Perfecta I LOVE BRONZE - olejkowy balsam brązujący [jasna karnacja]

Witajcie Moi Drodzy!
Lato jak i wakacje trwają w najlepsze. Pogoda w naszym pięknym kraju lubi jednak płatać figle. Raz jest upał nie do wytrzymania, a innym razem zimny wiatr i temperatura poniżej 15stu stopni. Takie wahania pogody i temperatur wpływają bardzo niekorzystnie na nasze samopoczucie oraz opaleniznę. ;) Bo jak tu się opalać, gdy na dworze żar leje się z nieba, a Ty tylko marzysz o leżeniu na leżaku pod parasolkami nad morzem? Albo  gdy jest zimno jak w październiku, a do tego pada deszcz? Ciężko. Jeśli dochodzą do tego problemy ze zdrowiem oraz jasna karnacja to już w ogóle dramat. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy dobrze znoszą ekspozycję na słońce. U mnie niestety tak nie jest. Skłoniło mnie to do  zaprezentowania Wam produktu, który ostatnimi czasy skradł moje serce i sprawił, że moje ciało nabrało odcienia naturalnej opalenizny. Zapraszam na wpis poświęcony Perfecta I love Bronze olejkowy balsam brązujący.
Perfecta I love bronze - olejkowy balsam brązujący zamknięty jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 250 ml. Szata graficzna produktu niewątpliwie przyciąga wzrok. Utrzymana jest w turkusowo-brązowo- złotej kolorystyce.
Na opakowaniu  możemy przeczytać obietnice producenta, mianowicie:

Olejkowy balsam brązujący stopniowo i delikatnie nadaje jasnej skórze odcień naturalnej opalenizny. Nawilża i regeneruje skórę dbając o doskonały wygląd ciała. Pomaga ujędrniać, modelować i wyszczuplać sylwetkę. Lekka, łatwo rozprowadzająca się i doskonale wchłaniająca konsystencja balsamu nie pozostawia smug ani tłustego odczucia na skórze. Tropikalny, aromatyczny zapach brazylijskiej passiflory doskonale relaksuje zmysły pozostawiając przyjemny, orzeźwiający zapach na skórze.
 Balsam doskonale podkreśla i podtrzymuje opaleniznę uzyskaną naturalnie lub w solarium. Po 2-4 krotnej aplikacji jednego dnia skóra szybko nabierze kolorytu delikatnej opalenizny – doskonały efekt np. przed wieczornym wyjściem

Ponadto na opakowaniu możemy także znaleźć skład, oraz kilka słów na temat działania jak i właściwości najważniejszych składników.

Arabica Coffee & Macadamia Oil odżywcze olejki – doskonale nawilżają, regenerują i poprawiają elastyczność skóry.
 Cocoa & Tropical Butter regenerujące masła – wygładzają i chronią przed nadmierną utratą wody z naskórka.
Brazilian Body Complexaktywny kompleks wyszczuplający – spowalnia rozwój tkanki tłuszczowej, wspomaga i przyspiesza procesy spalania i rozkładu tłuszczu.
DHA Bronze Effect – roślinny czynnik brązujący – powoduje stopniowe wyzwalanie ciemniejszego zabarwienia skóry.

Olejkowy balsam brązujący Perfecta ma lekką, przyjemną konsystencję podobną do nieco rzadszego balsamu o białym zabarwieniu.
Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustego filmu ani lepkiej warstwy. Ponadto nie powoduje smug, plam czy też zacieków. Oczywiście na niektóre partie ciała (łokcie, kolana) należy nałożyć go mniej, podobnie jak w przypadku samoopalaczy. Perfecta olejkowy balsam brązujący stosuję od dłuższego czasu i mogę stwierdzić, że jest wydajny. Produkt używam  raz dziennie i już po kilku dniach regularnego stosowania zaobserwowałam, że moje ciało uzyskało efekt opalenizny muśniętej słońcem, która ma delikatny ale za to bardzo ładny brązowy odcień. W końcu moje nogi nie wpadają w pomarańcz, jak to po innych samoopalaczach było. Zapach produktu przypadł mi do gustu. Wyczuwam w nim delikatną a zarazem orzeźwiającą tropikalną nutę, która po aplikacji długo utrzymuje się na skórze.
Zgodzę się również z opinią producenta, iż balsam brązujący ma właściwości pielęgnacyjne. Po zastosowaniu skóra jest przyjemna w dotyku, miła, aksamitna, odżywiona i nawilżona. Jeśli chodzi o ujędrnienie, modelowanie czy też wyszczuplanie sylwetki to takich efektów nie zauważyłam. Nie martwię się tym jednak, ponieważ bardziej zależało mi na uzyskaniu ładnego kolorytu skóry.
Kosmetyk nie uczulił mnie ani nie podrażnił, więc jest to kolejny plus, zwłaszcza że mam tendencję do alergii.
Jedynym minusem, jaki zauważyłam jest obecność parabenów w produkcie.

Z olejkowego balsamu brązującego Perfecta jestem bardzo zadowolona i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że jest to produkt godny uwagi. Jeżeli nie jesteście posiadaczem jasnej karnacji tak jak ja, to możecie postawić na balsam do karnacji ciemnej, który również znajduje się w ofercie Dax Cosmetics.

Stosujecie produkty, które mają na celu poprawę kolorytu skóry?
Mieliście już do czynienia z olejkowym balsamem brązującym I LOVE BRONZE?

Jak wrażenia!?

Pozdrawiam cieplutko i życzę udanego weekendu!

59 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no dosyć... Postarali się ;) Nie można koło tego produktu przejść obojętnie :]

      Usuń
  2. Kiedyś używałam takich produktów, ale pozostawiały brzydki zapach... może to produkt który przyniesie zmiany? Uwielbiam produkty perfecta, w szczególności peelingi cukrowe :) pozdrawiam Cie cieplutko kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie ten produkt jest naprawdę przyjemny, a zapach w ogóle nie przypomina standardowego, że tak napiszę "smrodku" samoopalaczy :) Pachnie cytrusami nawet na skórze :] przyjemnej niedzieli Kochana :*

      Usuń
  3. Dzisiaj go wykończyłam. Byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się że u Ciebie także się sprawdził :)

      Usuń
  4. Nie używałam, ale myślę kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Podejrzewam, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  5. Nigdy w taki sposób nie pomagałam mojej skórze nabrać brązowego koloru :) Jednak kiedyś myślałam o takim balsamie, jednak boję się, że będę miała plamy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat po tym nie wychodzą! :) Naprawdę. Mnie wyszły po chusteczce samoopalającej i każdym innym samoopalaczu, po tym nie, pewnie dlatego że on ma inną formułę. Ponadto można go nakładać nawet kilka razy dziennie, żeby uzyskać fajny efekt np przed wieczornym wyjściem.

      Usuń
  6. Nigdy nie używałam takich balsamów, trochę się boje, że może to źle wpłynąć na moją skórę, lub zostawi jakieś plamy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z balsamami samoopalającymi jest różnie masz rację. Tutaj akurat nie ma takiego problemu. Nie pozostawia plam. Jeśli chodzi o wpływ na skórę, to zawsze jest jakieś ryzyko. :)

      Usuń
  7. Och jestem zauroczona i chętnie sprawdzę Pozdrawiam cieplutko i życzę cudownej niedzieli <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź koniecznie i daj znać :)Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  8. u mnie(Trójmiasto) pogody brak,więc olejek by się przydał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas pogoda naprawdę różna. Ostatnio słońca brak, tylko wielka duchota i deszcz oraz burze. W wolnej chwili pomagam sobie jak tylko mogę, by chociaż nogi ładnie wyglądały ;)

      Usuń
  9. Bardzo sceptycznie podchodzę do takiego typu balsamów, ale Twój wpis mnie bardzo zachęcił. :) Przy następnych zakupach chyba się na niego skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, to nie jest taki zwykły i standardowy samoopalacz :) Myślę, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  10. Już się pogodziłam z tym, że nigdy się nie opale tak jakbym chciała i nawet trochę polubiłam swoją bladość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem tylko to pozostaje :) Ja chciałabym być trochę opalona :)

      Usuń
  11. nie lubię żadnych breązujących kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. hihihi :) Mam nadzieję że sprawdziłby się i u Ciebie :)

      Usuń
  13. Fajny produkt dla mnie, jako dla bladziocha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam go nawet się sprawdził;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajny się wydaje :) z tego typu produktów brązujących używałam ziaji która delikatnie to robi i olejku z bielendy który po prostu kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samym początku też używałam z Ziaji, jednakże zawsze miałam odcień pomarańczowej opalenizny. Potem przeszłam na Samoopalacz z Dermedica, z którego byłam bardzo zadowolona bo ładnie prezentował się na skórze :]

      Usuń
  16. Z tej firmy kupiłam sobie serum brązujące w saszetkach - naprawdę fajne!
    Tego balsamu jeszcze nie miałam - dzięki za fajną opinię:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować tego olejku :) U mnie się sprawdził. :) Z Dax cosmetics również stosowałam chusteczki. Po pierwszym razie efekt był fatalny, wyszły mi plamy :D No ale spróbuję raz jeszcze, bo świetnie "opalają"

      Usuń
  17. Nie opalam się ponieważ podoba mi się jasna karnacja. Ostatnio z ciekawości posmarowałam sobie nogi również balsamem brązującym, tylko że z Kolastyny. Zresztą recenzja od dawna wisi na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Kolastyny nigdy nie stosowałam żadnych produktów :)

      Usuń
  18. Interesting beauty product. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Beauty! Have a nice day :*

      Usuń
  19. Nie lubię opalać się bezczynnie, staram się aktywnie spędzać każdy wypoczynek. A po za tym skład nie zachęca do zakupu, ponieważ oprócz olejków estrowych na drugim miejscu jest Palmitynian izopropylu, który jest na liście substancji szkodliwych, a skoro jest na drugim miejscu to jest go dość sporo. Na dodatek już samo EDTA powinno zastanowić, ponieważ jest to czynnik kancerogenny.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie taki by mi sie przydal ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przypadłby Ci do gustu :)

      Usuń
  21. Ja tak samo źle znoszę ekspozycję na słońce, więc często w lecie szukam balsamów brązujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może byś polubiła ten olejkowy balsam ? :) Jest inny niż wszystkie :D

      Usuń
  22. Ładne opakowanie ale ja nie potrafię idealnie takich produktów rozprowadzić by obyło się bez smug:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślisz że ja potrafię? Wiadomo, że nie ale tu tych smug nie widać :D

      Usuń
  23. Świetny jest i mam cos bardzo podobnego :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazwyczaj stosuje takie preparaty jednak w tym roku wyjątkowo się opaliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie stosuję takich produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio u mnie pogoda była która zbytnio nie kusiła, aby z niej korzystać.
    Nigdy tego nie używałam, ale może kiedyś się skuszę.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli chodzi o mnie mam dosyć ciemną karnacje i tak się zastanawiam czy jakbym użyła tego balsamu dla ciemnej karnacji to czy byłby jakiś efekt? ;))

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Olejkowy balsam nadałby Twej skórze jeszcze bardziej opalony efekt. Ponadto skóra by była miła w dotyku, nawilżona, jak po fajnym balsamie :) Myślę, że można spróbować :]

      Usuń
  28. Chętnie wypróbuję!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubie balsamy brązujące (mój ulubieniec to ten z Lirene), ale zrezygnowałam z nich w tym sezonie. Tego jeszcze nie miałam, chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie używałam tych z Lirene, jednakże słyszałam o nich wiele pozytywnych opinii :)
      Ten spróbuj - to nie jest taki'zwykły samoopalacz' :)

      Usuń
  30. Gdyby nie te nieszczęsne parabeny, to pewnie bym się skusiła;) bardzo fajna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie stosuje takich produktów bo nienawidzę ich zapachu po jakimś czasie na skórze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten nawet nie "śmierdzi" jak standardowe samoopalacze :)

      Usuń
  32. Uwielbiam tego typu produkty, bo leżenie plackiem na słońcu jest kompletnie nie dla mnie, jest to zatem jedyny sposób na ładnie opalone nogi. Tego nie miałam, ale z pewnością z chęcią przetestuję.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger