Inveo hypoalergiczne serum do rzęs - hit czy kit?

Hej!

Marzysz o pięknych, długich i kruczoczarnych rzęsach. Od zawsze chciałaś takie mieć. Natura niestety spłatała  figla i obdarzyła Cię cienkimi, rzadkimi i jasnymi włoskami. Znasz  ten ból? Ja niestety tak...Czy zastanawiałaś się, co możesz zrobić by poprawić wygląd swoich rzęs? 

Do jakich wniosków doszłaś? 

Jeśli o mnie chodzi, to dużo na ten temat myślałam. Analizowałam i gdybałam. W konsekwencji zdałam sobie sprawę, że mogę:


A) kupić fenomenalną mascarę, która na maksa wydłuży, wytuszuje i pogrubi moje rzęsy - co zaowocuje pewnie komicznym efektem 
B) wybrać się do kosmetyczki, która przedłuży mi  rzęsy metodą 1:1, 2:1 czy jakąś inną - efekt będzie z pewnością mega, ale co z mymi rzęsami?
C) iść do drogerii (albo usiąść wygodnie przed komputerem) i zakupić kępki sztucznych rzęs - po czym zakleić sobie oczy gdy będę je nakładać :P
D) zaopatrzyć się w serum do rzęs w formie odżywki - co będzie równoznaczne z testem na bycie systematycznym oraz cierpliwym

            Długo zastanawiałam się co zrobić, by efekty były jak najlepsze... W rezultacie zdecydowałam się na opcję D - wybór odżywki stymulującej wzrost rzęs.  Czy mój wybór był słuszny?

Początkowo  bardzo sceptycznie podchodziłam do wszelkiego rodzaju kosmetyków stymulujących wzrost rzęs. Szerokim łukiem omijałam najbardziej popularną substancję czynną wykorzystywaną w tych produktach - bimatoprost - składnik kropli ocznych, stosowany zazwyczaj w celu obniżenia ciśnienia śródgałkowego i okołogałkowego w leczeniu jaskry. Przez wiele lat brzmiało to dla mnie strasznie! Naprawdę.  Doskonale jednak zdawałam sobie sprawę z tego, że składnik stosowany na linię rzęs nie będzie dawał działań niepożądanych (chociaż to czy wystąpią jest kwestią INDYWIDUALNĄ), a jedynie je przyciemni i sprawi, że będą dłuższe. W końcu się przełamałam i spróbowałam!  
Dzięki uprzejmości internetowego magazynu  Only-You (Facebook, Instagram) miałam okazję zostać jedną ze 150 testerek serum do rzęs Inveo.
Laura Conti
   Inveo hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs ukryte jest w małej, czarnej plastikowej buteleczce o pojemności 3,5 ml, przypominającej opakowanie eyelinera. Buteleczka wyposażona jest w cienki, wygodny, elastyczny  pędzelek, który pozwala precyzyjnie nałożyć odpowiednią ilość produkt na linię rzęs. Odżywka posiada bezbarwną, przeźroczystą, wodnistą konsystencję o neutralnym zapachu. Warto zaznaczyć, że serum jest odpowiedniej gęstości, o czym świadczy fakt, że nie migruje do worka spojówkowego i zostaje na linii rzęs.
 Jak wcześniej wspomniałam w hypoalergicznym serum do rzęs Inveo został zawarty: Bimatoprost, który systematycznie stosowany znacząco wpływa na wzrost rzęs oraz poprawia ich kondycję, a także ekstrakt ze świetlika mający działanie kojące, regenerujące podrażnienia, nawilżające i zmniejszające  nadwrażliwość na światło. Ponadto świetlik  łagodzi oznaki zmęczenia, tonizuje, a także wygładza naskórek.
Producent podaje, że serum rewitalizujące i pielęgnujące jest kosmetykiem polecanym osobom z kruchymi, przerzedzonymi i matowymi rzęsami. Podczas kuracji rzęsy stają się zdrowsze, gęstsze, dłuższe i ciemniejsze. Pierwsze efekty stosowania preparatu pojawiają się po 6-8 tygodniach regularnego stosowania. Choć u niektórych osób podczas badań można je było zauważyć po 10 tygodniach regularnej aplikacji serum. Ważne, by kuracji nie przerywać i stosować serum każdego dnia.
Moją przygodę z hypoalergicznym serum do rzęs rozpoczęłam końcem września. Obecnie jestem w trakcie szóstego tygodnia stosowania. Początkowo bałam się, że będę mało systematyczna i zdarzy mi się zapomnieć o wieczornej aplikacji. Nie pomyliłam się. Cztery razy nie zastosowałam kosmetyku na moje rzęsy, jednakże pomimo tego uzyskałam w miarę zadowalający efekt.
  Zaobserwowałam także pojedyncze wypadanie rzęs, jednak w miarę używania odżywki ustało. 
 Z ręką na sercu napiszę, że jestem zadowolona z efektów hypoalergicznego serum do rzęs.
Moje rzęsy znacznie się wydłużyły, przyciemniły i stały gęstsze. Ponadto przestały wypadać, są wzmocnione, delikatnie podkręcone i wyglądają na zdrowsze.
Moi bliscy również zauważyli różnicę w wyglądzie moich rzęs, więc prawdopodobnie coś w tym jest. Przeszły minimalną metamorfozę. Na plus oczywiście!
Poniżej dodaję zdjęcia, które zrobiłam na początku kuracji oraz teraz. Szczerze powiedziawszy nie oddają faktycznego wyglądu rzęs, z jednej prostej przyczyny - kompletnie nie potrafię sfotografować moich oczu. W każdej perspektywie wyglądają niekorzystnie! 
Jestem zadowolona z dotychczasowych efektów kuracji hypoalergicznym serum do rzęs Inveo. Mam nadzieję, że w ciągu następnych tygodni użytkowania rzęsy staną się jeszcze dłuższe i piękniejsze.    
 Znasz kosmetyki Inveo?
Stosujesz?
Miałaś do czynienia z hypoalergicznym serum stymulującym wzrost rzęs, albo z produktem innej marki?
Jak wrażenia?








 Produkt otrzymałam w ramach akcji Klubu Only You. Nie wpłynęło to jednak na moją opinię.

68 komentarzy:

  1. Miałam i mam tego typu produkty innych firm. Byłam zadowolona i chętnie po takie kosmetyki sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  2. kojarze i chyba kiedyś go posiadałam. Ale skoro pamietam przez mgłę, to chyba nie zrobił u mnie super efektów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie miałam, ale przydałoby mi się... po zagęszczaniu rzęs, moje to tragedia:(
    http://xnevaeh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie eksperymentuję obecnie z tego typu produktami, bo karmie piersią. Ale cieszę się, że jesteś zadowolona z efektów 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas karmienia piersią takie rzeczy są nie wskazane. Może kiedyś wypróbujesz :) Kto wie :D

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam serum do rzęs bo na moje rzęski nie narzekam ale w sumie kiedyś warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam i bardzo dobrze się spisało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się, że produkt również u Ciebie dobrze się spisał!

      Usuń
  7. JA raczej stawiam na dobry tusz do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  8. ja dalej jestem sceptycznie nastawiona do tego typu odżywek. mam krótkie rzęsy ale mi to nie przeszkadza. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak zawsze chciałam mieć "ciut dłuższe " ;)

      Usuń
  9. Świetne są takie kosmetyki miałam coś podobnego z innej firmy i byłam zadaowolona. Pozdrawiam ;)
    http://zakreconaaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wole serum zrobić sobie sama. Lub po prostu używać olejku do demakijażu, który przy okazji zajmie się rzęsami. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Tylko nie zawsze taki olejek daje oczekiwane efekty ;)

      Usuń
  11. Lovely post dear! Have a great week! xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się zastanawiam dlaczego nie jeden mężczyzna ma rzęsy jak z firanki a my kobiety musimy się natrudzić by takie mieć :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze nigdy tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosuję ją już prawie 8 tygodni i jestem mega zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne fotki <3. A efekt mi się całkiem podoba. Rzęski są dużo bardziej wyraziste :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja teraz testuję Serum od Joanny, ale używam go dopiero tydzień, więc trudno mi cokolwiek stwierdzić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat tego serum nie miałam, ale 4 Long Lashes polecam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej firmy, ale te serum wydaję się być świetne :) Wiec skuszę się, alby je przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. zastanawiam się właśnie nad zainwestowaniem w taki kosmetyk :) na razie gromadzę wiedzę i biorę pod uwagę różne produkty :) być może skuszę się akurat na ten- efekty są całkiem niezłe :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że musisz przeanalizować za i przeciw poczytać opinie i na coś się zdecydować. U jedego świetnie sprawdza się produkt firmy
      A a u innych B. Każdy z nas jest inny :]

      Usuń
  20. nigdy nie wierzyłam w te całe sera, serio. kiedyś na moje rzęsy najbardziej pomagała mi... pomadka z alterry! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomadka z alterry jest super na rzęsy :)też stosowałam

      Usuń
  21. Nie miałam nigdy takiego kosmetyku. Ale kiedyś smarowałam przed snem rzęsy po prostu olejem rycynowym i efekt był super! A taki olej kosztuje kilka złotych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam kiedyś olejku rycynowego, jednakże efekt nie był w ogóle widoczny :)

      Usuń
  22. nie znam, ale wypróbowałabym to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. wiem, jak jest z tymi zdjęciami, bardzo ciężko jest dobrze uchwycić tak małe elementy jak rzęsy, jestem zadowolona z tego serum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję Kochana :) A zdjęcie rzęs to najgorsze co może być

      Usuń
  24. Nie znam, ale przydałoby mi się coś na moje rzęsy ;) Muszę spróbować bo już się nawet zastanawiałam nad przedłużaniem.

    http://melodzia.blogspot.com/

    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj najpierw jakiejś odżywki :) Może przyniesie oczekiwany efekt :)

      Usuń
  25. Efekty u mnie super ;) Teraz moje rzęsy są super ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w sumie i mogłabym stestować w którymś momencie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. już dawno nie używałam jakiegokolwiek serum do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używałam jeszcze serum do rzęs. Dziękuję za wizytę u mnie, również Cię obserwuję już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to się stało, że mi to umknęło! :D Na fejsie dawno już polubiłam Twój profil ;) A na blogu nie... ;) Miłego wieczoru!

      Usuń
  29. Byłam zadowolona z działania, ale po zakończeniu kuracji wszystko wróciło do stanu poprzedniego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczę...Czyli tak jak z reguły z odżywkami jest... Podczas kuracji efekt mega, a po skończeniu rzęsy wypadają. Dobrze że mam jeszcze całe opakowanie serum, będę mogła stosować raz w tygodniu by utrzymać efekty :)

      Usuń
  30. Mam to serum, ale nie mam do niego przekonania :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Już miałam się decydować na doklejanie, ale chyba jeszcze przed tym sięgnę po serum :D Dam mu szansę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze postąpisz :) doklejanie chyba bardziej obciąży Twoje rzęsy niż ta odżywka ;]

      Usuń
  32. Czytałam kilka recenzji i mam zamiar wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podziel się spostrzeżeniami!

      Usuń
  33. Nie miałam go, ale fajnie, że się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Firanka czarnych, długich rzęs to chyba marzenie każdej kobiety... Ja w celu zadbania o swoje kupiłam produkt Regenerum, efekt jest, nie powiem, ale szału też nie ma :( może wypróbuję serum które Ty polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regenerum jest w miarę okey, ale w sumie nie widać spektakularnych efektów nawet po długotrwałym stosowaniu

      Usuń
  35. Ze względu na bimatoprost muszę sobie odpuścić to serum. Niestety ten składnik mi nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie służy możesz sięgnąć po coś innego. Na rynku dostępnych jest też wiele odżywek nie zawierających w składzie tego składnika :)

      Usuń
  36. nie znam ciekawa czy u mnie by sie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz tych odżywek pojawiło się mnóstwo. Musisz wypróbować i wówczas ocenisz efekt :D

      Usuń
  37. U siebie również zauważyłam efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też obecnie testuję nowe serum, ale marki L'Biotica ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Efekt zadowalający, stosuj dalej będziesz miała jeszcze piękniejsze rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ten moment jestem zadowolona. W połączeniu z tuszem, który teraz stosuję są naprawdę długaśne :)
      z pewnością będę stosować serum dalej :) W buteleczce jest jeszcze mnóstwo produktu :]

      Usuń
  40. Ciekawe, bardzo bym chciała mieć takie długie rzęsy. Moja Karola ma piękne po Tatusiu:) I po co chłopu takie długie, gęste i piękne rzęsy? Niesprawiedliwe... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą w stu procentach! W ogóle faceci mają zwykle długie i piękne rzęsy... A my co... ledwo trzy na krzyż... i to jeszcze takie króciutkie... ;) Buziaki!

      Usuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger