Wiosenny Must Have - Bielenda NEURO GLICOL + VIT. C

Jakiś czas temu, jedna z moich ulubionych, polskich marek kosmetycznych - BIELENDA wypuściła na rynek serię bardzo ciekawych kosmetyków odmładzających skórę. Neuro Glicol + Vit C - bo o  niej mowa w swoich produktach wykorzystuje technologię eksfoliacji i neuro-odmładzania skóry.
Nie wiem, czy wiecie ale neuro-odmładzanie skóry to jeden z najnowszych trendów w kosmetologii, który stanowi alternatywę dla inwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej. 
W wyniku tego zabiegu zostają zablokowane impulsy nerwowe, prowadzące do powstawania zmarszczek - głębokość jak i długość zmarszczek staje się mniej widoczna. Najnowsza linia kosmetyków Bielenda Neuro Glicol + Vit C łączy w sobie rewolucyjne działanie neuropeptydu, blokującego neuroprzekaźniki, które odpowiedzialne są za skurcze mięśni, co prowadzi do wygładzenia skóry, z siłą nowoczesnej eksfoliacji w postaci KWASU GLIKOLOWEGO i w 100% STABILNEJ WITAMINIE C. Taka formuła preparaty pozwala skutecznie zabezpieczyć skórę przed starzeniem oraz wydobyć jej naturalne piękno. 
Nowa linia Bielenda Neuro Glicol + VIT. C składa się z czterech  produktów. wśród których znajdziemy:
NAWILŻAJĄCY KREM aktywator blasku i młodości skóry na dzień
☑ EKSFOLIUJĄCY KREM korektor zmarszczek i przebarwień na noc
☑ EKSFOLIUJĄCE NEUROMIMETYCZNE serum odmładzające na noc
☑ EKSFOLIUJĄCĄ EMULSJĘ do mycia twarzy
Wszystkie kosmetyki idealnie się uzupełniają i tworzą jedną, kompleksową całość.
🌼🌼🌼
Od pewnego czasu, w mojej kosmetyczce znalazły się dwa preparaty z tej linii kosmetyków, mianowicie serum oraz krem na noc. 
Cała linia kosmetyków odpowiednia jest dla osób posiadających cerę pozbawioną blasku, z widocznymi niedoskonałościami. Idealnie sprawdzi się u osób z szarą, zmęczoną, tłustą cerą z widocznymi przebarwieniami, rozszerzonymi porami a także objawami utraty jędrności i widocznymi zmarszczkami.  O tyle, o ile ostatnie dwa wskazania mnie nie dotyczą, z pierwszymi kilkoma mam problem. Postanowiłam przyjrzeć się kosmetykom bliżej i przetestować na własnej skórze. Prawdę powiedziawszy bardzo ciekawiło mnie działanie obu produktów. A jak wiadomo, kto nie ryzykuje, nie żyje. Wypróbowałam. 
Na początku zaznaczę, że w preparatach znajdziemy 100 % stabilną witaminę C, czyli jeden z najsilniejszych antyoksydantów. który stymuluje produkcję kolagenu, spowalnia procesy starzeniowe, chroni DNA, wzmacnia i regeneruje skórę. Jak wiadomo, witamina C dodatkowo wyrównuje koloryt cery, redukuje zaburzenia pigmentacji ale i zmniejsza skłonność do przebarwień i zmian naczynkowych. Dzięki niej skóra zyskuje blask, jest optymalnie nawilżona. Dodatkowo witamina C chroni komórki skóry przed chrono i fotostarzeniem. (Witaminę C spotykałam już w wielu produktach i byłam zadowolona z jej efektów)
Kwas glikolowy (AHA) zawarty w omawianych kosmetykach poprawia kondycję skóry w różnym wieku. Złuszcza naskórek stymulując procesy naprawcze skóry, wygładza, ujednolica wygląd cery. Jego niewątpliwym atutem jest fakt, że zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, co zapobiega powstawaniu wyprysków. Co więcej, kwas AHA zwiększa produkcję kolagenu, spłyca istniejące zmarszczki i spowalnia procesy starzenia skóry.
W produktach nowej linii Bielenda Neuro Glicol + Vit C, nie może również zabraknąć neuropeptydu, czyli jednego z najlepszych składników przeciwzmarszczkowych. To właśnie on hamuje skurcze mięśni twarzy, odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Zapobiega tworzeniu nowych zmarszczek i spłyca istniejące. Neuropeptyd zawarty w tych kosmetykach ma na celu wywołać w skórze podobne działanie jak zabiegi medycyny estetycznej, z wykorzystaniem toksyny botulinowej. 
💖💖💖
Na pierwszy ogień opowiem pokrótce o Bielenda Neuro Glicol + Vit. C eksfoliującym neuromimetycznym serum odmładzającym.
No dobra... wiem, wiem... Prawdę powiedziawszy to w sumie tych preparatów nie potrzebuję, no ale... tak ładnie wyglądały, że chciałam spróbować. Z tego co widzę na opakowaniu kosmetyki tej linii odpowiednie są dla osób 30+, ale doszłam do wniosku, że bliżej mi niż dalej (właśnie sobie uświadomiłam, że jednak stara jestem 😂😋)
Serum ukryte jest w eleganckim, przeźroczystym flakoniku z atomizerem. Dodatkowo umieszczone zostało w kartonowym pudełeczku, odznaczającym się miłą dla oka szatą graficzną, utrzymaną w wiosennych kolorach. Uważam to za doskonałe posunięcie, przecież kosmetyki tej linii stanowią świetne, wiosenne nowości.
O barwie, konsystencji czy zapachu, rozwodzić się nie będę. Jak widać na załączonym obrazku, produkt jest bezbarwny, posiada gęstą, nietłustą konsystencję, a zapach jest po prostu dla mnie nijaki. Bezbarwny, charakterystyczny, trochę gorzkawy. Podobno spowodowane jest to wysoką zawartością kwasów.
Serum odmładzające do stosowania na noc szybko się wchłania, ładnie wygładza i ujednolica skórę, bardzo dobrze radzi sobie z rozszerzonymi porami, przyśpiesza eliminacje "nieproszonych gości" na twarzy (wiecie o czym mówię? Pryszcze i zaskórniki wyskakujące w najbardziej nieoczekiwanym momencie), przywraca skórze jędrność, a przy regularnym stosowaniu przebarwienia delikatnie bledną. Skóra nabiera blasku i wygląda zdrowiej. Kosmetyk nie uczulił, nie podrażnił mojej - nie oszukujmy się, wrażliwej skóry więc uważam to za duży plus. Działanie kosmetyku widoczne jest już po pierwszym użyciu. Serum jest naprawdę bardzo interesujące i chętnie zostanie ze mną na dłużej.
Produkt przechowuję w zaciemnionym miejscu, w oryginalnym kartoniku, żeby nic złego z nim się nie stało.  Warto również dodać, że podczas stosowania produktów z wysokim stężeniem kwasów, należy pomyśleć o dobrej ochronie przeciwsłonecznej i stosowaniu kremów z filtrem na dzień.
Drugim kosmetykiem, który trafił w moje łapki był krem na noc Neuro Glicol + Vit C, czyli korektor zmarszczek i przebarwień. 
Szata graficzna jest identyczna jak w przypadku serum do twarzy na noc. Przyjazna dla oka, utrzymana w pomarańczowej nucie, ze świecącymi dodatkami. Ewidentnie przyciągająca wzrok. Krem, jak to krem umieszczony w wygodnym, poręcznym szklanym słoiczku o pojemności  50 ml, który - w przyszłości (jakby się uparł) można na coś wykorzystać. Krem posiada białą, gęstą konsystencje, dobrze rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania. Pozostawia skórę miłą w dotyku, gładką, wygładzoną i delikatnie nawilżoną. Dodatkowo zwęża pory i sprawia,że skóra mniej się błyszczy - u mnie głównie na czole. 
Ogólnie uważam, że krem zapowiada się  bardzo interesująco, jednakże podzielę się nim z Mamą, żeby sprawdzić, czy produkt faktycznie działa na zmarszczki, tak perfekcyjnie, jak obiecuje producent. 

Myślę, że kosmetyki Bielenda, wykorzystujące technologię neuro-odmładzania i eksfoliacji skóry są produktami godnymi polecenia i przetestowania. Spektakularne efekty odnowy skóry będą gwarantowały składniki aktywne, odznaczające się precyzyjnym działaniem. Uwierzcie na słowo (jeśli wcześniej nie używaliście), witamina C jak i kwas glikolowy, stosowane regularnie  mają swego rodzaju moc i działają jeszcze długo po aplikacji. 

Znacie kosmetyki nowej linii Bielenda Neuro Glicol + Vit. C?
Używaliście konkretnego?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger