Czy pokochałam kreator rzęs od L'Oreal Paris?

Hejka! 

Do niedawna moim ulubionym i niezastąpionym tuszem do rzęs był Bourjois Twist up the Volume. Prawdę powiedziawszy nie rozstawałam się z nim nawet na krok. Był super. Naprawdę. Ostatnio jednak poczułam chęć zmiany, eksperymentów i wypróbowania nowych produktów do upiększania oczu.  Chciałam spektakularnego efektu. Takiego Wow. Marzyłam o rzęsach maksymalnie pogrubionych i rozpostartych aż po same końce. Czytałam wiele opinii, komentarzy i szukałam czegoś wyjątkowego. Moją uwagę przykuł tusz do rzęs L’Oreal False Lash Wings Sculpt. Pomyślałam, co mi szkodzi. Warto spróbować. Zawsze to nowe doświadczenie  A nóż będę się cieszyć rzęsami jak z bilbordu! :D  Gra wydawała się warta świeczki. Kupiłam....
L'oreal false lash

Kupiłam i początkowo się rozczarowałam. POCZĄTKOWO. Wraz z upływem czasu mascarę bardzo polubiłam. Poważnie...
Tusz do rzęs L’oreal zamknięty  jest w bardzo ładnym, pękatym, granatowo-srebrnym, metalicznym opakowaniu,które niewątpliwie przyciąga uwagę. Jest bardzo eleganckie, śliczne i zachęcające.  Świetnie leży pod palcami i jest wygodne w użyciu. Na opakowaniu, oprócz nazwy produkty, loga producenta, znajdziemy skład oraz miejsce produkcji danego egzemplarza.
Mascara L’oreal  posiada bardzo ciekawą, intrygującą, jednostronną szczoteczkę w kształcie grzebyka wyposażonego zarówno w krótkie jak i dłuższe, silikonowe, elastyczne wypustki.
Gdy ją po raz pierwszy ujrzałam, po prostu się przeraziłam. Nie wiedziałam „z czym to się je” i w jaki sposób umiejętnie nakładać produkt na rzęsy, by otrzymać pożądany efekt. Początki były trudne, ale  na szczęście w końcu ogarnęłam cały ten proces!
 Innowacyjna szczoteczka nabiera IDEALNĄ ilość mascary potrzebną na pomalowanie jednego oka. Z łatwością dociera do nasady rzęs, nawet do najkrótszych włosków i maksymalnie je wydłuża. Za jej sprawą uzyskamy efekt tightlight, który ostatnio stał się trendem w kreowaniu rzęs. Stają się one zagęszczone i podkreślone już u samej nasady (maskara wypełnia linię rzęs) co sprawia, że spojrzenie jest bardziej wyraziste.
false lash wings sculpt
Powiem Wam w sekrecie, że moją bolączką swego czasu były rzęsy. Jasne, krótkie i rzadkie. Wiecie jak zazdrościłam Lubemu pięknych wachlarzy rzęs? Wstyd się przyznać, ale tak było! Dzięki maskarze L’Oreal False Lash Wings Sculpt moje rzęsy stały się długie! Ba... Zabójczo długie! Tusz perfekcyjnie przyciemnia, rozdziela, pogrubia, zagęszcza i lekko podkręca rzęsy. Spojrzenie staje się głębokie i bardzo wyraziste.
góra - jedno oko w stanie naturalnym, drugie pomalowane
dół - oczy pomalowane mascarą
Konsystencja produktu jest bardzo specyficzna, mokra i żelowa. Nie byłam nauczona pracować na takim tuszu i dlatego przez pierwsze dwa tygodnie tuszowanie było prawdziwą zmorą. Mascara sklejała rzęsy, co niesamowicie mnie irytowało.  Na szczęście w końcu   konsystencja  tuszu zrobiła się jakby gęstsza, co w konsekwencji sprawiło, że aplikacja stała się o niebo przyjemniejsza.
Tusz łatwo rozprowadza się na rzęsach, nie tworzy grudek i nie odbija się na powiekach. Ponadto jest bardzo elastyczny, można na nim pracować przez dłuższą chwilę, aż do uzyskania efektu na jaki czekamy. Np. efektu WOW. :D
Zapach tuszu do rzęs jest delikatny i bardzo specyficzny. Nie jest drażniący. Tusz nie podrażnił ani nie uczulił. Na zakończenie dodam, że demakijaż  raczej jest bezproblemowy. Płyn micelarny z olejkiem arganowym od Garniera radzi sobie z nim naprawdę świetnie. Wacik nasączony płynem błyskawicznie usuwa czerń z moich rzęs.
Uważam, że tusz do rzęs L'Oreal jest godny polecenia. Przy umiejętnym stosowaniu  produktu  można uzyskać naprawdę oszałamiający efekt, który utrzymuje się przez cały dzień

Znacie mascarę L'Oreal False Lash Wings Sculpt?
Stosowałyście? Stosujecie?
Jak wrażenia?
Czekam na Wasze komentarze! :) 

Pozdrawiam! 





45 komentarzy:

  1. ooo , bardzo fajny tusz, nie widziałam go nigdy :) może kiedyś go wypróbuję! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Chociaż początki stosowania bywają trudne, efekt jest naprawdę super!

      Usuń
  2. Bardzo świetny tusz :) Muszę taki koniecznie sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zamierzam go wypróbować, tusze loreal to moje ulubione

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śmieszna szczoteczka! A jakie piękne spojrzenie! <3 efekt wow! Mi się podoba, ja skonczy mi się tusz, to poważnie rozważę jej zakup, lubię L'Oreal - do yej pory używałam taki fioletowo złoty :)
    Pozdrawiam!:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka jest zadziwiająca. Pierwszy raz mam z taką kontakt!
      Ten tusz o którym piszesz to pewnie Million Lashes :) Planuję go kiedyś kupić! Jak wrażenia? Buziaki!

      Usuń
  5. Pierwszy raz spotykam ale w sumie daje fajny efekt :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt może być jeszcze dużo bardziej mocniejszy. Wielokrotnie nanosiłam większą ilość tuszu

      Usuń
  6. Opakowanie piękne, efekt świetny :) pozdrawiam :*
    http://zakreconaaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam go, jest naprawdę fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Kochana, że u Ciebie również się sprawdził!

      Usuń
  8. Wolałabym jeszcze mocniejszy efekt ale i tak kusząca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt mocniejszy można jeszcze otrzymać😂 Nie chciałam za bardzo przesadzać, a wielokrotnie miałam oczy pomalowane jeszxze bardziej dzięki temu tuszowi😉

      Usuń
  9. Ja z L'Oreala preferuje tylko tusz L'Oreal Manga :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam z nim nigdy do czynienia :)

      Usuń
  10. Podoba mi się efekt ! :)Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny efekt!




    www.polinefashion.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa mascara! Od dawna szukam idealnej dla siebie i nie mogę znaleźć
    Być może zakupię również tą i przetestuję
    Obserwuję Twój blog od jakiegoś czasu, lubię tu wpadać :)
    Jeśli masz ochodę możesz zajrzeć też do mnie
    Pozdrawiam serdecznie misia!

    http://ellane-emilivdk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się. Koniecznie daj znać, czy będziesz zadowolona z efektów!

      Usuń
  13. I have not yet tried a wet and gel mascara so I'm interested to give it a go :)

    Sarah | What Sarah Writes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I think you'll be pleased with the results.:) Have a nice weekend!

      Usuń
  14. Ciekawy, ale szczoteczka mnie nie zachęca :D

    www.XNEVAEH.BLOGSPOT.COM
    OBSERWUJE <3

    OdpowiedzUsuń
  15. szczoteczka mnie początkowo przeraziła jak zobaczyłam na zdjęciach ;) ale może też mogłabym się przyzwyczaić. obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie byś się przyzwyczaiła!
      Patrzę na Twoje prace i jestem zachwycona!

      Usuń
  16. Bardzo lubię ten tusz :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/11/ratunek-dla-naszych-wosow-oleum.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Odkąd trafiłam na tusz Eveline Volume Fiberlast, to nie sięgam po inny:)) Za 15 zł mam rzęsy jak firany:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo! Chętnie sprawdzę jak spisze się u mnie! Przy najbliższej okazji z pewnością się w niego zaopatrzę!

      Usuń
  18. nie wiem czy by mi odpowiadał nie przepadam za takimi szczoteczkami bo zazwyczaj sklejają mi rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, Kochana... Na początku mi również masakrycznie sklejał, co nie wyglądało zbyt ładnie...

      Usuń
  19. Szczoteczka bardzo inrtygujaca
    Ale pewnie bym się wkurzała przez konsysyencję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Początkowo też byłam z niej niezadowolona :) Dobrze przynajmniej, że zakupiłam produkt przez Internet, zawsze kosztował mniej niż w Rossmannie ;)

      Usuń
  20. Mam tę wersję tylko w kolorze czerwonym i dla mnie niestety porażka

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam... Fajna szczoteczka, jeszcze takiej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger