Philips Lumea Prestige - pierwsze wrażenia

Odkąd pamiętam interesowały mnie zagadnienia związane z technologią depilacji światłem IPL. Każdorazowo będąc w sklepie z elektroniką z rozmarzeniem patrzyłam na depilatory wykorzystujące to zjawisko. Wyobrażałam sobie, jakie to musi być cudowne uczucie, posiadać takie urządzenie w domu, stosować go i cieszyć się - w miarę możliwości gładkim ciałem. Kilka razy przeszło mi przez myśl, żeby zaopatrzyć się w taki sprzęt, jednakże cena - nie oszukujmy się- na pierwszy rzut oka całkowicie odstrasza. Kiedy mamy wyłożyć większą sumę, przychodzą nam na myśl przeróżne pytania, między innymi zastanawiamy się czy depilacja światłem sprawdzi się u nas. No i tak siedziałam, myślałam i gdybałam aż w końcu zorientowałam się, że platforma marketingu rekomendacyjnego trnd zaczyna nabór do najnowszego projektu Philips Lumea. Wprawdzie miało zostać wyłonionych tylko 110 Ambasadorek, które przez okres 8 miesięcy będą testować nowe urządzenie, więc szanse były niewielkie, ale stwierdziłam że warto spróbować. Wiedziałam, że jeśli zostanę wybrana dowiem się, jak urządzenie sprawdzi się u mnie, czy faktycznie jest takie genialne, jak do tej pory uważałam i przede wszystkim, czy warto je kupić.
Wypełniłam ankietę, uzupełniłam test wiedzy i... ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu w dzień kobiet otrzymałam maila, że znalazłam się w gronie ambasadorek...
Wiadomość o testowaniu urządzenia Philips Lumea Prestige wywołała uśmiech na mej twarzy. Byłam podekscytowana. Z niecierpliwością wyczekiwałam kuriera, który wręczył mi paczkę.
Od razu wzięłam się do rozpakowywania pudełka, ponieważ byłam bardzo ciekawa zawartości.
Dzisiaj podzielę się z Wami moimi pierwszymi przemyśleniami dotyczącymi produktu, przedstawię ogólne działanie urządzenia oraz zawartość opakowania. Szczegółową recenzję znajdziecie na mym blogu w późniejszym czasie. 
⌛⌛⌛
Mój zestaw Ambasadorki składał się urządzenia Philips Lumea Prestige (otrzymałam model BRI956/00) oraz z przewodnika projektu, w którym znajduje się wiele pomocnych wskazówek dotyczących urządzenia, zabiegu oraz informacji dotyczących aktywności podczas najbliższych tygodni kampanii.
W opakowaniu prócz  urządzenia, instrukcji obsługi, znalazłam również zasilacz, kosmetyczkę - etui na urządzenie, ściereczkę do czyszczenia sprzętu a także zestaw wymiennych nasadek. 
Nasadki w Philips Lumea zostały stworzone z myślą o różnych obszarach ciała. Zapewniają one większą skuteczność depilacji. Nasadki różnią się kształtem, rozmiarem okienek jak i filtrami. 
Mój model wyposażony został w cztery nasadki. 
Duża nasadka do ciała umożliwia wygodną depilację większych partii ciała (nogi, podbrzusze, ramiona). Nasadka dołączona jest do wszystkich modeli Philips Lumea Prestige. Nasadka do okolic pach stworzona została po to, by depilacja była jeszcze bardziej wygodniejsza. Nasadkę możemy znaleźć tylko i wyłącznie w modelu, który posiadam.
Obie, duże nasadki pozbawione są dodatkowych filtrów i są "tak jakby" puste w środku.
Kolejne nasadki, dołączone do urządzenia posiadają dodatkowe filtry. Nasadka do okolic bikini umożliwia precyzyjne, wygodniejsze i bardziej efektywne zabiegi na mniejszym obszarze skóry, gdzie występują grubsze i mocniejsze włosy. 
Ostatnia nasadka, przeznaczona do twarzy, wyposażona jest w dodatkowy filtr o intensywnie czerwonej barwie. Zapewnia on pełne bezpieczeństwo wrażliwej i delikatnej skórze twarzy.
Przejdźmy teraz do samego urządzenia. Jak widać na załączonym obrazku prezentuje się genialnie. Odznacza się interesującym dizajnem. Utrzymane zostało w pastelowych kolorach, z domieszką złota. Biel, pudrowy róż oraz złoto sprawia, że depilator Philips Lumea Prestige wygląda bardzo elegancko. 
Produkt nie należy do najlżejszych, jednak leży w dłoni bardzo wygodnie. 
Urządzenie wykorzystuje najnowszą technologię intensywnego światła pulsacyjnego (ILP), opartą na metodach stosowanych dotąd w profesjonalnych salonach kosmetycznych.
Lumea kieruje impulsy światła do cebulek włosów, w rezultacie czego włosy w naturalny sposób wypadają, a proces ich odrastania zostaje zahamowany. Prosty i delikatny zabieg zapobiega odrastaniu włosków zapewniając piękną i gładką skórę na długo.
Philips Lumea Prestige jest bardzo łatwa w  obsłudze. Prawdę powiedziawszy, nie trzeba nawet czytać instrukcji obsługi, aby rozgryźć jej działanie. No ale wiadomo, w instrukcji zawarte są bardzo ważne informacje, więc śmiem twierdzić że warto. Znajdziemy tam  ogólne wskazówki dotyczące zabiegu, przeciwwskazania, środki ostrożności oraz wiele przydatnych rzeczy.
Depilator Lumea Prestige działa zarówno bezprzewodowo na zasilaniu akumulatorowym jak i po podłączeniu kabla sieciowego. Niestety w czasie depilacji większych partii ciała akumulator "nie wytrzymuje" i trzeba podłączyć kabel do prądu. 
Warto także dodać, że depilator posiada wbudowaną funkcje bezpieczeństwa, czyli zabezpieczenie przed przypadkowym wyzwalaniem błysków; wewnętrzny filtr UV, chroniący skórę przed światłem UV a także czujnik SmartSkin, który rozpoznaje kolor skóry i doradza właściwy poziom intensywności zabiegu. Jeśli wydaje nam się, że poziom został źle dobrany, czujemy swoistego rodzaju dyskomfort, możemy przejść na tryb manualnego doboru intensywności światła i wybrać moc ręcznie. 
Philips Lumea ma pięć stopni mocy. Gdy "przeskanowałam" swoją skórę w miejscu zabiegu zwykle ustawiał mi się najwyższy poziom - nr 5 jednak zmniejszałam na nr 4, bo czułam dyskomfort. Nie wiem, czy to był mój wymysł czy faktycznie coś było na rzeczy. Wiecie jak jest, bałam się tego pierwszego razu. 😏😂
Lumea Prestige posiada lampę o wysokiej wydajności 250000 błysków, co zapewnia (podobno!) nawet do 20 lat użytkowania przez jedną osobę. Producent również zapewnia, że lampy nie trzeba wymieniać, więc nie ma żadnych ukrytych kosztów.
Sam zabieg urządzeniem Lumea Prestige jest banalnie prosty, bezpieczny i co najważniejsze - bezbolesny. Najpierw obszar który chcemy poddać działaniu urządzenia powinniśmy wydepilować np. przy użyciu maszynki do golenia, ponieważ Philips Lumea, działa na włoski w fazie wzrostu. Po włączeniu depilatora wykorzystującego technikę IPL, przykładamy go do skóry (pod kątem prostym), naciskamy przycisk czujnika SmartSkin (znaczek lupy 🔍) i ustawiamy właściwy poziom intensywności światła (✔). Następnie czekamy, aż zapali się wskaźnik gotowości błysku (jeśli urządzenie nie przylega do skóry wskaźnik nie zapali się) i naciskamy przycisk wyzwalający impuls światła (jest to podobne do "strzelania" wiązką światła). Powoli przesuwamy Lumeę po skórze, ponieważ działa ona na zasadzie przesunięcia i błysku. Wystarczy tylko jeden błysk na każdym fragmencie skóry. Podczas przeprowadzenia zabiegu należy omijać wszelkiego rodzaju pieprzyki, tatuaże, czy znamiona. W przeciwnym razie narażamy skórę na poparzenie. 
Depilator Philips Lumea Prestige sprawdza się w przypadku włosów o naturalnym kolorze (ciemny blond, brąz, czarny) oraz różnych odcieni skóry (od bardzo jasnej po ciemnobrązową). Podobnie jak w przypadku innych zabiegów IPL, urządzenie Philips Lumea nie można stosować w przypadku włosów w kolorze białym, siwym,jasnym blond lub rudym, a także w przypadku bardzo ciemnej skóry. Wynika to z konieczności zachowania dużego kontrastu pomiędzy pigmentem włosów i skóry.
Skuteczność zabiegów Lumeą Prestige zależy od poziomu melaniny w włosach (musi być jej jak najwięcej) oraz w skórze (skóra powinna mieć jak najmniej tego pigmentu). 
Wraz z rozpoczęciem stosowania Philips Lumea, zainstalowałam w swoim telefonie aplikację, która pomaga mi w pełnym wykorzystaniu możliwości nowego urządzenia. Tworzy ona plan zabiegów dla każdego obszaru skóry zgodnie z wytycznymi. Kolejny zabieg przypada mi w poniedziałek - 27 marca. Wiecie co? Już nie mogę się doczekać. Myślę, że po nim będzie można już zaobserwować pierwsze efekty.
Na chwilę obecną mogę jedynie stwierdzić, że urządzenie prezentuje się naprawdę uroczo, a sam proces depilacji wymaga odrobiny cierpliwości jak i czasu, jednak sądzę, że dojdę do "wprawy". Myślę, że gra jest warta świeczki. Idealnie wydepilowane ciało przez dłuższy czas? Brzmi świetnie! Oby to była prawda! 😍
Wspomnę również o tym, że początkowo zabiegi  powinny być wykonywane co 2 tygodnie (4-5 faz), by całkowicie usunąć włoski,  a następnie należy przeprowadzić "odświeżenie" raz na 4-8 tygodni. 
✌✌✌
Już niebawem poznacie szczegółową recenzję dotyczącą urządzenia Philips Lumea Prestige.
Koniecznie zaobserwujcie bloga, fanpage na facebooku lub mój profil na Instagramie, żeby nic Wam nie umknęło! 
👀
Mieliście już do czynienia z urządzeniami wykorzystującymi technologię depilacji światłem IPL?
Podzielcie się wrażeniami, jestem bardzo ciekawa! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger