Liferia beauty box - kosmetyki z różnych stron świata

Cześć Kochani!
Dzisiaj pokrótce przybliżę Wam ideę pewnego beauty box'a. Słyszeliście o pudełkach wypełnionych kosmetykami, które można zamawiać co miesiąc, zarówno pojedynczo jak i przez subskrypcje? Z pewnością tak. Na rynku wprost roi się od pudełek tego typu. Zwykle boję się inwestować w takie kosmetyczne niespodzianki, ponieważ jestem bardzo wybredna. Nie skłamię Was, jeśli napiszę, że w swoim całym życiu zamówiłam raptem 3! Razem z tym beauty box'em wprost z Ukrainy o którym zaraz Wam opowiem.☺
LIFERIA.PL
Pudełko Liferia, będące bohaterem dzisiejszego wpisu oferuje swoim klientkom całkowitą różnorodność. To właśnie w nim znajdziemy zarówno produkty pełnowymiarowe jak i miniaturki znanych firm, a także marek niszowych z różnych krańców świata. Kosmetyki zawarte w box'ie są wyjątkowe. Podkreślają urodę oraz kobiecość...
★★★
Kiedy listonosz dostarczył mi paczkę szybko wzięłam się do rozpakowywania. Byłam bardzo podekscytowana. Moim oczom ukazało się piękne różowe pudełko, niewielkich rozmiarów. Przyciągało wzrok i wzbudzało zachwyt. Byłam bardzo ciekawa co skrywa w środku.
Otwarłam wieczko i...
 W pierwszej kolejności dostrzegłam  list powitalny oraz ulotkę, na której umieszczone zostały najważniejsze informacje dotyczące rytuału pielęgnacji,tajników kobiecej atrakcyjności oraz  kosmetyków zawartych w słodkim pudełku.  To właśnie z tej niepozornej ulotki dowiedziałam się, jak o każdej porze roku być olśniewającą, wyglądać jak milion dolarów, a przy tym nie tracić dużej ilości czasu. Przecież doskonale wiecie - CZAS TO PIENIĄDZ. Zdaję sobie z tego doskonale sprawę, 
★★★
Po dogłębnym przeanalizowaniu informacji znajdujących się na broszurkach postanowiłam dokończyć otwieranie pudełka. Rozwiązałam różową wstążeczkę, którą przewiązane były kosmetyki i zobaczyłam je w całej okazałości... 
Wygląd opakowania oceniam na szóstkę z plusem. Każdy szczegół, został perfekcyjnie dopasowany. Fikuśne, różowe pudełko, kolorowe kobiece broszurki przyciągające wzrok oraz ślicznie zawiązana zawartość box'u tworzy idealną całość. Byłam, ba jestem pod dużym wrażeniem! Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że to najpiękniej zapakowany beauty box jaki miałam! :) 
❤❤❤
Nie byłabym sobą, gdybym od razu nie wyciągnęła produktów z opakowania. Chciałam poznać konsystencje kosmetyków, nuty zapachowe oraz działanie. Przystąpiłam do oglądania zawartości pudełeczka oraz pierwszych testów. Aktualnie minęło kilka tygodni od czasu, kiedy otrzymałam tę paczkę i mogę podzielić się z Wami spostrzeżeniami na temat cudów, które w niej znalazłam.


  ZAWARTOŚĆ LIFERIA BEAUTY BOX

  • Krem do rąk DERMAGIQ, Holandia, 100 ml/44zł

Dermagiq Hand to krem do rąk z miodem do codziennej pielęgnacji. Przeciwutleniacze zawarte w miodzie koją i regenerują skórę. Dzięki zawartości miodu nie pozostawia uczucia lepkości, na rękach. Dodatek oleju migdałowego i masła shea chroni ręce przed odwodnieniem i łuszczeniem się.
Krem o przyjemnej, lekkiej białej konsystencji. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania. Sprawia, że dłonie stają się delikatne, miłe w dotyku, nawilżone, ukojone i zregenerowane. Produkt otula skórę przyjemną aksamitną otoczką, którą nie jest tłustym filmem czy lepką warstwą. Krem jest wydajny i cudownie pachnie (wprawdzie nie wyczuwam zapachu miodu, raczej nuty charakterystyczne dla kremów do rąk ale i tak mi się podoba). Myślę, że będzie towarzyszyć mi przez całą zimę. 😉

  • Żel do mycia twarzy VitaOil LIRENE, Polska, 75ml/10 zł

Żel z podwójnym aktywnym kompleksem - witamina B5 i masło mango skutecznie oczyszcza twarz i skórę wokół oczu z zanieczyszczeń i makijażu, w tym wodoodpornego. Odświeżam, nawilża, pozostawia skórę delikatną i jedwabiście gładką. Nadaje się do każdego rodzaju skóry i wieku.
Prawdę powiedziawszy po raz pierwszy natknęłam się na ten żel do mycia twarzy tej marki. Nigdy wcześniej nie miałam z nim do czynienia. A szkoda. 
Żel posiada przeźroczystą, rzadką konsystencję, dobrze domywa twarz i cudownie pachnie. 
Skóra po aplikacji jest miła w dotyku, delikatna i idealnie odświeżona. Produkt nie podrażnił, ani nie uczulił.

  • Jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do twarzy KUESHI, Hiszpania, produkt niepełnowymiarowy, 200ml/58zł

liferia box
Mleczko-peeling do twarzy Silky Cleasing Scrub zawiera mielone skorupki orzecha włoskiego, które pozwalają delikatnie i skutecznie oczyścić skórę z martwych komórek warstwy wierzchniej , przyczyniają się do oczyszczania i zwężania porów,usuwają resztki zanieczyszczeń, zapobiegają powstawaniu stanów zapalnych, a dzięki naturalnym ekstraktom łagodzą podrażnienia i mają regenerujące i nawilżające działanie.
kueshi mleczko-peeling
Produkt posiada niewielkie drobinki, które świetnie peelingują twarz i usuwają martwy naskórek. Dzięki zawartości olejów kosmetyk bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Po zabiegu twarz wygląda zdrowiej, jest nawilżona, gładka, pozbawiona suchych skórek. Warto także dodać, że mleczko-peeling jest odpowiednie nawet dla osób z wrażliwą cerą.

  • Błyszczyk do ust GLOSSIP, Włochy, 42zł

Trwały blask sprawia, że usta stają się miękkie i atrakcyjne. Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, nadając ustom objętości.
Szczerze powiedziawszy nie jestem fanką błyszczyków, ponieważ nie lubię uczucia "oblepionych" ust. Długo wahałam się, czy wypróbować ten produkt, który wart jest aż 40 zł... W końcu przemogłam się. 
Odcień, jaki posiadam to nr 07 - pearl czyli perłowy, sweetaśny róż.
Błyszczyk stosunkowo ładnie prezentuje się na ustach, wygładza je i faktycznie zwiększa ich objętość. Trwałość jest raczej przeciętna. Aplikator sprawia, że błyszczyk jest wygodny w użyciu. Jeśli chodzi o zapach, jest on słodki, pudrowy. Usta wprawdzie kleją się tuż po aplikacji, jednakże nie jest to tak uciążliwe jak przy tańszych błyszczykach.

  • Oxygenating Moisturizer Cream NAOBAY, produkt niepełnowymiarowy, Hiszpania 50ml/137 zł

Unikalny skład z dużą zawartością organicznych składników odżywczych i efektem intensywnego nawilżania,który głęboko odżywia skórę, poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały rok. Krem zawiera niezastąpione kwasy tłuszczowe, które znajdują się w olejkach awokado i oliwy z oliwek.
Po raz pierwszy spotkałm się z tą marką kosmetyków w pudełku Liferia box. Krem posiada przyjemną,dosyć gęstą, białą konsystencję o delikatnym cytrusowo-różanym zapachu. Produkt bardzo dobrze rozprowadza się na  twarzy i szybko się wchłania. Skóra po aplikacji jest miła w dotyku, miękka i odpowiednio nawilżona. Krem jest lekki i nie obciąża skóry twarzy. 

  • Cienie do powiek Magnetic Play Zone VIPERA,Polska, 7,40 zł

Cienie mają bardzo miękką, jedwabiście gładką teksturę oraz lekką i delikatną konsystencję.Posiadają wystarczającą odporność, ale przy tym łatwo zmywa się je wodą, nie pozostawiając śladu na skórze. Dzięki Magnetic Play Zone efektywnie podkreślisz oczy, zrobisz je jeszcze piękniejszymi i wyrazistymi.
liferia beauty box
Matowy cień do powiek w odcieniu liliowym (jasno fioletowym) to ostatni produkt, który znalazłam w Liferia beauty box'ie. Z pewnością wiecie, że nie jestem fanką cieni do powiek, zwłaszcza w takim kolorze. Wypróbowałam go jednak i mogę stwierdzić, że posiada przyjemną, delikatną konsystencję o optymalnej pigmentacji. 
❤💗❤
I tak oto dobrnęliśmy do końca. Ogólnie jestem zadowolona z pudełka Liferia beauty box. Jego zawartość naprawdę przypadła mi do gustu. Prawdę powiedziawszy nigdy nie stosowałam żadnego produktu, który się w nim znajdował.  Była to dla mnie całkowita nowość. Bardzo polubiłam krem do rąk Dermagiq, żel do mycia twarzy VitaOil Lirene oraz jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do mycia twarzy Kueshi. Z chęcią sięgnęłabym po ostatni produkt w wersji pełnowymiarowej.

Cena Liferia beauty box to 59 zł. Uważam, że jest jak najbardziej przystępna. W końcu w moim pudełku znalazły się aż 4 produkty pełnowymiarowe i 2 miniaturki. Jeśli i Wy chcecie zamówić taki box, koniecznie wejdźcie na stronę LIFERIA.PL.
Na zakończenie dodam, że przygoda z Liferia beauty box była dla mnie fajnym nowym doświadczeniem, genialną zabawą oraz możliwością wypróbowania nowych, zupełnie nieznanych mi kosmetyków z różnych zakątków świata. Polecam takie pudełeczko dziewczynom odważnym, chętnym zabawy, przygody, wypróbowania czegoś nowego, marzycielkom, które lubią odkrywać i poznawać nowe miejsca na ziemi. 


Kupujecie beauty box'y?
Znacie Liferia beauty box?
Jak wrażenia?

Pozdrawiam


32 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba zawartość tego boxa choć sama nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki sa naprawdę godne uwagi :)

      Usuń
  2. ja się zakochałam w tym zelu lirene, no pieknie pachnie :)
    dla mnie zbedny jest cień do powiek, bo rzadko uzywam, ale moze na sylwestra sie skuszę haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie cień do powiek równie ż jest zbędny :)

      Usuń
  3. ten box znam tylko z blogów, ta edycja jest fajna ale najnowsza jeszcze bardziej mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! Najnowszy beauty przyciąga wzrok :)

      Usuń
  4. Fajna zawartość, taki błyszczyk to bym z chęcią przygarnęła :D
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. początkowo byłam sceptycznie do niego nastawiona, ale w końcu polubiliśmy się ;)

      Usuń
  5. Całkiem fajne te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już u innych dziewczyn to pudełko zawartość bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie średnie pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Intrygująca zawartość ;) Też bym byla z niej zadowolona ;) Ja kosmetycznych boxów nie zamawiam ;D Raczej spożywcze :d hehe
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo... spożywczych nigdy nie zamawiałam. Polecasz jakieś konkretne?

      Usuń
  9. Bardzo fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem fajny box, choć mi by czegoś brakowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie mogłoby coś być zamiast tego cienia do powiek :)

      Usuń
  11. Super takie pudełko z kosmetykami z różnych stron świata :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się. Bardzo ciekawy pomysł :)

      Usuń
  12. This box seems amazing! Great variety of products! xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Zarówno z tej wersji jak i edycji listopadowej jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam listopadową. Całkiem całkiem :)

      Usuń
  14. całkiem fajne pudełko :) aczkolwiek ja bym się nie skusiła :) mam już swoich kosmetycznych faworytów i trudno mnie namówić do zmian :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię nowinki kosmetyczne, uwielbiam próbować i poznawać nowe kosmetyki :)

      Usuń
  15. Jeszcze nie miałam okazji kupować takich boxów :)
    Ale kocham nowinki kosmetyczne więc powinnam spróbować :)
    Twoje pudełko prezentuje się świetnie! kiss!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana za miłe słowa! Jeszcze możesz zamówić edycję listopadową a już niebawem grudniową :)

      Usuń
  16. Swego czasu subskrybowałam beGlossy, może tym razem skuszę się na Liferię, jednak dopiero od stycznia. :) Muszę zużyć moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :) Nie ma co gromadzić kolejnych kosmetyków ;) Mam podobnie!

      Usuń

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger