleczną czekoladę. Nie skłamię pisząc, że ogranicza nas tylko wyobraźnia!
Ekspres, który mam okazję testować wyposażony jest także w system LatteCreme, pozwalający stworzyć idealną piankę. W normalnych warunkach, przy użyciu mojego spieniacza mleka jest to nierealne.

Kawa Latte Macchiato, którą serwuję każdego poranka smakuje naprawdę obłędnie. Uważam, że jest to spowodowane w dużej mierze tym, że ekspres podczas procesu parzenia wykorzystuje odpowiednie ciśnienie. Pozwala to na wydobycie z każdego ziarna pełni aromatu. I faktycznie. Kawa ma bogaty i intensywny zapach, pobudza zmysły i motywuje do działania. Taką kawę mogłabym pić do końca życia. I jeden dzień dłużej rzecz jasna. Albo dwa.
Kawa latte posiada perfekcyjne warstwy i co najważniejsze idealną temperaturę. 
Temperatura, utrzymana została za sprawą nowoczesnego systemu grzewczego. Ekspres De'Longhi Primadonna Elite z automatycznym systemem spieniania mleka wyposażony został w dwa Termobloki. Utrzymują one odpowiednią temperaturę podczas całego procesu parzenia. Jeden odpowiada za przygotowanie kawy natomiast drugi za podgrzewanie mleka. W końcu każda kawa, którą sporządzę ma idealną temperaturę. Nie jest za gorąca, ani za zimna. REWELACJA.
Dodatkowo ekspres wyposażony jest w podgrzewacz filiżanek, pozwalający dłużej cieszyć się optymalną temperaturą napoju.
A teraz coś dla wszystkich fanów technologii. Ekspres De'Longhi Primadonna ECAM 650.85MS Elite posiada aplikację mobilną COFFEE LINK App umożliwiającą zdalne przygotowanie wybranego napoju, co więcej możemy go w dowolny sposób modyfikować, personalizować. Dzięki aplikacji stworzymy również dowolny napój od podstaw. Jak dla mnie bomba.
Niektórzy mogą stwierdzić, że jest to funkcja niepotrzebna. Może i prawda. Dla mnie ta aplikacja jest bardzo wygodna. Ekspres szybko synchronizuje się ze smartfonem  czy tabletem przez bluetooth. To właśnie z poziomu tych urządzeń mogę przygotować pyszną kawę nie będąc w pomieszczeniu w którym znajduje się ekspres (należy jednak pamiętać o tym, by szklanka znalazła się pod wylotem adaptera kawy i dozownika mleka). 
☕☕☕

A teraz mam dla Ciebie ćwiczenie. 

Wyobraź sobie sytuacje ...


Masz problem rano wstać z łóżka. Dzwoni budzik. ⏰ Dryn. Dryn. Myślisz - o nie, znów trzeba wstać. Kawyyy.... ☕ Otwierasz oczy. 👀 Patrzysz na telefon 📱 a tam 5:00.🕔  Odpalasz aplikacje mobilną COFFEE LINK App.🔎☕ Ustawiasz kawę na którą masz ochotę. Hmmm... Latte? A może lungo? Do wyboru do koloru.✔ Dajesz krótką drzemkę i... budzi Cię zapach świeżo-mielonej kawy, który unosi się w całym mieszkaniu. 💓☕😍 Po prostu bajka. 😍Wchodzisz w to?
Bo ja tak. 

☕☕☕
Ekspres De'Longhi Primadonna ECAM 650.85MS Elite, oczarował mnie totalnie i sprawił, że kawa ewoluowała na wyższy level. Dzięki temu urządzeniu mogłam poznać nowy wymiar przyjemności. 
Kawa z tego cuda techniki jest naprawdę pyszna, bardzo aromatyczna i smakuje genialnie. Jak w najlepszej kawiarni. Włoskiej rzecz jasna. Ekspres pozwolił mi odkryć prawdziwy kanon włoskiego smaku, czyli esencję Italii wyrażoną w sztuce parzenia i picia kawy. Wraz z marką De'Longhi oraz Rekomenduj.to miałam okazję odkryć zmysłową harmonię smaku i aromatu z odrobiną wyrafinowanej elegancji we włoskim stylu.
☕☕☕
Sądzę, że urządzenie zachwyci każdego. Zarówno kawosza jak i osobę, która jest totalnym laikiem w kwestii parzenia kawy. Nieszablonowy, elegancki, niebanalny design oraz oryginalne rozwiązania technologiczne to przepustka do świata aromatycznej kawy, gdzie czas zatrzymuje się w miejscu. 
Sprzęt posiada ogrom przydatnych funkcji jednakże jest bardzo prosty w obsłudze. Każdy go ogarnie. KAŻDY! Za sprawą komend pojawiających się na dużym, kolorowym wyświetlaczu z łatwością przebrniemy przez proces parzenia kawy jak i konserwacji urządzenia. 
W panelu menu możemy nawet sprawdzić statystyki. Dowiemy się ile zużyliśmy wody, ile przygotowaliśmy kaw z mlekiem a ile najzwyklejszych czarnych. Świetna opcja. Przyznam szczerze, że zastanawiałam się ile zrobiłam kaw tym sprzętem. A teraz już wszystko jasne.
Sprzęt jest intuicyjny, za dotknięciem jednego przycisku stworzymy kawę, o której myśleliśmy od samego rana. Dodatkowo funkcja personalizacji danego napoju daje nam duże pole do popisu. Możemy eksperymentować i cieszyć się wyjątkowym i niepowtarzalnym smakiem.
Co więcej dzięki termicznej karafce przygotujemy gęstą i kremową gorącą czekoladę bądź też mrożoną kawę, którą wedle uznania - przyozdobimy bitą śmietaną i pokruszoną gorzką czekoladą. Poczujemy się jak w niebie... Ah... Rozmarzyłam się...
Dzięki ekspresowi De'Longhi Primadonna Elite odkryłam bogactwo kawowych smaków i mogłam cieszyć się niesamowitym aromatem doskonałych i wyjątkowych kaw za sprawą LatteeCrema System. Pianka na każdej kawie którą piłam była idealnie spieniona, puszysta, kremowa i delikatna. Czysta poezja. Ekspres posiada zintegrowany dzbanek na mleko, który zajmuje niewielką ilość miejsca w lodówce, dzięki czemu nasze mleko zawsze będzie świeże i chłodne. A takie najlepiej się spieni.
Urządzenie spodobało mi się również dlatego, że w krótkiej chwili mogę przygotować przy jego użyciu idealną kawę. Taką na jaką w danej chwili mam ochotę. Cały proces parzenia kawy jest bardzo szybki i pozwala zaoszczędzić mi dużo czasu. Czasu, który mogę poświęcić na delektowanie się pyszną kawą.
Producent zadbał o każdy, nawet najmniejszy detal. Ekspres został stworzony w oparciu o najwyższe standardy. Można to zaobserwować na każdym kroku. Dodatkowo mobilna aplikacja COFFEE LINK App, pozwalająca  zdalnie przygotować ulubiony napój bardzo do mnie przemówiła. 
Podróż do włoskiej krainy, przepełnionej magią i niebywale aromatyczną kawą pochłonęła mnie całkowicie. Oczarowała i zniewoliła zmysły. Sprawiła, że chwila przy kawie okazała się prawdziwą przyjemnością, którą należy celebrować. Zarówno w ciszy, w spokoju jak i wśród najbliższych.
Wiesz o czym teraz marzę?
By ta chwila z ekspresem De'Longhi NIGDY się nie kończyła. Niech trwa w najlepsze!

A teraz, korzystając z okazji, że ekspres jeszcze jest u mnie zapraszam na pyszną kawę.
Na jaką masz dzisiaj ochotę?


Wpis został przygotowany w ramach akcji #ambasadorDeLonghi, nie wpłynęło to jednak na moją opinię, ponieważ ekspres FAKTYCZNIE potrafi wyczarować smakowitą kawę wyciągając z ziaren całą głębie aromatu i wszystko co najlepsze. 

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger