Ananasowa energia tysiąca kokosowoltów, czyli ENERGIZUJĄCY BALSAM DO CIAŁA FARMONA TUTTI FRUTTI

Tropikalne i pachnące dzień dobry bardzo! 

Owocowe kosmetyki do ciała Farmona Tutti frutti odznaczają się wyjątkowymi właściwościami pielęgnacyjnymi oraz niesamowitymi, soczystymi i aromatycznymi zapachami. Bogactwo składników aktywnych występujących w produktach dba o skórę, natomiast ich fenomenalne, świeże zapachy wprawiają w błogi nastrój.
W dzisiejszym wpisie chciałabym opowiedzieć o niesamowitym i jakże  egzotycznym połączeniu soczystego ananasa i kremowego kokosa, który ukryty jest w Energizującym balsamie do ciała Tutti fruti.  Balsam pobudza zmysły i ciało oraz sprawia, że możemy zaznać prawdziwej owocowej rozkoszy. Produkt miałam przyjemność stosować dzięki uprzejmości redakcji Trusted Cosmetics. Szczerze powiedziawszy bardzo ucieszyłam się z tego faktu, ponieważ od zawsze uwielbiałam zapach tego tropikalnego, owocowego duetu.
Energizujący balsam do ciała Farmona Tutti frutti umieszczony jest w charakterystycznej, wygodnej w użyciu tubie o pojemności 200 ml, z zamknięciem na klik.  
Opakowanie odznacza się tropikalnym, iście wakacyjnym designem, który przywodzi na myśl ciepłe, egzotyczne kraje. Szata graficzna jest bardzo oryginalna i pozytywnie nastraja do działania. Na uwagę zasługuje również chwytliwy opis producenta jak i sposobu użycia kosmetyku.
Balsam posiada delikatną, przyjemną kremową konsystencje o białym zabarwieniu. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania, pozostawiając na niej aksamitną powłoczkę, która nie jest tłustym filmem czy lepką warstwą. 
Skóra po aplikacji jest miła w dotyku, elastyczna miękka i dobrze nawilżona. Produkt, pomimo swej lekkiej formuły bardzo dobrze radzi sobie z nadmiernie przesuszoną i szorstką skórą. Ponadto dzięki obecności cennych składników odżywczych - oleju kokosowego i masła shea posiada właściwości łagodzące, kojące i zmiękczające. Balsam ma słodki, bardzo aromatyczny i intensywny zapach, który utrzymuje się na skórze przez pewien czas. Dodatkowo idealna kompozycja słodkiego kokosa i orzeźwiającego ananasa sprawia, że możemy poczuć owocową rozkosz. Intrygujący zapach pobudza zmysły, relaksuje i poprawia nastrój. Jest niesamowitym "umilaczem" i "odprężaczem". Myślę, że zapach idealnie sprawdzi się w upalne, letnie dni jak i zimą będzie przywoływał słoneczne, wakacyjne wspomnienia.
Produkt nie podrażnił, ani nie uczulił. Na uwagę zasługuje również fakt, że jest bardzo wydajny. Już niewielka ilość wystarcza by rozprowadzić go na całym ciele.

Rajsko energetyczny balsam do ciała bardzo przypadł mi do gustu. Wprowadza w życie odrobinę szaleństwa i egzotycznej nuty. Dzięki niemu unikniemy rutyny i zadbamy kompleksowo o naszą skórę. Odkryjemy ananasową energię tysiąca kokosowoltów. 
W przyszłości z miłą chęcią wypróbuję pozostałe kosmetyki tej czarującej zapachem serii.

Znacie kosmetyki Farmona Tutti Frutti?
Lubicie? Polecacie?
Jakie są Wasze ulubione?
Ps. Energizujący balsam otrzymałam do testowania dzięki portalowi Trusted Cosmetics. Nie wpłynęło to w żaden sposób na moją opinię na temat produktu. 

52 komentarze:

  1. Bardzo lubię produkty Farmony z linii Tutti Frutti, tego akurat nigdy nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz kiedyś go spróbować :) Jest naprawdę fajny!

      Usuń
  2. Uwielbiam kosmetyki Tutti Frutti :) Pachną bombowo :) Tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Kosmetyki Tutti Frutti mają rewelacyjne zapachy! :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie zapachy, chętnie sięgnę po ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos i ananas to naprawdę świetne połączenie!

      Usuń
  4. Lubię kosmetyki z tej serii, chociaż ostatnio trochę mi się "przejadły" :D Po balsamy sięga tylko latem, teraz w ruch poszły treściwe masła i oleje - inaczej moja skóra byłaby sucha jak wiór :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem Cię w stu procentach. Produkty, które pachną szybko mogą się znudzić. Mam tak samo, dlatego wolę stosować różne kosmetyki naprzemiennie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam produkty tej firmy, balsamu nie miałam okazji testować ale chętni to zrobię. Zapach bardzo mnie zainteresował :D
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę, że masz ochotę przetestować ten balsam i poczuć jego "zabójczy" [w pozytywnym tego słowa znaczeniu] zapach :D

      Usuń
  6. Chciałabym na własnej skórze wypróbować ten zapach :) Obserwuję i pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś z niego zadowolona :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze, żadnego z ich kosmetyków, ale słyszałam bardzo dobre rzeczy o ich kosmetykach :)
    Zapach napewno jest boski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli o mnie chodzi to mój drugi produkt Tutti Frutti. Kiedyś miałam peeling i również zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie :)

      Usuń
  8. Nie używałam, ale bardzo lubię owocowe zapachy, więc może się skuszę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie! Koniecznie zaopatrz się w któryś produkt z tej owocowej serii :)

      Usuń
  9. lubię tutti frutti, ale tego balsamu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Fajnie że i Ty jesteś fanką tych owocowych, zniewalających zapachów :)

      Usuń
  10. Dużo słyszałam o tutti frutti, ale nie miałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój drugi produkt Tutti Frutti. Kiedyś miałam peeling i również byłam zadowolona :)

      Usuń
  11. Uwielbiam je <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Really interesting post...thx for sharing! xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. jest ciekawy, interesujący, orzeźwiający... Z pewnością nie mdły :)

      Usuń
  14. Jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz uwierzyć na słowo, że jest bardzo interesujący :)

      Usuń
  15. Widząc coś kokosowego od razu jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha... zobacz jakie jesteśmy podobne! Mam tak samo ;]

      Usuń
  16. Ta wersja mi nie podeszła.. Ale lubię niebieską, która pachnie jak malinowa mamba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu Lubemu też nie... Ze względu na zapach, mnie się natomiast podoba. Wiadomo, o gustach i ulubionych zapachach się nie dyskutuje. To kwestia indywidualna :) Ciekawi mnie Twoje określenie "malinowa mamba" . Muszę spróbować :]Buziaki!

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  18. Zawsze mam problem by regularnie używać balsamów, ostatnio sprawdził się u mnie balsam z Evree czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czytałam o nim wiele pozytywnych rzeczy! Muszę go kiedyś wypróbować! :)

      Usuń
  19. Interesting product. I'm your new GFC follower # 258 ♥

    http://teresaemme.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham kokos, kocham ananasa! Co to oznacza? Muszę go mieć! Pozdrawiam cieplutko kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Bez gadania! Maszeruj do sklepu po nowy, energetyczny balsam od Perfecta :D

      Usuń
  21. Lubię produkty tej firmy :), ale nie miałam jeszcze styczności z tym peelingiem. Choć już co nieco czytałam o nim na blogach. Teraz testuję kolejny peeling z Organic Shop a mam jeszcze peeling suchy z nasion malin :0 Jak wykończę oba to skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uczulają mnie kosmetyki z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alergia jest kwestią indywidualną, jednakże szkoda, że nie możesz ich stosować:( Pozdrawiam

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Oj tak! Nie dziwię Ci się. Mają bardzo dobre działanie i obłędne zapachy :)

      Usuń
  24. Miałam kiedyś masło do ciała tej firmy o zapachu kiwi i było genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty tej marki mają naprawdę bardzo ciekawe kompozycje zapachowe, które nie są chemiczne i przywodzą na myśl poczucie relaksu :)

      Usuń
  25. Ta wersja zapachowa niekoniecznie mnie zachwyca, ale za to brzoskwinia i marakuja (albo papaja) cudownie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wersja z brzoskwinią raczej by nie przeszła. Nie cierpię tego zapachu ;) Ale wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, to indywidualna sprawa :)

      Usuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger