MARION 7 efektów - olejek w kremie i FlosLek ELESTABion R - serum do włosów.

Cześć! 💖
Listopad wielkimi krokami zbliża się do końca. Niebawem powita nas klimatyczny i nastrojowy grudzień a wraz z nim wiele świątecznych wpisów. Mam nadzieję, że czekacie na nie z niecierpliwością! Zanim jednak to nastąpi pragnę zaprosić Was na recenzje dwóch ostatnich produktów, które znalazłam w boxie Only You DOOKOŁA WŁOSÓW. Mam nadzieję, że śledziliście bloga uważnie i zapoznaliście się z moimi opiniami dotyczącymi pozostałych kosmetyków, które znalazły się w ślicznym pudełku od Only You. (Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie TUTAJ, TUTAJ, albo TUTAJ. ) Dzisiaj pokrótce opowiem Wam o multifunkcyjnym serum do włosów FlosLek ELESTABion R oraz o olejku w kremie do włosów 7 efektów MARION. Jesteście ciekawi? No to zapraszam!
Z pewnością wiele razy sięgaliście po suszarkę, prostownicę czy lokówkę. Nie wiem czy wiecie (zapewne tak), ale te urządzenia wpływają bardzo niekorzystnie na nasze włosy. Zwłaszcza, gdy nie mają funkcji regulacji temperatury. Warto zaopatrzyć się wówczas w jakiś interesujący produkt, który będzie stanowić ochronę termiczną przed wyżej wymienionymi przedmiotami, a dodatkowo zregeneruje włosy, uchroni je przed utratą wilgoci i zanieczyszczeniami środowiska.
Ostatnimi czasy na rynku pojawił się bardzo ciekawy kosmetyk, jakim jest

FlosLek Elastabion R Serum multifunkcyjne do włosów

serum do włosów
Produkt ukryty jest w niewielkiej plastikowej, białej  butelce o pojemności 15 ml, zaopatrzonej w aplikator w postaci pompki. Dozownik działa bez zarzutów i z łatwością można kontrolować ilość wydobywanego produktu. Wielkość opakowania jest idealna - kosmetyk nie zajmuje wiele miejsca i zmieści się w każdej damskiej torebce tudzież kosmetyczce. Szata graficzna jest miła dla oka utrzymana w bieli, szarości i różu, co sprawia, że jest ewidentnie kobieca. Na buteleczce zostały umieszczone najważniejsze informacje, sposób użycia, skład produktu. Szczegółowy opis można znaleźć na kartonowym opakowaniu, w którym umieszczona jest butelka.
 Serum posiada przeźroczystą, lepką, gęstą konsystencję, która łatwo rozprowadza się na włosach. Po dobrym wtarciu we włosy na rękach pozostaje niewielka lepka warstwa, którą ciężko zmyć przy użyciu samej wody. Nie ma się co dziwić, w końcu w składzie znajdują się silikony nierozpuszczalne w wodzie. Ponadto kosmetyk zawiera hydrolizowany jedwab, który regeneruje włosy oraz witaminę E. Warto wspomnieć, że w kosmetyku nie znajdziemy konserwantów, wysuszających alkoholi czy alergenów.
Zapach kosmetyku jest delikatny, praktycznie niewyczuwalny. 
Serum FlosLek ELESTABion R działa tak jak powinno. Zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi spowodowanymi szczotką czy grzebieniem, warunkami atmosferycznymi a także chroni je przed gorącą temperaturą suszarki, prostownicy czy lokówki. Dzięki niemu puszące i niesforne włosy pozostały już tylko wspomnieniem. Serum dodaje blasku włosom, nabłyszcza je, wygładza, sprawia że są miłe w dotyku, miękkie, elastyczne i łatwo się rozczesują.Co więcej, produkt nie obciążył włosów, nie "ulizał ich" ani nie przetłuścił, czego bałam się najbardziej(stosowałam kiedyś jedwab do włosów CHI, który niestety sprawiał, że moje włosy wyglądały okropnie). 
Uważam również, że serum jest produktem bardzo wydajnym, ponieważ już jedna pompka wystarczy, by wmasować je we włosy i nadać im zdrowy wygląd. 
Na zakończenie dodam, że jestem zadowolona z produktu, pomimo tego, że początkowo bardzo obawiałam się jego działania. Zdaję sobie sprawę, że silikony zawarte w kosmetyku prócz szeregu zalet mają też swoje wady. Sądzę jednak, że szampon zawierający w składzie delikatny SLS lub SLES stosowany raz na czas usunie je. 

***

MARION, olejek w kremie do włosów 7 efektów

jest drugim kosmetykiem do pielęgnacji włosów, o którym napiszę Wam kilka słów.
Produkt posiada gęstą, jasnopomarańczową konsystencję, przypominającą lekki krem i umieszczony jest w przeźroczystej, plastikowej butelce o pojemności 150 ml z czarnym dozownikiem w formie pompki. Szata graficzna jest miła dla oka, delikatna, ozdobiona złotym motywem, który nadaje jej dozy elegancji,  Na etykiecie znajdziemy obietnice producenta, mianowicie:
Olejek w kremie odżywia włosy i ułatwia ich stylizację bez obciążenia. Lekka i łagodna formuła bez spłukiwania.Olejek zawiera bogaty w glicerydy oraz witaminy olej arganowy, olej kokosowy i olej inca inchi, które pomagają zapewnić włosom 7 efektów:
  • chronią włosy przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury
  • przywracają piękny połysk
  • wygładzają 
  • odżywiają i nawilżają
  • nadają jedwabistą miękkość
  • zapobiegają puszeniu się włosów
  • ułatwiają rozczesywanie i układanie
oraz sposób użycia i środki ostrożności: wycisnąć 1-2 porcje produktu (1 porcja - wielkość orzecha laskowego)i nałożyć na włosy omijając nasadę. Stosuj dowolnie:
  1. Przed suszeniem i układaniem na wilgotne włosy - by były miękkie i łatwe do wystylizowania.
  2. Na wykończenie fryzury - aby wydobyć piękny blask włosów. 
W przypadku włosów cienkich produkt nakładać od połowy długości. Nie spłukiwać. Chronić oczy. W przypadku dostania się preparatu do oczu przepłukać wodą.

Oprócz wyżej wymienionych substancji czynnych w kosmetyku znajdziemy emolienty, silikony i wyciąg z alg. Wszystkie substancje stanowią idealne zabezpieczenie dla włosów, podatnych na uszkodzenia (zwłaszcza teraz, gdy za oknem obserwujemy diametralne zmiany temperatur, jesteśmy skazani na czapki i szaliki)
Zapach produktu jest słodki, przyjemny, delikatny. Przypadł mi do gustu pomimo tego, że jestem raczej wybredna co do zapachów. 
Nie wiem cz wiecie, ale moje włosy długością nie grzeszą. Trochę przeraziłam się nakładania kosmetyku od połowy długości (stwierdziłam, że może to być po prostu nierealne), no ale w końcu przemogłam się. Produkt stosowałam zarówno na wilgotne włosy jak i na końcówki wymodelowanej fryzury. W pierwszym przypadku sprawdził się u w miarę dobrze. Spowodował zmiękczenie włosów, sprawił że stały się miłe w dotyku i błyszczące. Łatwo się rozczesują i nie puszą. Fryzura stała się bardziej "ujarzmiona". Należy jednak pamiętać, że olejek w kremie bardzo łatwo przesadzić. Wówczas nasza fryzura będzie wygląda nieatrakcyjnie, wręcz niechlujnie! Autentycznie. Włosy staną się przyklapnięte, przetłuszczone i po prostu brzydkie. Warto dopasować ilość produktu do długości i gęstości włosów. Sama używam ledwo pół pompki kosmetyku i końcowy efekt jest  zadowalający. 
W drugim przypadku kosmetyk sprawdził się świetnie. Końcówki wyglądają na zdrowsze, są nawilżone, ładniejsze,  pełne blasku. Nie są w ogóle obciążone, ani tłuste. Olejek w kremie nie podrażnił, ani nie uczulił, co również jest dużym plusem.
Myślę, że kosmetyk sprawdzi się w przypadku włosów suchych, zniszczonych, niepodatnych oraz kręconych.
 Czy zostanie ze mną na dłużej?
 Trudno powiedzieć.
Szczerze powiedziawszy nie jestem fanką tego typu kosmetyków, a olejek w postaci lekkiego kremu stosowałam po raz pierwszy w życiu. Może powrócę do niego, kiedy włosy trochę mi podrosną i będę mogła bardziej docenić jego działanie i zaobserwować lepsze efekty.

Znacie kosmetyki opisane w dzisiejszym wpisie?
Stosowaliście?
Jak wrażenia?



Produkty otrzymałam w ramach współpracy z klubem Only You (Ig, Fb). Nie wpłynęło to na moją opinię.
Korzystając z okazji bardzo dziękuję magazynowi Only You, za możliwość poznania i przetestowania produktów, znajdujących się w box'ie Only You DOOKOŁA WŁOSÓW.

45 komentarzy:

  1. Tych produktów jeszcze nie miałąm. Miałam inne rzeczy z seri 7 efektów i się sprawdziły calkiem fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zaciekawił mnie ten produkt od Marion :) generalnie, ich kosmetyki kojarzą mi się z przyjemnymi zapachami właśnie :D aczkolwiek, boję się nieco, że mógłby nazbyt obciążyć moje włosy, które i tak mam dość przyklapnięte :P
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jeśli użyłabyś optymalnej ilości, nie przesadziła z produktem to nic złego by się nie wydarzyło :)

      Usuń
  3. Coś ostatnio głośno o tym Marionie, muszę wypróbować w takim razie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak Kochana, spróbuj i daj znać, jak się sprawdził u Ciebie :)

      Usuń
  4. Oba produkty mnie zaciekawiły choć Floslek bardziej ze względu na to, że nie mam przekonania do produktów w kremie ;o Choć kto wie, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą. Serum polecam w 100%!

      Usuń
  5. Aktualnie Marion posiadam czeka tylko kiedy, zacznę go stosować :) Jestem ciekawa czy u mnie tez się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa :) Daj znać, jak wypróbujesz :)

      Usuń
  6. Serum wypróbuję zbiera dużo fajnych opinii, jeśli chodzi o Mariona to w sumie jednym się sprawdza innym nie ja np pewnie go kupię bo ich produkty do włosów sprawdzają się u mnie naprawdę dobrze i jeszcze nie miałam sytuacji aby coś mi się nie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z wszystkimi kosmetykami. U jednych jest ok, a u innych ten sam produkt może okazać się totalnym bublem. Jeśli tylko masz ochotę wypróbuj. Ciekawa jestem, czy będziesz zadowolona :]

      Usuń
  7. Jak na razie jestem zadowolona z ich działania. Muszę jednak uważać z aplikowaną ilością, bo potrafią obciążyć włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... Wszystko w nadmiarze powoduje brzydki efekt. Trzeba uważać, by nie przesadzić...

      Usuń
  8. Akurat tych kosmetyków jeszcze nie miałam okazji poznać :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, może niebawem wypróbujesz?

      Usuń
  9. O proszę tego kremu z Marion jeszcze nie widziałam, ale miłam serum z tej serii i byłam zadowolona :)

    dodaje do obs :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) To mój pierwszy produkt Marion. :)

      Usuń
  10. Bardzo polubiłam oba te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się niezmiernie że i Tobie przypadły do gustu :*

      Usuń
  11. Bardzo dużo ostatnio widziałam tych kosmetyków na różnych blogach :) Firmę Marion lubię więc może się skuszę na ten specyfik, co do serum to muszę wypróbować, bo zimą mam problem z puszeniem włosów pod czapką :D Ogólnie ciekawe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Kosmetyki są godne polecenia, zwłaszcza to serum. Uważam, że w okresie jesienno-zimowym, głównie w chłodnych miesiącach będzie jak znalazł :)

      Usuń
  12. Wypróbowałabym mariona, ciekawe jak spisałby się na moich włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem Ciekawa! Wszystko przed Tobą! :) Koniecznie podziel się spostrzeżeniami !:)

      Usuń
  13. Nie znam tych produktów, ale widziałam już na kilku blogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że zrobiło się dosyć głośno na ich temat :) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Oba produkty fajne, jednak serum lepiej mi się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa tego olejku od marion. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię zaciekawiłam w tym wpisie. Jeśli kiedyś go kupisz, daj znać, jak się sprawdza u Ciebie :)

      Usuń
  16. Olejek w kremie mnie ciekawi, nie miałam jeszcze okazji stosować tego typu formuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też to byl "pierwszy raz". Nigdy nie miałam olejku w kremie :)

      Usuń
  17. Nie miałam żadnego produktu, ale olejek w kremie mnie zaciekawił :).

    OdpowiedzUsuń
  18. super produkty! <3 pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Żadnego z nich nie miałam,ale ten od Floslek mnie zaciekawił :) Mam jakieś sera w domu,szczerze mówiąc używam rzadko :D ale właśnie zimą częściej bo włosy lubią się wysuszać i elektryzować od kaloryfera i takie produkty je trochę ujarzmiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Prawdę mówiąc, myślałam że używałaś już wszystko! Jesteś taka obcykana :* :) Serum na zimę sprawdzi się idealnie! Buziaki!

      Usuń
  20. Nie znam tej marki, ale uwielbiam kosmetyczne nowinki, więc mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przetestować :)
    Dzięki kochana, że do nas wpadłaś i tyle miłych słów zostawiłaś :)
    U Ciebie jak zawsze perfekcyjnie! Kiss!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* :* :* Z pewnością przetestujesz te produkty i... mam nadzieję, że będziesz zadowolona z ich działania!

      Usuń
  21. Zapach olejku świetny! U mnie jedna pompka świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O olejku z Mariona słyszałam wiele pozytywów o serum wiem mało. Żadnego jednak nie testowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie przejmuj :) Może w niedługim czasie wypróbujesz. Serum naprawdę jest genialne!

      Usuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger