Nie lubię Walentynek!

Odkąd pamiętam luty kojarzył mi się z czerwienią, różem, toną serduszek i z zakochanymi parami, chodzącymi po mieście za rękę. ❤ To właśnie wtedy sklepowe witryny zalewa fala romantycznych gadżetów, słodkich miśków 🐻 oraz niezliczonej ilości pomysłów na prezenty z okazji tego "szczególnego" dnia. Dnia trochę wymuszonego, komercyjnego, kiedy to czujesz zawód i smutek, jeśli nie dostaniesz większego lub mniejszego upominku od drugiej połówki. Lub jeśli po prostu jesteś singlem (niekoniecznie z wyboru) i nie masz tej swojej drugiej połówki...
 Nie jestem jakąś wielką fanką Walentynek. Zawsze podchodziłam do nich sceptycznie. Nie byłam szalenie nastawiona do tej całej otoczki. No dobra, może w gimnazjum i liceum "jarałam się" takimi rzeczami i nakręcałam ale mi minęło. Na całe szczęście! 😍
Obecnie wychodzę z założenia, że uczucia należy okazywać bez względu na okazję. Ba, raczej bez okazji! Będąc w związku takie mini walentynki powinno się mieć codziennie. Tak jak i dzień kobiet - nie tylko od święta. 😏 Nie, nie mam tutaj na myśli tylko obdarowania siebie wzajemnie, chociaż prezenty bez okazji cieszą podwójnie. Według mnie drobne gesty, uśmiech, wsparcie, obecność drugiej osoby znaczy dużo więcej aniżeli kwiatki i czekoladki. 🍫💕🌹Chociaż nimi też nie pogardzę oczywiście. Dla mnie Walentynki to dodatkowy dzień do powiedzenia bliskiej osobie magicznych słów Kocham Cię ❤ oraz spędzenia czasu we dwoje (no może w trójkę - bo Killer 🐶 oczywiście nie odpuści takiej okazji do wspólnego świętowania). Okazja do pobycia razem, pójścia na spacer - na który zawsze brakowało czasu i chęci. Romantyczna kolacja w blasku świec z lampką czerwonego wina w domowym zaciszu lub po prostu seans filmowy - niekoniecznie w kinie. Chociaż pewnie większość osób chce wybrać się na Ciemniejszą Stronę Greya... Niby, że tak romantycznie i w ogóle... Wiecie... My jednak damy sobie spokój. Przynajmniej na razie. Nie twierdzę, że nie pójdziemy w ogóle, no ale... niech to wszystko jednak się przewali...
Dodatkowo Walentynki są dla mnie źródłem wielu inspiracji i tworzenia coraz to nowych sweetaśnych zdjęciowych aranżacji.📷 Pewnie zdążyliście to zauważyć, śledząc mój profil na Instagramie (jeśli tego nie robicie, nadróbcie KONIECZNIE!). Postanowiłam zaprezentować Wam kilka wykonanych przeze mnie fotek, które - może Was do czegoś zmotywują, zainspirują lub po prostu wywołają uśmiech na twarzy.
Tak więc dzisiaj kolejny lekki wpis z cyklu CELEBRUJ CHWILE. Z tym, że nie będzie zimowych inspiracji, (mimo jakby nie patrzeć, tej pory roku) bo przecież już były. Czas na Walentynkowe inspiracje. 💘💟💗
Walentynkowy dzień można spędzić na wiele sposobów. Kawę w kawiarni zastępuję kawą z piankami i mlecznymi gwiazdkami. Mega. 
A w miłosnym liście, kilka dobrych słów... 
Niech Wasza Połówka uczyni Was szczęśliwszymi. A co!
Pepco - największe źródło walentynkowych inspiracji. Powiedzcie, że nie? 
Girlanda DIY. Szybka w wykonaniu - prezentuje się naprawdę uroczo. A jeśli szkoda Ci kasy na kupowanie prezentów, zrób takie romantyczne walentynkowe aniołki. Z masy solnej oczywiście. Z pewnością dasz radę! ✌
Możesz również upiec ciasto. Ja preferuje cytrynowe - jogurtowe. Koniecznie należy go ozdobić serduszkami. A gorącą czekoladę podać w zakochanym kubku. 
Kawa z piankami zawsze spoko!
Takie sweet czekolady pojawiły się  w Biedronce. Mleczne, niekoniecznie pyszne, ale za to w cudownej oprawie. Jestem zauroczona. Wyrażają więcej niż 1000 słów! 
Która czekolada bardziej Wam się podoba? Pianki serduszka Haribo też w Biedronce. ❤ Smakują bosko. I oczywiście tańsze niż w Rossmannie i Tigerze. 
No dobra... Każda dziewczyna się ucieszy z pięknej biżuterii.... I z pewnością nią nie pogardzi!
Ten plakat to stuprocentowa prawda ! Jakżeby inaczej! 
Takie tam serduszkowe love
Ptasie mleczko domowej roboty czyli... przez żołądek do serca!
All You Need is love

Nie lubię Walentynek. Uwielbiam jednak spędzać czas z Ukochaną Osobą. Lubię te chwile, które niestety szybko mijają, choć chciałabym by trwały wiecznie. Nie wiem dlaczego tak jest, że przy niektórych osobach czas pędzi dużo szybciej. Odpowiecie mi na to pytanie?
Dodatkowo nie wyobrażam sobie życia bez robienia zdjęć. A Walentynki... mimo, że dosyć "płytkie" i dla niektórych przepełnione "tandetą święto" stwarza wielką okazję do nich. No bo jakże inaczej ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger