Przyniosą ulgę zmęczonym nogom - Produkty specjalistyczne marki VEERA

Hejka 😍💛
Prowadzisz intensywny tryb życia? Dużo godzin spędzasz na nogach, a może Twoja praca wymaga wielu godzin siedzenia za biurkiem tudzież jazdy samochodem? Jesteś przedstawicielem handlowym? Farmaceutą? Księgową? Bankierem?
A może borykasz się z problemem ciężkości nóg, złym krążeniem, uczuciem opuchniętych nóg czy żylakami? Jeśli tak, to dobrze trafiłeś. Dzisiaj opowiem Ci kilka słów na temat produktów przeciwżylakowych Veera, które mam okazję stosować od pewnego czasu.
Z lekcji biologii z pewnością wiesz, że krew dostarcza pożywienie komórkom, mięśniom oraz narządom wewnętrznym, przez tętnice. Natomiast krew zawierająca zużyte produkty jest transportowana do serca i narządów detoksykacji przez żyły.  Jeśli to krążenie jest sprawne, wówczas pozostajemy zdrowi. 
Podczas siedzenia, stania a nawet chodzenia krew w żyłach nóg musi płynąć w górę. 
U człowieka ze zdrowymi żyłami za ten transport odpowiada tzw. pompa mięśniowa. Problem zaczyna się u osób z chorymi żyłami, ponieważ taki stan prowadzi do nadmiaru krwi w nogach, który może powodować:
  • żylaki
  • obrzęki
  • owrzodzenia
  • w skrajnych przypadkach zakrzepicę

Osoby borykające się z problemem z żyłami powinny unikać nadmiaru krwi w nogach.
Można to uczynić poprzez dostosowanie się do pewnych zasad:
  • należy ruszać mięśniami łydki (ruszanie stopami, spacerowanie)
  • można położyć nogi wyżej poziomu serca(15 cm)
  • warto nosić medyczne, elastyczne wyroby uciskowe, które poprzez ucisk zewnętrzny zwiększają szybkość przepływu krwi do serca
Produkty Veera idealnie sprawdzą się również u osób cierpiących na problemy związane z krążeniem żylnym.
Nie uwierzycie, ale sama należę do osób mających problem z żyłami. Czasem po całym dniu niesamowicie mnie bolą,a żyła na jednej nodze bardzo się powiększa. Problem nasila się po wysiłku fizycznym i ćwiczeniach na te partie ciała. Także latem przeżywam armagedon. Kiedyś nawet otrzymałam na tę przypadłość specjalistyczne leki. Będąc u chirurga okazało się, że mam bardzo nietypową żyłę, która jest w pewnym sensie niedrożna i, że tak się wyrażę "na maksa zakręcona" (niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu). Lekarz zaproponował zabieg, który sprawi, że wizualnie może noga będzie lepiej się prezentować jednakże problem nie zniknie, bo taka moją natura. Podziękowałam. Alternatywnie, żeby ulżyć moim żyłom lekarz zalecił stosowanie profilaktycznie rajstop tudzież pończoch które zniwelują i uśmierzą ból. Zgodziłam się.
Do tej pory byłam wierna jednej firmie i kupowałąm produkty głównie u niej ze względu na wygodę. W sumie lekarz mi to załatwiał, więc śmiem twierdzić że miał z tego jakieś bonusy. Wiem okropna jestem, ale takie jest życie. Postanowiłam zamówić coś na własną rękę i skorzystałam z oferty marki Veera, oferującej wyjątkowe rajstopy, podkolanówki i pończochy ze stopniowym uciskiem, które każdego dnia dbają o zdrowie i piękno nóg. Dodatkowo zaciekawił mnie fakt, że rajstopy wykonane są w technologi Silver +, czyli wzbogacone są jonami srebra, które zazwyczaj używane są w celu zwalczania bakterii, grzybów i drobnoustrojów. W tym przypadku mają zapewniać świeżość, higienę i ochronę,
Długo zastanawiałam się jakie produkty marki Veera wybrać. Miałam obawy co do pończoch, ale wiedziałam, że podkolanówki w ogóle się u mnie nie sprawdzą. Mam bowiem śwadomość, której żyle poświęcić najwięcej uwagi. W końcu zdecydowałam się na rajstopy Veera w odcieniu karmelowym o ucisku 140 Den oraz czarne pończochy. Producent zaleca wybór takiego ucisku osobom u których występują pierwsze zmiany żylne, pękanie naczynek, pajączki, ciągły ból nóg, bolące i spuchnięte nogi. Myślę, że mój wybór jest jak najbardziej trafny, bo jak już wcześniej pisałam uzgodniony z chirurgiem.
Zdecydowanie nie lubię wybierać kolorów takich produktów, ponieważ wyroby medyczne występują w takich odcieniach które mnie w ogóle nie satysfakcjonują, bo albo są za jasne albo po prostu za ciemne. Najwygodniej zamówić coś czarnego, bo zawsze zostanie wykorzystane w 100%.
Dlaczego postawiłam na karmelowe rajstopy? Nie chciałam takich bladych, optycznie pogrubiających nogi. Kiedyś już miałam w jaśniejszym kolorze i nie prezentowały się fajnie. Z tych jestem nawet zadowolona. Kolor może i wygląda dosyć ciemno na zdjęciu, ale w rzeczywistości jest ładny. Taki opalony.
Rajstopy kompresyjne Veera należy stosować regularnie, jednakże ich działąnie można zaobserwować już po jednokrotnym użyciu. Zazwyczaj zakładam je zaraz po wstaniu z łóżka, kiedy nogi są wypoczęte. Rajstopy mają to do siebie, że wydają się małe i ciasne, ale wyobraź sobie tak ma być. Nadają stopniowy ucisk nogom, poprawiają krążenie, niwelują uczucie zmęczenia i ból, a nogi w nich prezentują się naprawdę wystrzałowo. Są wyszczuplone, zgrabne i wyglądają naprawdę super!
Rajstopy wykonane są z bardzo przyjemnego materiału. Posiadają splot w kształcie plastra miodu (są przewiewne - sprawdzą się również wiosną i latem, kiedy to upały najbardziej doskwierają mym żyłom), są anatomicznie dziane, mają również zaznaczone palce i piętę dzięki czemu produkt ubieramy prawidłowo a ucisk działa tak jak należy. Ważne by przy zakładaniu pięta i palce od samego początku znalazły się na właściwym miejscu. Rajstopy należy ubierać powoli, delikatnie, ja robię to w rękawiczkach jednorazowych. Mam długie paznokcie i nie chcę przypadkiem ich uszkodzić. Nauczyłam się. Wiesz jak jest. Mądry Polak po szkodzie. W końcu to już moje trzecie rajstopy tego typu!
Mam nadzieję, że rajstopy będą trwałe i posłużą mi przez jakiś czas. Na chwile obecną jeszcze się nie zaciągnęły, co jest dużym plusem. W zwykłych rajstopach z pewnością mialabym już oczko na oczku.
Jak na razie jestem z nich zadowolona. Spędzam wiele godzin w ciągu dnia na nogach i to właśnie one niosą mi ukojenie, niwelują ból, uczucie zmęczenia nóg. Gdy założę je z rana faktycznie mogę w nich chodzić cały dzień, nie czuję ich w ogóle. Jest to bardzo wygodne, gdy jestem w trasie, w podróży lub muszę dużo chodzić. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy chcę założyć rajstopy popołudniem. Idzie to ciężko, bo jednak nogi są już trochę opuchnięte.
O pończochach za duzo nie napiszę, ponieważ jeszcze jest za zimno by w nich chodzić. Wiem, wiem... Może Ty chodzisz w  pończochach o tej porze roku, ja jednak wole ciepełko i jestem totalnym zimorodkiem. Ale ubrałam, sprawdziłam, spędziłam w nich czas w domu i z ręką na sercu mogę stwierdzić że są MEGA!
Piszę to ja, przeciwniczka pończoch, która zarzekała się całe swojee życie, że ich nie ubierze.
Bo zimno, bo niewygodnie, bo spadną.
Tak nawet tłumaczyłam lekarzowi. Że rajstopy to mój must have. Nie pończochy. 
Myliłam się.
Śmiało mogę napisać, że są o niebo wygodniejsze niż rajstopy! Powaga! Idealnie przylegają do nóg, ładnie się prezentują, wyszczuplają nogi i... czuję się w nich naprawdę kobieco! Są niesamowicie sexi. I ta delikatna koronka, no miód malina.
Myślę, że z chęcią je wykorzystam jak zrobi się ciut cieplej. Spodobały mi się. I nie żałuję decyzji, że się na nie skusiłam. Latem do spódniczki będą po prostu perfect!
Z ręką na sercu napiszę, że jestem zadowolona z produktów uciskowych marki Veera, które aktualnie stosuję.
Przynoszą ulgę w przypadku pierwszych objawów osłabionego krążenia, takich jak obrzęk, zmęczenie nóg,  uczucie opuchniętych nóg, pajączki. Odpowiednio dobrany, stopniowy ucisk skierowany od kostki ku górze pomaga rzez cały dzień pompować krew do serca. Co więcej produkty gwarantują że każda z nas będzie czuć się wyjątkowo, niepowtarzalnie pięknie i... będzie mieć perfekcyjne nogi!
Aha. Żeby nie było. W asortymencie marki mężczyźni również znajdą produkty odpowiednie dla siebie. 👌😋
Znacie medyczne wyroby uciskowe Veera?
Stosujecie?

Pozdrawiam 😍

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger