Latopic® Żel do mycia ciała i włosów - czy poradzi sobie ze skórą atopową, skłonną do alergii

Latopic® Żel do mycia ciała i włosów - czy poradzi sobie ze skórą atopową, skłonną do alergii

Wpis, który dzisiaj dodam powstał już jakiś czas temu. Jeśli dobrze by się zastanowić, to w wersjach roboczych wegetował ponad rok. W końcu postanowiłam wypuścić go na światło dzienne. Kiedyś trzeba. Sądzę, że to odpowiedni moment. Opowiem Wam kilka słów o żelu do mycia ciała i włosów Latopic®

Przez dłuższy czas nazwa Latopic® kojarzyła mi się z dietetycznym środkiem spożywczym, specjalnego przeznaczenia medycznego stosowanym w alergiach pokarmowych i w atopowym zapaleniu skóry. Śledząc farmaceutyczne i kosmetyczne nowinki zauważyłam, że firma stworzyła specjalistyczną linię emolientów do skóry atopowej, suchej i skłonnej do podrażnień.

atopowe zapalenie skóry, alergia, apteka, zdrowie
Emolienty Latopic® można stosować już od pierwszego dnia życia. Warto również zauważyć, że są to jedyne emolienty mające w swym składzie metabolity bakterii Lactobacillus sp., które pełnią w organizmie bardzo dużą rolę. Działają przeciwdrobnoustrojowo oraz pomagają ograniczyć rozwój gronkowca złocistego, który powoduje stany zapalne u osób ze skórą atopową.
Ponadto produkty zawierają składniki o charakterze przeciwświądowym.

Emolienty Latopic®, dzięki swemu świetnemu składowi działają na kilku płaszczyznach, m.in.

  • nawilżają
  • natłuszczają
  • uzupełniają 
  • regenerują uszkodzony naskórek 
  • łagodzą świąd oraz podrażnienia
  • odżywiają skórę
Na uwagę zasługuje również fakt, że są to kosmetyki hipoalergiczne, które w swym składzie nie zawierają mydła, substancji zapachowych i sztucznych barwników, siarczanów (SLES i SLS).

Linia emolientów Latopic® składa się z następujących produktów:
  • Latopic® Żel do mycia ciała i włosów 400 ml
  • Latopic® Emulsja do ciała 200 ml
  • Latopic® Emulsja do kąpieli 200 ml
  • Latopic® Krem do twarzy i ciała 75 ml
  • Latopic® Regenerujący krem do rąk 50 ml
Latopic® Żel do mycia ciała i włosów zrobił na mnie duże wrażenie. Bardzo dobrze poradził sobie z problemem mojej skóry, która jest wrażliwa,przesuszona i skłonna do alergii.
atopowe zapalenie skóry, alergia, apteka, zdrowie
Produkt zamknięty jest w 400 ml plastikowej butelce z dozownikiem, która umieszczona jest w kartonowym pudełku, o delikatnej szacie graficznej, charakterystycznej dla marki Latopic®.
Żel jest przeźroczysty i ma odpowiednią konsystencję, która nie jest ani za rzadka ani za gęsta. Dzięki temu dobrze nanosi się go na skórę, rozprowadza oraz spłukuje. 
atopowe zapalenie skóry, alergia, apteka, zdrowie
Żel oczyszcza, zmiękcza oraz zmniejsza napięcie skóry. Redukuje zaczerwienienia oraz podrażnienia. Niweluje świąd oraz koi. Warto również dodać, że żel wzmacnia barierę naskórka, regeneruje i pozostawia na skórze delikatny film, swoistego rodzaju warstwę ochronną która zabezpiecza przed nadmiernym wysuszeniem. Dzięki temu skóra jest odpowiednio nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku.
atopowe zapalenie skóry, alergia, apteka, zdrowie
Latopic® Żel do mycia ciała i włosów podobnie jak inne produkty tej marki ma bardzo bogatą formułę, która delikatnie myje oraz pielęgnuje skórę dzieci (nadaje się już od 1 dnia życia) jak i dorosłych.
W swym składzie zawiera:
Jeżeli chodzi o działanie tego żelu na włosy, to uważam, że jest to kwestia indywidualna.
Jakoś nie wierzę tym wszystkim produktom 2w1 i nigdy nie myję nimi włosów. W tym przypadku było podobnie, więc nie mogę Wam napisać jak pod tym kątem produkt sprawdził się u mnie. Mogę tylko zaznaczyć, że producent pisze:

Włosy po użyciu żelu stają się miękkie, gładkie, łatwo się rozczesują i układają.
Produkt nawilża i wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie i zapobiega elektryzowaniu się.

Znacie emolienty Latopic®?
Stosujecie? 
Mam nadzieję, że nie macie problemu ze skórą podrażnioną, skłonną do alergii.



Relacja z See Bloggers - największej konferencji dla twórców internetowych - czy warto?

Relacja z See Bloggers - największej konferencji dla twórców internetowych - czy warto?

Właśnie zdałam sobie sprawę, że See Bloggers odbyło się miesiąc temu, a ja jeszcze nic na ten temat nie napisałam. Nic. Kompletnie nic. Kilka dni po evencie w sieci zawrzało. O największym wydarzeniu dla twórców internetowych pisali wszyscy. Portale plotkarskie, milion blogów. Można było zobaczyć mnóstwo vlogów. Każdy pisał z własnej perspektywy. Czy coś było przekłamane? Czy coś mijało się z prawdę? Ciężko powiedzieć. Nie mnie to oceniać. Byłam. Zobaczyłam. Podobało mi się. W euforii nie byłam. Ale uważam, że WARTO. Warto wybrać się na taką konferencję, która - wiele wnosi w życie każdego.  Zarówno osoby działającej prężnie na Instagramie, vlogera czy też blogera.
Na See Bloggers byłam po raz pierwszy. Prawdę powiedziawszy nawet nie przypuszczałam, że uda mi się zakwalifikować. Było tylu chętnych....
Byłam niesamowicie podekscytowana, gdy okazało się że otrzymałam maila z zaproszeniem. Udało się. Udało się wszystko to, co zaplanowałam sobie na ten rok. Pamiętam jak zakładałam bloga i marzyłam. Nawet nie marzyłam. Założyłam sobie, że w przyszłym roku pojadę na Meet Beauty, a w drugiej kolejności na See Bloggers. I stało się. POJECHAŁAM.
Jak zapewne każdy wie, See Bloggers odbyło się w Pomorskim Parku Naukowo Technologicznym. Organizatorzy zapewnili zarówno rozbudowane wykłady, mające miejsce w sali głównej jak i wiele różnorodnych warsztatów obejmujących różne strefy (np Beauty, Cooking, Design).
Całe wydarzenie w dużej mierze nastawione jest na integracje. Podczas tych dwóch dni można poznać wielu twórców, osoby które do tej pory kojarzyliśmy tylko i wyłącznie ze szklanego ekranu. Ale nie tylko. See Bloggers to także okazja do zdobycia wiedzy bądź też wymiana spostrzeżeń z innymi.

Początkowo miałam wziąć udział we wszystkich wykładach, które odbywały się na See Blogggers. W ostateczności zdecydowałam się tylko na kilka. Postanowiłam na maksa wykorzystać moją obecność nad morzem, zwłaszcza że lepszej pogody bym sobie nie wymarzyła.
W rezultacie posłuchałam wykładu Piotra Buckiego, poznałam podstawy You Tuba o modzie/urodzie/stylu życia zaprezentowane przez Radzką, obejrzałam magiczną prezentację Y a także wsłuchałam się w wywiad przeprowadzony z Anną Skurą.

Poza tym obejrzałam wszystkie stoiska znajdujące się na festiwalu. Wzięłam udział w kilku konkursach. Spróbowałam pysznego jedzenia, zjadłam moje ulubione lody i  wypiłam genialne smoothie.
Z racji tego, że nie samym jedzeniem człowiek żyje zrobiłam rundkę po wszystkich stoiskach. Niektóre były naprawdę przepiękne.
Osobiście najbardziej podobało mi się u Annabelle Minerals a także na stoisku Chiodo.
Urzekła mnie ścianka u marki Chiodo. Była przygotowana z największą precyzją i prezentowała się naprawdę rewelacyjnie. Grzechem byłoby nie zrobić sobie przy niej zdjęcia. 

Z chęcią wzięłam także udział w warsztatach organizowanych przez markę Chiodo. Nauczyłam się nowych wakacyjnych zdobień, które mam nadzieję, kiedyś wykorzystam. Oczywiście jak jeszcze trochę je poćwiczę. 
Bardzo lubię takie paznokciowe warsztaty. z największą przyjemnością czerpię wiedzę i poznaję nowe tajniki manicure'owe.
Moje oko ucieszyła także niesamowita aranżacja przygotowana przez Dukę. Chyba każdy chciałby mieć taki cudowny fotel w swoich czterech kątach. Byłam pod totalnym wrażeniem.
Moją uwagę przykuło także stoisko marki AA, gdzie dopracowany był każdy, nawet najmniejszy detal. Słoiki z lemoniadą (będące świetną inspiracją!), małe zdjęcia (zaprezentowane w ciekawy sposób), leżaczki i cudowne aranżacje wykonane z kosmetyków zrobiły na mnie efekt wow. 
Udałam się także na stoisko zespołu Oillan, gdzie wzięłam udział w badaniu skóry twarzy. Już kiedyś polecałam to badanie i dalej polecam. Pomimo tego, że to nie było aż tak dokładne jak to, które miałam wykonane kilka miesięcy temu mogłam stwierdzić, czy moja obecna pielęgnacja przynosi oczekiwane efekty
Jako totalna herbatomaniaczka nie mogło mnie zabraknąć na stoisku Loyd. Tutaj, pod okiem sympatycznych osób można było skomponować własną kompozycję herbat! Od razu wzięłam udział w tej zabawie i przygotowałam zieloną herbatę z lekka  nutą cynamonu, kardamonu, malin, truskawki i innych ciekawych składników.
Nie omieszkałam swojej wybuchowej mieszanki spróbować. Była... hmmm... całkiem spoko! 

Na wieczorną imprezę w stylu rockowym nie poszłam. Wolałam spędzić miłe chwile na gdyńskiej plaży. Pospacerować. Pobyć z Ukochanym. ❤
W trakcie mojego weekendu nad morzem zdobyłam odrobinę wiedzy. Usystematyzowałam pewne rzeczy. Poszerzyłam horyzonty.  Zaczerpnęłam mnóstwa inspiracji. I co najważniejsze - świetnie się bawiłam. 
Niesamowicie się cieszę, że mogłam być częścią tego wydarzenia. Że mogłam w nim wziąć udział. Że mogłam liznąć czegoś nowego! 

A czy pojadę za rok? To się okaże! 


Byliście na SeeBloggers? 
Jak wrażenia?

CELEBRUJ CHWILE - lato w ogrodzie

CELEBRUJ CHWILE - lato w ogrodzie

Odpowiedzmy sobie dzisiaj na następujące pytanie: za co można kochać lato? 
Ktoś wie? 
Słońce, wakacje, urlop, plaża, morze... Ciepełko, długie dni, romantyczne wieczory. Dużo pozytywnej energii, bajkowe podróże. Niesamowite wycieczki. RODOS. Rodzinne Ogrody Działkowe Otoczone Siatką. Kwiaty. Mnóstwo kolorowych, pachnących kwiatów. Tak naprawdę powodów do lubienia tej pory roku jest wiele. Puść wodze fantazji i dodaj swoje trzy... Czekam...

A może należysz do osób, które nie lubią upałów. Osób, sceptycznie nastawionych do wakacyjnych miesięcy. Nie przejmuj się tym. Każdy ma inne preferencje.
😎😎😎
W to wtorkowe popołudnie (które swoją drogą wygląda mi na niedziele) przygotowałam zestawienie moich letnich inspiracji. Zabiorę Cię całkiem niedaleko. Do ogrodu. Rozsiądź się wygodnie na leżaczku wśród tych cudownych kwiatów a ja przygotuję Ci smoothie. A może owoce z bitą śmietaną? Albo lody? Na co masz smaka? Załóż przeciwsłoneczne okulary. To must have. U mnie dzisiaj piękna pogoda. Przynieść Ci książkę do poczytania? A może ulubioną gazetę? 
U mnie tęczowo. Bardzo kolorowo. Gdzie tylko spojrzysz  - kwiaty. Lilie, irysy, goździki, słoneczniki. Patrzą na Ciebie. Uśmiechają się nieśmiało. Chcą byś cieszył się chwilą. 
Nie licz na to, że w tym wpisie będzie mnóstwo treści. Nie o to w tym chodzi. Dzisiaj ma być optymistycznie, pozytywnie, wesoło. Te kwiaty, które Ci prezentuje mają cieszyć oko. Twoje oko. 
Lubię taki widok. Robi mi się lepiej na duszy. Weselej. Gdy przychodzę do ogrodu, czuję się jakbym znalazła się w innej, odległej krainie. Gdzie czas staje w miejscu. Nic się nie liczy. Jest błogo i przyjemnie. Słychać śpiew ptaków, bzyczenie owadów oraz od czasu do czasu szczeknięcie psiaka. Tak. Killer chcę byś go pogłaskał. Niecierpliwi się i daje o sobie znać. Co z tym zrobisz? 
Naładuj akumulatory. Odetchnij górskim, rześkim powietrzem. Spójrz w niebo. Przestań myśleć o przyziemnych sprawach. Zrelaksuj się. Wiesz... Chillout być musi. 
Dopij ulubiony napój, siedząc na zielonej trawce i zaglądnij do mnie ponownie. Czekamy na Ciebie!

Jaki jest Twój sprawdzony pomysł na relaks?
Lubisz kwiaty? Które darzysz największym sentymentem? 


Miłego dnia! 


Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger