Kosmetyki do makijażu - trzeci wpis z cyklu OPRÓŻNIAMY KOSMETYCZKI

Witajcie wtorkowo! :)

Jesteśmy w trakcie kolejnego etapu wyzwania organizowanego przez redakcje Trusted Cosmetics. W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami  moimi ulubionymi kosmetykami, których używam do wykonania makijażu. Ogólnie produktów tych mam naprawdę sporo, jednakże postanowiłam skupić się na najlepszych.
O wielu z nich można było przeczytać  już wcześniej (TUTAJ i TUTAJ). Nie byłabym jednak sobą, gdybym tej listy trochę nie zmodyfikowała, ponieważ odkryłam jeszcze kilka bardzo wartościowych perełek!
Podczas prezentacji mojej kosmetyczki (KLIK) wymieniłam kosmetyki do makijażu warte uwagi (przynajmniej według mnie). Dla przypomnienia podam je jeszcze raz:
  • BOURJOIS HEALTHY MIX nr 51 Light Vanilla - podkład rozświetlający 
  • BIELENDA MAKE-UP Academie, naturalny fluid matujący MATT
  • YVES ROCHER puder w kamieniu zero niedoskonałości - jasny beż
  • MANHATTAN Soft Compact Powder - puder w kamieniu odcień 01 - naturalny
  • RIMMEL Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal 001 - black - żelowa kredka do powiek
  • RIMMEL Eyebrow nr 002 - Hazel - kredka do brwi
  • BOURJOIS Twist up The Volume Ultra Black - maskara do rzęs
  • L'OREAL False Lash Wings Sculpt Mascara - pogrubiający tusz do rzęs
  • BOURJOIS Rouge Edition 15 - Rouge podium - szminka do ust
  • RIMMEL Lasting Finish Colour Rush nr 610 -Sun-kissed - szminka-balsam w kredce
  • BIELENDA MAKE-UP Academie, mgiełka do utrwalania makijażu, Fixer mist
Na początku przedstawię moje ulubione fluidy do twarzy. Prócz nich w swoich zbiorach mam jeszcze kilka, jednak te wg mnie są godne uwagi. 
Na pierwszy rzut pójdzie Bourjois Healthy Mix, który jest dla mnie totalnym hitem. Na ten moment jestem w trakcie trzeciego opakowania. Odcień, który zwykle kupuje to nr 51 czyli Light Vanilla. Z reguły jestem bardzo blada, więc sprawdza się u mnie znakomicie. Dodatkowo jest bardzo lekki, a buzia po aplikacji prezentuje się zdrowo i promiennie. 
Kolejny fluid, który skradł moje serce wygrałam w konkursie Bielenda in Elle, o którym kiedyś pisałam (KLIK).
Początkowo sceptycznie podchodziłam do produktów tej polskiej marki, jednak w końcu się przełamałam... Była to naprawdę dobra decyzja!
BIELENDA MAKE-UP Academie, naturalny fluid matujący MATT jest moim kolejnym ulubieńcem. Bardziej przypadł mi do gustu niż jego kolega, fluid kryjący - Cover. Jest naprawdę godny uwagi, pomimo tego, że jest gęstszy aniżeli wyżej opisywany podkład Bourjois.  Jest przyjemny w użyciu, ładnie prezentuje się na buzi. Nadaje się zarówno solo, jak i z pudrem w kamieniu.
Przejdźmy teraz do pudrów w kamieniu. W tej kategorii produktów do makijażu również mam dwóch ulubieńców. Pierwszym jest oczywiście puder w kamieniu zero niedoskonałości - jasny beż od Yves Rocher, który wprost uwielbiam. Daje naprawdę ładne wykończenie. Jest wprost idealny dla osób z jasną karnacją. Nadaje się zarówno z fluidem, jak i bez (wówczas ładnie matuje oraz kryje niewielkie niedoskonałości).
Podczas promocji w Rossmannie (KLIK) kupiłam także puder w kamieniu firmy Manhattan. Odcień, który wybrałam to nr 01 - naturalny. Przyznam, że kosmetyków tej marki nigdy nie miałam. Puder kupiłam w ciemno, jednak okazał się dobrą inwestycją. Jestem z niego jak najbardziej zadowolona. Ma jasny odcień, daje ładne wykończenie i przede wszystkim jest trwały. Myślę, że kupię go ponownie (w chwili obecnej już się kończy).
Przejdźmy teraz do oczu. Wśród ulubieńców tej kategorii mam kredkę do brwi, żelową kredkę do powiek  oraz dwie mascary. 
RIMMEL Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal 001 - black - żelowa kredka do powiek skradła moje serce od pierwszego użycia. Kupiłam ją całkiem przypadkiem na Allegro i od tej pory zagościła w mej kosmetyczce na stałe.  Jest świetna. Z pewnością ma swoich zwolenników, jak i przeciwników, ponieważ ma specyficzną strukturę. Jest raczej miękka, ale dobrze rysuje się nią kreski.
Jak już kiedyś pisałam, ładnie podkreślone brwi są niewątpliwie atrybutem każdej kobiety. Zanim natrafiłam na profesjonalną kredkę do brwi Rimmel Eyebrow w kolorze 002 - Hazel, używałam wielu kosmetyków, jednak zawsze było z nimi coś nie tak. Najczęściej na brwiach prezentowały się niekorzystnie i rozmazywały się.
Z kredki Rimmel jestem bardzo zadowolona i jak na razie nie zmienię jej na nic (no chyba, że zrobię makijaż permanentny ;) ).
Wśród moich ulubionych kosmetyków do makijażu nie może zabraknąć także słynnej mascary od Bourjois, mianowicie Bourjois twist up the volume. Na chwilę obecną używam wersję ultra black.Stosuję ją już od kilku lat i jestem z niej bardzo zadowolona.
Zachęcona pozytywnymi komentarzami oraz opiniami skusiłam się również na pogrubiający tusz do rzęs L'OREAL False Lash Wings Sculpt. Jego cena regularna (w Rossmannie) przerażała dlatego zamówiłam go przez Internet. Byłam bardzo ciekawa efektu jaki da na moich rzęsach. W blogosferze było mnóstwo wpisów na temat tej mascary i praktycznie wszystkie blogerki były nią zachwycone. Spróbowałam. 
No i faktycznie, warta jest swojej ceny, chociaż potrzeba czasu, aby nauczyć się jej właściwie użytkować, ponieważ posiada niesamowicie specyficzną szczoteczkę.
Dużym minusem jest fakt, że początkowo (pewnie przez swoją świeżość) sklejała rzęsy.
W mojej kosmetyczce nie może również zabraknąć miejsca na pomadki do ust.
Pierwszą moją ulubienicą jest szminka Bourjois  Rouge Edition 15 - Rouge podium, o bardzo wyrazistym,  czerwonym odcieniu, który jest idealny na większe wyjścia tudzież randki. Bardzo lubię tę pomadkę, ponieważ odznacza się świetną pigmentacją, trwałością i eleganckim opakowaniem.
Prócz szminki Bourjois polubiłam także szminkę - balsam w kredce
RIMMEL Lasting Finish Colour Rush nr 610 -Sun-kissed. Kolor ma naprawdę prześliczny, wpadający w malinę. Warto również dodać, że zapewnia ustom odpowiednie nawilżenie oraz nadaje im piękny i żywy kolor.
Sporadycznie, od czasu do czasu, kiedy chcę cieszyć się nieskazitelnym makijażem przez dłuży czas (najlepiej cały dzień) używam mgiełki do utrwalania makijażu BIELENDA MAKE-UP Academie. Jest to produkt, który idealnie sprawdzi się zarówno podczas nocnej imprezy, czy dnia w trasie. Uważam, że jest to bardzo ciekawy kosmetyk, jednakże nie do codziennego użytku. Z pewnością stosowany dzień w dzień może obciążyć cerę.
W ten oto sposób zaprezentowałam moje ulubione kosmetyki do makijażu. Mimo tego, że wybrałam niewielką ilość produktów wpis wyszedł dosyć długi. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca! ;)

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu?

Pozdrawiam cieplutko!







Ps. A już za tydzień przegląd moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji ciała :) 

54 komentarze:

  1. Znam podkład z bielendy z tym, że mam wersje kryjącą i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze ze sa takie miejsca, człowiek nazbiera dobrej energii i aż chce sie żyć !!! Podziwiam i pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko mi się podoba :) Ja używam tuszu tylko i czasami kredki do oczu :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze bardzo mi się podoba jak przedstawiasz kosmetyki, a do tego ciekawe zdjęcia. Jest świetnie <3 Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś mnie tą kredką do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tusz Lovely i brązujące kuleczki z Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam przyjemności stosowania tych produktów.
    Mój wpis się tworzy. Mam nadzieję, że jutro się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo z tych kosmetyków znam, mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę tu swój ulubiony tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam tusz Loreala rewelacyjny jest :) zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio przestałam uzywac Bourjois bo stwierdziłam, ze jest własnie zbyt żółtopomarańczowy :<

    OdpowiedzUsuń
  12. czerwona pomadka musi być :) u mnie też gości ale tak naprawdę prawie wcale jej nie używam... tusz z Bourjois znam z widzenia, dosyć dobrze się sprzedaje ale nie używałam - jakoś mnie nie przyciągnął ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow gratuluję wytrwania jak na razie w wyzwaniu i oby tak dalej ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne są takie szminki w kredce ale chyba nie kupię sobie nigdy takiej ponieważ nie przepadam za takimi produktami do ust.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Twoich kosmetyków bardzo lubię podkład z Bourjois chociaż aż aktualnie w mojej kosmetyczce goszczą inne

    OdpowiedzUsuń
  16. kusi mnie ten podkład Healthy Mix :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajnych kosmetyków używasz! Mnie bardzo ciekawi właśnie ten tusz z L'oreala, trochę się obawiam tylko tej szczoteczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. O spory wybor perełek:). Tego tuszu loreala tez chciałabym spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  20. What a beautiful presentation of your favorite beauty pieces.
    xox
    Lenya
    FashionDreams&Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo ich u Ciebie :)
    Ja nie rozstaje się z podkładem Rimmel Wake Me Up no i tuszem z Loreala, który zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mgiełka do utrwalania makijażu mnie kusi, przydał by mi się taki kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedys uzywalam Bourjois , ale obecnie wole Revlon. Lepiej sie trzyma na tlustej skorze.

    OdpowiedzUsuń
  24. kosmetyki od YVES ROCHER od dawna za mną chodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo przyjemny post, świetnie się go czyta - co spowodowało rozplanowanie tekstu we wpisie jak i na zdjęciach. Ulubione? Ja często zmieniam, szukam odpowiednich więc chyba takowych nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mgiełka do utrwalania makijażu z Bielenda?! Ta marka zaskakuje mnie cały czas:)

    OdpowiedzUsuń
  27. w sumie twoja kosmetyczka z produktami do makijażu jest bardzo praktyczna :) miałam tylko podkład BOURJOIS i nie byłam zbytnio z niego zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Sporo nowości, nie posiadam żadnego Twojego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja ciągle testuję i szukam swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z podkładem o Bielendy też się polubiłam ;) Bardzo fajnie wygląda na buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Heh... Ja za bardzo na temat ulubionych kosmetyków do makijażu się nie wypowiem, ponieważ dopiero wkraczam w "świat makijażu". Ostatnio kupiłam sobie podkład z Miss Sporty i wszystko było by ok, gdyby nie to, że kolor jest za ciemny, choć w sklepie wydało mi się, że jest idealny... Właśnie dlatego zainteresowały mnie Twoje fluidy, bo też mam bardzo jasną karnację :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z maskarą Loreal się pobiłam i poległam. Nie dałam rady jej ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Tyle podkładów przeleciało przez moje dłonie i dalej nie kupiłam boujrjois hm ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przez wiele lat używałam tego pudru z Manhattanu, ale przerzuciłam się teraz na pudry sypkie :) Fajna kolekcja, dużo perełek :)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kredka RIMMEL czarna - moja ulubiona :) Chociaż ostatnio przez pomyłkę nie wzięłam wodoodpornej i trochę cierpię, strasznie odbija się na powiece i niszczy makijaż :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi w czerwieniach na ustach jest źle :( Wolę róże, koral :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam ten podkład, ale niestety się u mnie nie sprawdził :(
    Aktualnie szukam nowego, bo jak wiesz, mojego ulubieńca wycofali, ale nie wiem czy znajdę drugi, taki dobry i długotrwały podkład :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Same perełki, bliżej znam jedynie tusz do rzęs ale ja nie byłam z niego zadowolona, sklejał.

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Super produkty i jak zwykle świetny post! Większość Twoich ulubieńców, to również moi faworyci. Szczególnie Bourjois i Loreal :) Mega!

    buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawe rzeczy!

    Zapraszam na nowy wpis! Daj znać w komentarzu jak Ci się podoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  41. fajny pomysł z tym opróżnianiem kosmetyczek :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  43. O rany ale fajnie to wszystko napisałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  44. sporo tego u Ciebie:)
    Ja ze względu na alergię mam tylko tusz i krem BB:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też biorę udziałw tym wyzwaniu, niestety nie znam żadnego z tych kosmetyków :D Ale za to mam ten sam plakacik wydrukowany "Cześć Śliczna" :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Również posiadam szminke od Bourjois, nawet w takim samym kolorze! :) Jest świetna, wyrazista, długo się utrzymuje. Po za tym maskara od Bourjois jest jedną z najlepszych maskar jakie używałam zwłaszcza Ultra Black. :) Super post :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja również bardzo lubię ten puder z Manhattanu.Mam dużo kosmetyków które dobrze mi służą jednak ostatnio bardziej polubiłam się z tuszem oraz pomadką z Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  48. Kredkę do brwi z Rimmela miałam i u mnie się nie sprawdziła, dzisiaj dostałam próbkę cover'u z Bielendy i sama jestem ciekawa efektu, chociaż teraz u Ciebie przeczytałam, że jest gorszy niż jego siostra :) A kredkę do ust miałam dzisiaj w ręku i odłożyłam na półkę. Przy następnych zakupach kupie i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger