Mój wiosenny, kosmetyczny must-have.


Witajcie gorąco!

Kilka dni temu portal Ofeminin.pl zorganizował konkurs, polegający na zrobieniu zdjęcia zawartości swojej kosmetyczki i dodaniu go na swój Instagram.
Nie mogłam przejść obok tego konkursu obojętnie, przecież od dawna wiadomo, że jestem prawdziwą konkursomaniaczką. :) 
Zdjęcie, przedstawiające moje wiosenne, kosmetyczne must-have już na Insta, a tutaj z miłą chęcią podzielę się z Wami opiniami dotyczącymi tych kosmetyków (głównie do makijażu), które od pewnego czasu skradły moje serce. 


Zawartości mojej kosmetyczki nie wyobrażam sobie bez podkładu rozświetlającego Bourjois Healthy Mix. Uwielbiam ten podkład ponieważ ma bardzo szeroką gamę kolorystyczną - każda z nas może znaleźć dla siebie idealny odcień. Moja cera jest bardzo jasna dlatego wybrałam nr 51 - Vannille Clair. Stosuję ten kosmetyk od ponad roku i jestem bardzo zadowolona z efektów. 
Podkład świetnie się u mnie sprawdza, rewelacyjnie wyrównuje koloryt, ładnie stapia się ze skórą, dobrze kryje, ma przyzwoitą trwałość, nie zatyka porów. 
Dobrze współgra z innymi kosmetykami - również z innych firm - buzia jest po nim odświeżona, rozświetlona, pełna blasku. Zapach jest bardo delikatny, morelowy - zdecydowanie przypadł mi do gustu. Plusem jest również ładne opakowanie jak i przyjemna i wygodna aplikacja. 
Do tej pory to najlepszy podkład jaki miałam! :)

Oprócz podkładu, w moim wiosennym must-have zagościł również puder w kamieniu. 
W zeszłym roku natrafiłam na promocji na puder Yves Rocher zero niedoskonałości w odcieniu jasnego beżu i bardzo go polubiłam. 
Puder ten jest przyjemny w użyciu, ładnie kryje jak i matuje (czasami używam bez podkładu), nadaje skórze naturalny efekt, cera po nim jest świeża, wygładzona, wygląda na zdrową. 
Puder bardzo dobrze łączy się z podkładem - nawet innej firmy. Urzekło mnie również eleganckie opakowanie z dużym lusterkiem. 


W mojej kosmetyczce jest również miejsce na kredkę do oczu oraz do brwi. Obecnie używam obu z firmy Rimmel i jestem z nich bardzo zadowolona.
Stosuję je od grudnia i obie zdecydowanie są strzałem w dziesiątkę. 


Rimmel Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal w odcieniu 001 - black, jest mym faworytem wśród kredek do powiek. Wiem, że ma wielu zwolenników jak i przeciwników, ja jednak mogę przyznać z ręką na sercu że należę do tej pierwszej grupy. Kredka ma bardzo fajną żelową konsystencję, jest stosunkowo dosyć miękka, ale dobrze się nią rysuje (przynajmniej ja doszłam już do wprawy). Kredka zostawia bardzo intensywny, skoncentrowany odcień, jest bardzo dobrze napigmentowana - już po jednym pociągnięciu możemy cieszyć się głęboką, smolistą czernią. Plusem jest również to, że nie trzeba jej mocno dociskać. Kredka jest trwała, nie kruszy się i nadaje spojrzeniu wyrazistości. Odkąd ją odkryłam zakochałam się w niej na zabój. Stosuję ją zarówno w połączeniu z tuszem do rzęs jak i bez.


Pięknie podkreślone brwi są również niewątpliwie atutem każdej kobiety. 
Jak już wcześniej wspomniałam w tym przypadku mój wybór padł również na markę Rimmel, a mianowicie na profesjonalną kredkę do brwi Rimmel Eyebrow w kolorze 002 - Hazel. 
Odcień w moim mniemaniu jest jasnobrązowy, wpadający w rudy jednakże bardzo mi odpowiada. 
Kredka wyposażona jest w fajną szczoteczkę, która z łatwością rozczesuje brwi. 
Przy jej użyciu można otrzymać efekt naturalnych, ładnie podkreślonych, równych brwi. 
Uważam, że kredka ma dobrą konsystencję, jest wygodna w użyciu, trwała i dobrze napigmentowana. Minusem jest jedynie fakt, że czasami łamie się przy temperowaniu. 

Niewątpliwie moim ulubionym tuszem do rzęs od blisko dwóch lat jest mascara od Bourjois - Twist up The Volume - w chwili obecnej stosuję wersję Ultra Black. 
Lubię ten tusz ponieważ daje efekt pięknych,wyraźnie podkreślonych, podniesionych, mocno czarnych rzęs. 
Dobrze wydłuża rzęsy, ma fajną konsystencję, dobrze się go nanosi, nie podrażnia ani nie obciąża oczu oraz nie powoduje łzawienia. Bardzo ładnie pogrubia jak i podnosi rzęsy dając efekt podkręconych rzęs. Plusem jest również fakt, że się nie rozmazuje, a oczy w takim makijażu wyglądają naturalnie.




W moim wiosennym must-have nie może również zabraknąć miejsca na pomadki do ust. 
W tym przypadku mam dwóch faworytów, a raczej faworytki. :)
Pierwszą z nich jest pomadka Bourjois Rouge Edition 15 - Rouge podium. Jak producent opisuje jest to nieprzemijająca czerwień z domieszką terracotty. Bardzo lubię ten odcień na wieczorne wyjścia, randkę tudzież większe wyjścia. Pomadka jest trwała, dobrze i ładnie utrzymuje się na ustach, ma bardzo przyjemną konsystencję (nie jest ani za sucha, ani za mokra), dobrze się ją aplikuje i jest świetnie napigmentowana. 
Kolor jest bardzo piękny jak i wyrazisty. 
Pomadka delikatnie nawilża usta, jednakże nie błyszczy na nich. 
Nie rozmazuje się, jest dobrej jakości a jej opakowanie bardzo mi się podoba.


Drugą pomadką którą bardzo polubiłam jest szminka-balsam w kredce Rimmel Lasting Finish Colour Rush w odcieniu 610 -Sun-kissed. 
Zdecydowanie uwielbiam ten kolor, jest śliczny, ciepły, wyrazisty, energetyczny. 
Długo utrzymuje się na ustach, a odcień jest zarówno intensywny jak i delikatny. Pomadka z racji tego, iż jest balsamem zapewnia bardzo długie nawilżenie przy jednocześnie zachowanym pięknym i żywym kolorze. 
Używam tej kredki od trzech miesięcy, praktycznie codziennie. Jest bardzo wydajna, ma przyjemny zapach jak i smak. :)
 Z pewnością zostanie ze mną na dłużej. :)



Na zdjęciach widnieją też lakiery Sally Hansen miracle gel w dwóch pięknych, a zarazem moich ulubionych odcieniach, jednakże o nich innym razem. :)

W ten oto krótki sposób zaprezentowałam Wam mych makijażowych ulubieńców.
 Jak widać należą do nich głównie Bourjois jak i Rimmel, chociaż na Yves Rocher również znajdzie się miejsce. 
Z tej ostatniej firmy najbardziej jednak preferuje perfumy oraz wody perfumowane o których niebawem Wam napiszę. 



1 komentarz:

  1. Bardzo lubię ten podkład jest naprawdę świetny! Mam też ten tusz do rzęs i oczy po nim wyglądają super. Bardzo ciekawy blog. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger