podsumowanie 2017 roku + bonus

podsumowanie 2017 roku + bonus

Niedziela. 

31 grudnia. 

Ostatni dzień roku. 

Czas na podsumowanie minionych miesięcy...

Nie myśl, że będę się rozwodzić. Co to, to nie. Nie ma czasu. Pewnie chcesz się szykować na jakiś fajny balet, albo lecisz na dniówkę do pracy. A może po prostu chcesz spędzić chwile z rodziną? Nie chcę Ci w żadnym wypadku tego odbierać. 
Chciałam Ci dzisiaj bardzo serdecznie podziękować, za to że JESTEŚ ZE MNĄ. Mam nadzieję, że będziesz do mnie chętnie zaglądał. Odwiedzisz mój profil na INSTAGRAMIE tudzież wpadniesz w wolnej chwili na FACEBOOKA. Dzięki tym działaniom będziesz ze mną na bieżąco, a chyba o to chodzi. Prawda?

To był dobry rok!

Pod wieloma względami. Obawiałam się go jednak. Miałam wrócić do pracy po prawie półtorarocznej przerwie. WRÓCIŁAM. Co więcej pracę zmieniłam. I uważam, że była to NAJLEPSZA decyzja w  MOIM ŻYCIU. I w sumie jedno z moich postanowień na 2017 rok. ZREALIZOWANYCH. 
Z tego miejsca zachęcam wszystkich do realizacji marzeń, do pójścia za głosem serca. Nie patrzcie na innych. Miejcie swoje zdanie. I uwierzcie, że gdzieś zawsze może być lepiej. Pozytywne podejście to podstawa. 
W zeszłym roku postanowiłam sobie również że wezmę udział w III edycji Konferencji Meet Beauty. Szanse były marne, ale... UDAŁO SIĘ. Pojechałam. I muszę stwierdzić, że się opłacało. Świetni ludzie, mnóstwo inspiracji i motywacji. 
Jeździjcie na konferencje, eventy. WARTO. To niesamowite wrażenia. Daleka droga? Setki kilometrów do przemierzenia? Głupie wymówki, że się nie da? 
SERIO?
DA SIĘ.
WSZYSTKO SIĘ DA, JEŚLI TYLKO CHCESZ.
Nawet po kosztach.
W 2017 roku zobaczyłam też morze. Po długiej przerwie.... To był naprawdę piękny czas. I... pojechałam na SEE BLOGGERS! O wzięciu udziału w tym wydarzeniu nawet nie śniłam! 
Zgłosiłam się tak całkiem z głupia.
Jestem zadowolona. MEGA ZADOWOLONA!
 Co więcej, wzięłam udział w szkoleniu Kamili Rowińskiej -  7 złotych zasad zarządzania sobą w czasie oraz zobaczyłam piękny Nałęczów.
Nawet spięłam się w sobie i zrealizowałam praktycznie wszystkie podpunkty z mojej wishlisty!
BRAWO JA!
INSTAGRAM trochę mi się zatrzymał, ale postanowiłam do końca roku mieć 7500 obserwujących. I mam. 
#BestNINE za 2017 rok prezentuje się następująco
Na swoim profilu dodałam 570 wpisów, a obdarowana zostałam ponad 302 tysiącami serduszek! SZTOS!
Mój Fanpage na Facebooku aktualnie liczy 730 osób. DZIĘKUJĘ! 

Najchętniej czytane wpisy w 2017 roku?


❤❤❤

Dziękuję Ci jeszcze raz za to, że chcesz tworzyć tą moją małą społeczność, Pamiętaj, przyczyniasz się do tego. Jesteś NAJLEPSZY!

Z tego miejsca chcę Ci złożyć życzenia Noworoczne.
Nie rezygnuj ze swych marzeń. Realizuj je. Dąż do tego, by było Ci lepiej. Uśmiechaj się najwięcej jak tylko możesz. Żyj pełnią życia.
A z takich bardziej przyziemnych spraw (ale za to bardzo ważnych) życzę Ci ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I WSZELAKIEJ POMYŚLNOŚCI.
Oraz bratniej duszy rzecz jasna!

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
I oby 2018 był jeszcze lepszy!

Do zobaczenia!


Nowości od EVELINE COSMETICS cz.1

Nowości od EVELINE COSMETICS cz.1

Od dawien dawna grudzień stanowi dla mnie wyjątkowy czas. Uwielbiam ten miesiąc. Śnieg, święta, bajkowa i magiczna atmosfera i .. prezenty. Czyli to co tygryski lubią najbardziej. Wiele nowości. Nie tylko kosmetycznych... 
ale...
to właśnie one będą głównymi bohaterami tego wpisu....
Początkiem miesiąca do moich drzwi zapukał kurier i wręczył mi pięknie zapakowaną przesyłkę od Eveline Cosmetics, w której znalazłam same cudeńka niezbędne do wykonania pięknego makijażu jak i pielęgnacji ust. Byłam totalnie oczarowana całą paczką. Urzekła mnie swoim szykiem, dopracowaniem i zawartością. Prezentowała się naprawdę przecudnie i nie ma co - cieszyła oko. 
Nie minęło wiele chwil i wzięłam się za oglądanie i próbowanie poszczególnych kosmetyków. Przyznam szczerze, że z wieloma produktami miałam do czynienia po raz pierwszy. Jak myślisz, czy ostatni?


KOSMETYCZNE NOWOŚCI OD EVELINE COSMETICS CZ.1



Podkład do twarzy Eveline Cosmetics, Liquid Control HD 010 Light Beige


Akurat zastanawiałam się nad zakupem jakiegoś ciekawego podkładu i tak - jakby z nieba spadł mi ten oto kosmetyk nowej generacji o lekkiej, płynnej i nietłustej konsystencji zapewniającej bardzo naturalny efekt. Nie skłamię pisząc że zakochałam się w tym podkładzie od pierwszego użycia. Jest mega lekki, dobrze rozprowadza się na skórze,  idealnie wyrównuje koloryt , świetnie stapia się z cerą, dobrze kryje i ładnie matuje.
Początkowo obawiałam się samego procesu aplikacji, gdyż podkład posiada aplikator w postaci pipetki aczkolwiek wszystko sprawdza się naprawdę super. Dzięki pipetce możemy dozować odpowiednią ilość produktu oraz kontrolować stopień krycia. Jestem jak najbardziej na tak. Z pewnością sięgnę po niego nieraz.

ALL IN ONE czyli PROFESJONALNY ZESTAW DO STYLIZACJI BRWI

W mej pięknie zapakowanej paczce znalazłam dwa zestawy do podkreślania brwi. Z kosmetykami tego typu miałam już do czynienia wielokrotnie. Śmiało mogę stwierdzić, że znalezienie fajnego zestawu, który w miarę długo pozostaje na brwiach jest nie lada wyzwaniem. 
Kompaktowy i uniwersalny zestaw do stylizacji brwi posiada wszystko, czego potrzebujesz by zapewnić brwiom zadbany, naturalny wygląd. W zestawie znajdziemy dwa matowe cienie do brwi, które spokojnie można ze sobą łączyć. Dodatkowo miękki wosk perfekcyjnie sprawdzi się w celu utrwalenia koloru i dopełni każdy makijaż. 
Zestaw wyposażony został w aplikator posiadający ścięty pędzelek, który umożliwia aplikację produktu.

Jak już wcześniej wspomniałam wśród mych kosmetycznych nowości znalazły się dwa warianty kolorystyczne 01 i 02. Obecnie używam palety nr 02, która w moim mniemaniu posiada znacznie cieplejsze barwy. Z paletki jestem zadowolona. Produkt pozostaje na włoskach cały dzień. Nie rozmazuje się, wygląda delikatnie i naturalnie.

KOREKTOR KRYJĄCO-ROZŚWIETLAJĄCY 2w1 ART SCENIC PROFFESSIONAL MAKE-UP
Nude-04 oraz Ivory -06

Korektor 2w1 od Eveline idealnie koryguje niedoskonałości dając efekt promiennej cery. Produkt posiada delikatną konsystencję, która umożliwia perfekcyjne rozprowadzanie kosmetyku na skórze
Kosmetyk zawiera mineralne pigmenty rozświetlające, które optycznie wygładzają zmarszczki i linie mimiczne. Maskują oznaki zmęczenia, cienie i worki pod oczami  a także nadają cerze nieskazitelną gładkość i młodzieńczy blask. Plusem jest także fakt, że produkt został stworzony na podstawie innowacyjnej receptury Exclusive Bio Complex i nie zawiera substancji zapachowych będących częstą przyczyną alergii.

KREMOWY RÓŻ DO POLICZKÓW W SZTYFCIE


Z różem do policzków w sztyfcie miałam do czynienia po raz pierwszy. 
Róż jest wygodny w zastosowaniu, posiada kremową, aksamitną konsystencję. Nadaję blasku przygaszonym policzkom. Pozwala przy pomocy dwóch ruchów i lekkiego roztarcia uzyskać efekt wypoczętej, cery. Przy użyciu odpowiednich odcieni pozwala wydobyć z twarzy idealne piękno. 
Kolory które posiadam to nr 01 - energetyzujący, ciepły róż oraz nr 03 - ciepły brąz.


CIENIE DO POWIEK W KREMIE METALLIC

czyli propozycja na Sylwestrową Imprezę.

Cienie mają delikatną, aksamitną, kremową konsystencję (w formie płynnego musu), łatwo rozprowadzają się na powiekach dzięki precyzyjnemu aplikatorowi. Cień nie kruszy się, nie zbiera się w załamaniach i utrzymuje na powiece cały dzień. Warto także dodać, że cień dobrze współpracuje z innymi produktami i dobrze się rozciera. 
Idealnie rozświetla spojrzenie i oczaruje każdego. Cienie występują w czterech wariantach kolorystycznych - złocie, srebrze, różu oraz brązie. 

Cienie są metaliczne, mają wiele maleńkich drobinek brokatu, które rewelacyjnie odbijają światło, dzięki czemu możemy uzyskać efekt tafli na powiece. Wygląda to naprawdę fenomenalnie, zwłaszcza w połączeniu z ciemnym cieniem stworzy fantastyczny wieczorowy makijaż.  

TUSZ DO RZĘS EVELINE BIG VOLUME CAT EYES

Jeśli masz ochotę na pogrubienie rzęs z efektem kocich oczu to dobrze trafiłeś. Ten tusz jest dla Ciebie. 

Mascara jest naprawdę godna polecenia i... śmiało mogę stwierdzić, że przypadła mi do gustu. 
Tusz posiada silikonową szczoteczkę zakończoną okrągłą końcówką, która aplikuje odpowiednią ilość produktu i pozwala idealnie wydłużyć rzęsy.. Gładka i kremowa konsystencja sprawia, że tusz z łatwością rozprowadza się na rzęsach bez grudek i rozsypywania. Plusem jest także fakt, że mascara nie obsypuje się i jest trwała. Nie podrażnia oczu, łatwo się zmywa przy użyciu płynu do demakijażu oraz nie rozmazuje się. Uważam, że zostanie ze mną na dłużej.

❤❤❤
Tak oto przedstawiają się nowości od Eveline Cosmetics. 
Ale, ale... to nie wszystkie kosmetyki tej marki, które miałam okazję używać w ostatnim czasie. 
Na drugą część wpisu, przedstawiającą produkty do pielęgnacji ust (oraz przegląd kolorowych szminek) zapraszam już niebawem.

Bądź czujny.

Może zaobserwujesz mój profil na INSTAGRAMIE i napijemy się pysznej kawy? Albo wpadniesz na mojego FACEBOOKA , polubisz go i....
będziesz na bieżąco z wpisami?!

NIE DAJ SIĘ PROSIĆ. 







Wszystkiego Najlepszego, Kochany Czytelniku!

Wszystkiego Najlepszego, Kochany Czytelniku!

Jak zapewne wiesz, życzenia świąteczne, które składamy sobie w tym magicznym, grudniowym czasie, stanowią nieodzowną część tradycji Bożonarodzeniowej. 
Życzenia składamy sobie zarówno przy wigilijnym stole jak i nieco wcześniej, w pracy, w szkole, podczas odwiedzin u Przyjaciół czy znajomych.
Cieszę się, że znów się spotykamy. Dzisiaj. W Wigilię.
Minęło 365 dni. Przyniosły one zarówno wiele pozytywnych chwil, jak i momentów refleksji i zadumy. Takie jest życie.
Liczę na to, że tych dobrych momentów było u Ciebie znacznie więcej niż tych, przyprawiających o smutek i sprawiających łzy.

 Mam nadzieję, że chociaż część życzeń z ZESZŁOROCZNEGO WPISU  się u Ciebie spełniło. 
U mnie... chyba tak. Jestem zadowolona. Odważyłam się zrobić to o czym marzyłam od dłuższego czasu, dążyłam do tego by było lepiej. I dalej dążę. Opowiem Ci o tym niebawem...
W tym roku, nie życzę Ci nic nowego. Tamten wpis, jak najbardziej jest aktualny. 
Tak więc Kochany Czytelniku, życzę Ci przede wszystkim dużo zdrowia. Powtarzam to jak mantrę. Zdrowie jest najważniejsze. I nie ma z tym co dyskutować. Dbaj o siebie najlepiej jak tylko potrafisz. Życie jest tylko jedno.
Poza tym życzę Ci wiele szczęścia, pomyślności oraz ogromne pokłady radości. Obyś zarówno w święta jak i w Nowym roku był pozytywnie nastawiony do otaczającego świata. Dąż do tego, by było Ci lepiej, spełniaj marzenia, żyj chwilą. Od czasu do czasu, daj się ponieść szaleństwu. Żyj pełnią życia. 
No i oczywiście, rób to co kochasz, co sprawia Ci radość, motywuje do dalszej pracy i w pełni satysfakcjonuje. 
Wszystkiego dobrego Mój Drogi! Wszelkich wspaniałych chwil w 2018 roku, a teraz wielu chwil spędzonych wśród najbliższych!

Buziaki!



Celebruj chwile - ZIMOWE INSPIRACJE 2017

Celebruj chwile - ZIMOWE INSPIRACJE 2017

Jak ten czas szybko leci. Biegnie niewyobrażalnie. Już za niespełna kilka dni Święta. Najbardziej magiczny i klimatyczny okres w roku. Pomimo tego gwaru, zamieszania, zgiełku uwielbiam ten czas...
Prawdę powiedziawszy, liczę na zimę wprost z obrazka. Wirujące płatki śniegu, skrzący mróz i gwieździste niebo. Marzy mi się od dłuższego czasu. Oczami wyobraźni widzę jak udaję się na romantyczny spacer w wigilijną noc. 
Mam nadzieję, że to się ziści... 
Tymczasem zapraszam Cię na nieco luźny wpis. Taki jak lubisz najbardziej. Z cyklu - CELEBRUJ CHWILE. Pamiętasz zeszłoroczne zestawienie zimowych inspiracji? Nie? 
Nie martw się. Dla przypomnienia wrzucam LINK
Zasypię Cię dziś gromem inspirujących, świątecznych zdjęć. Takich grudniowych, które mają w sobie to coś. Czar, urok i.... sam zobacz...
Usiądź wygodnie w fotelu, z kubkiem gorącej czekolady i oddaj się błogiemu lenistwu. 
Delektuj się tą chwilą. Niech trwa wiecznie.
A tak w ogóle, korzystając z okazji, może masz ochotę posłuchać jakiejś fajnej Bożonarodzeniowej nuty? Jeśli tak, to odsyłam do TEGO wpisu, w którym zamieściłam MOJE ULUBIONE ŚWIĄTECZNE PRZEBOJE.
Przyznam szczerze, że grudzień to jeden z moich ulubionych miesięcy w roku. Kocham tę otoczkę, tą magię... Jest wtedy tak pięknie...
Dodatkowo zapach pieczonych pierniczków, który roznosi się w domu dodaje pozytywnej energii i sprawia, że człowiek totalnie się rozpływa...
Przynajmniej ja tak mam...
Hmmm...
Upiekłeś już pierniczki?
Sądzę, że tak bo przecież święta tuż - tuż... Jeśli jednak zapomniałeś o tym w tym roku to...
podsyłam moje sprawdzone przepisy na te korzenne ciastka.
Pierwszy przepis znajdziesz TUTAJ . Przy jego użyciu upieczesz bardzo fajne, twarde pierniczki które zmiękną jak tylko zostawisz je na talerzu. Np. na dwie doby (chociaż wątpię, czy w ciągu tych godzin nie zjesz...). W połączeniu z ciepłym kakao stworzą duet idealny.
Jeśli jednak chcesz wyjść naprzeciw schematom to proponuje miękkie i puszyste pierniki oblane czekoladą. Smakują wprost wybornie. Moją sprawdzoną recepturę na te ciacha możesz znaleźć TUTAJ.
Zima rządzi się swoimi prawami. Mój sprawdzony patent na relaks? Oczywiście świeczki. Świeczki, świeczki i jeszcze raz świeczki. Kto mnie zna, ten wie że lampionikami, świecznikami i innymi pierdółkami nigdy nie pogardzę.
Ostatnimi czasy mam także zajawkę  na wszelkiego rodzaju dekoracje przy użyciu światełek LED i cottonballsów. Wprowadza mnie to w taki nastrój... 
ah...
Powiem Ci w sekrecie, że...
gdy za oknem mróz i śnieg rewelacyjnie sprawdzi się kawa z korzennymi przyprawami (cynamon, cynamon i jeszcze raz cynamon!), piankami lub moja rozgrzewająca herbata....
Gorąca herbata z imbirem, plasterkiem pomarańczy, goździkami, sokiem malinowym oraz lekką nutą miodu rozgrzeje każdego, nawet największego zmarzlucha. Nie żartuję. KONIECZNIE SPRÓBUJ!
Chyba nie muszę pisać, że w długie, zimowe wieczory przyda się także dobra lektura. Nie ważne, czy będzie to zwykłe czasopismo czy książka niosąca przesłanie. A może praktyczny poradnik, który poszerzy  wiedzę w danej dziedzinie. Wszystko jedno. 
Chillujmy się na całego!
I odpoczywajmy ile tylko możemy... Tak jak mówiłam. To najlepszy czas...
Hmmm...
Może masz ochotę obejrzeć jakiś lekki film w świątecznym klimacie? Myślę, że czasem warto. 
Miałam dodać oddzielny wpis dotyczący moich kinowych hitów i tego, co warto obejrzeć w okresie świątecznym, ale w sumie może wspomnę o tym teraz?
CHCESZ?
Dobra. 
To było pytanie retoryczne.
Kilka słodkich, romantycznych filmów, które naprawdę warto zobaczyć?
Dla mnie wybór jest banalny.
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie świąt bez Listów do M. Każdej części. Jedynki, dwójki i najnowszej trójki. Uważam, że te filmy naprawdę warto obejrzeć. 
Będąc w takim sweetaśnym klimacie, uważam że film pt To właśnie miłość również jest godny polecenia. 
Dodatkowo możesz również rzucić okiem na film Uwierz w święta, Świąteczne zaręczyny i Holiday.
A... i jeszcze Kraina Lodu oraz Kraina Lodu - historia Olafa - jeśli masz ochotę na bajkę. 
Dobra. Kawa wypita. Herbata też. Pierniczki upieczone. Nawet już zjedzone. Playlista przesłuchana. Filmy obejrzane. Czas na prezenty. Spakowane?
U mnie w tym roku w stylu ECO. Są mega przyjemne dla oka, gustowne, z klasą. Postawiłam na najzwyklejszy, szary papier. Wycięłam białe gwiazdki przy użyciu ozdobnego dziurkacza i nakleiłam na prezenty. Całość przewiązałam grubym sznurkiem, udekorowałam małymi bombkami oraz kawałkiem choiny. Nie zapomniałam również o eleganckich blankiecikach. Efekt końcowy mnie zaskoczył. Bardzo pozytywnie. Nie spodziewałam się, że wyjdzie tak pięknie. Podoba Ci się?
Jak Twoje przygotowania do Świąt?
Choinka ubrana? Moja czekoladowa, jak widać na załączonym obrazku TAK. Obym jej tylko za wczas nie zjadła... 😆

Jeśli spodobał Ci się wpis, UDOSTĘPNIJ go proszę. Skoro podoba się Tobie może przypadnie do gustu Twojemu znajomemu?
Sprawdźmy to koniecznie.

Jeśli chcesz być na bieżąco i wiedzieć co tam u mnie słychać to koniecznie wpadnij do mnie na FACEBOOKA. 

A jeżeli masz ochotę napić się ze mną pysznej kawy, zjeść w moim towarzystwie jakieś pachnące specjały lub po prostu chcesz sprawdzić co tam u mnie to...
CZEKAM NA CIEBIE NA INSTAGRAMIE!
Nie pożałujesz. Tam codziennie ogromna dawka pozytywnej energii, piękne zdjęcia oraz ciekawe treści.


Pozdrawiam Cię serdecznie!!

INVEO - ULTRADELIKATNA HENNA DO BRWI I WYPEŁNIACZ DO BRWI W KREMIE - MOJE WRAŻENIA

INVEO - ULTRADELIKATNA HENNA DO BRWI I WYPEŁNIACZ DO BRWI W KREMIE - MOJE WRAŻENIA

Jakiś czas temu marka Inveo wypuściła na rynek serię kosmetyków do pielęgnacji brwi. Wśród produktów znalazła się ultradelikatna jednoskładnikowa henna do brwi w kremie dostępna w dwóch kolorach - brązowym oraz czarnym a także wypełniacz do brwi w kremie.
Z racji tego , że ładnie podkreślone, wymodelowane, wypełnione brwi o idealnym konturze oraz gęstości to marzenie wielu osób (w tym moim) zdecydowałam się ten duet wypróbować.

Czy zestaw przypadł mi do gustu?Czy kosmetyki do stylizacji brwi Ineveo sprawdziły się u mnie?
czy jestem zadowolona z otrzymanych efektów?
Koniecznie przeczytajcie...
Henna do brwi.
Słyszałam o niej milion razy. Sama kiedyś przy jej użyciu barwiłam włoski. Dawno  temu. W gimnazjum chyba. Od zawsze kojarzyła mi się z czymś mega uciążliwym. Proszek, który należało rozpuścić w niewielkiej ilości wody utlenionej. W odpowiednich proporcjach.  Dobrze pamiętam?
KOSZMAR. 
Przez duże K.
Pomyślałam, że może warto spróbować czegoś nowego... Henny do brwi z aplikatorem w postaci gąbeczki? Dlaczego nie...
Wybrałam odcień w kolorze brązu, gdyż za przesadnie podkreślonymi brwiami nie przepadam. Jednak stawiam na naturalnośc.
Jak już wcześniej wspomniałam ultradelikatna henna Inveo ukryta jest w małym opakowaniu z aplikatorem w postaci gąbeczki, który niewątpliwie ułatwia aplikację produktu. Aplikator pozwala w dość prosty i przyjemny sposób nałożyć hennę na brwi bez przypadkowego ubrudzenia skóry. Kolejny plus. 
Kosmetyk posiada gęstą, kremową konsystencję, która dobrze rozprowadza się na włoskach brwi i nie rozmazuje. 
Czas oczekiwania po nienałożeniu henny jest indywidualny, zależy od odcienia, jaki chcemy uzyskać jednakże nie może przekraczać 10 minut. Najpierw, warto jednak zrobić próbę uczuleniową, stosując się do instrukcji użycia.
Prawdę powiedziawszy myślałam, że efekt będzie spektakularny . Jednak nie. Za pierwszym razem trochę się bałam i dlatego trzymałam produkt na brwiach 4 minuty. Efekty nie były zbytnio widoczne, dlatego następnym razem wydłużyłam czas oczekiwania do 6 minut (tak, wiem zaszalałam, nie ma co!) i było już lepiej. Nie był to jakiś przesadzony efekt. Taki delikatny, naturalny. Byłam z niego zadowolona. Moje brwi są raczej jasne. Henna utrzymywała się na nich prawie dwa tygodnie. Mam zamiar znów powtórzyć zabieg. Prawdopodobnie teraz potrzymam preparat 8 minut. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 
Warto także dodać, że nadmiar henny zaraz po aplikacji z łatwością usuniemy nasączonym letnią wodą wacikiem. Rewelka. Łatwo, szybko i bezboleśnie.
Przejdźmy teraz do wypełniacza do brwi. Prawdę powiedziawszy z produktem tego typu spotykam się po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie  miałam czegoś takiego. Wypełniacz, podobnie jak henna do brwi ukryty jest w niewielkim opakowaniu. Kosmetyk posiada aplikator w postaci szczoteczki przypominającej szczoteczkę do tuszu do rzęs (jest jednak nieco krótsza).  Producent podaje, że wypełniacz to unikalny kosmetyk nowej generacji który  łatwością pomoże wymodelować i wystylizować brwi.  Pozwala na korektę łuków brwiowych, ich optyczną regulację a jednocześnie przyciemnia, nabłyszcza i pielęgnuje włoski. Zawiera olej arganowy i woski roślinne. Stanowi szybkie i efektowne wykończenie makijażu. Wyprofilowana szczoteczka pozwala na łatwą i dokładną aplikację, równomiernie rozprowadza kosmetyk po włoskach bez smug i grudek.
Powiem szczerze, że obietnice producenta bardzo mnie zaciekawiły. Postanowiłam od razu wypróbować PRODUKT I ... totalnie się załamałam. Moje brwi są raczej rzadkie więc miałam wysokie wymagania wobec kosmetyku. Myślałam, że fajnie zagęści włoski, sprawi że brwi będą prezentować się ładnie. Niestety się myliłam...
Bardzo dała mi w kość aplikacja wypełniacza. Należy nakładać go precyzyjnie, dokładnie stricte po włoskach, aby nie dotknąć skóry. Było to dla mnie nie lada wyzwaniem. Dodatkowo niebywałym problemem okazała się sama konsystencja produktu. Szczoteczka nabiera zbyt dużą ilość kosmetyku, więc warto zdjęć nadmiar przed użyciem. Niestety każdorazowo podczas nakładania wypełniacza na brwiach pozostawały grudki co nie wyglądało zbytnio korzystnie. Wypełniacz na brwiach bardzo szybko zastyga więc z wyczesaniem produktu i niwelacją grudek należało się pośpieszyć. Jak dla mnie cały proces był mega uciążliwy. Brwi wcale nie wyglądały ładnie, nie były precyzyjnie wypełnione i niestety wyglądały dosyć słabo. Na całe szczęście kosmetyk z brwi łatwo było usunąć przy użyciu płynu micelarnego. Ciężko mi zatem określić trwałość produktu. Z tego co czytałam, wiele osób pisze, że utrzymuje się do czasu demakijażu, więc myślę że spoko. Sądzę jednak,  że moja przygoda z tym wypełniaczem na tym momencie się zakończy. O wiele bardziej  wolę podkreślanie brwi przy użyciu pomady tudzież cieni do stylizacji brwi. Według mnie jest to o niebo wygodniejsze
Absolutnie nie żałuję, że miałam okazję wypróbować nowość do stylizacji brwi Inveo. To, że wypełniacz nie przypadł mi do gustu wcale nie oznacza, że u Ciebie się nie sprawdzi. Wiele dziewcząt go chwali bardziej niż ultradelikatną hennę do brwi, która akurat u mnie okazała się hitem. Dała delikatny efekt na którym tak naprawdę mi zależało.  Myślę, że jeszcze nie raz ją wykorzystam.

Znasz produkty do stylizacji brwi Inveo?
Jeśli stosowałeś wypełniacz/hennę jestem ciekawa co bardziej się u Ciebie sprawdziło. 

Buziaki!





Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger