DF

piątek, 21 kwietnia 2017

Nowości kosmetyczne marca - EVELINE Cosmetics

Kosmetyki Eveline kojarzyły mi się zawsze tylko i wyłącznie z odżywkami do paznokci (swego czasu używałam tę 8w1, 6w1 w delikatnym pudrowym różu, wybielającą oraz diamentową) a także z wyszczuplającymi balsamami do ciała. Jest to bardzo dziwne, bo przecież marka wypuszcza na rynek produkty zarówno do makijażu jak i pielęgnacji ciała, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Szczerze powiedziawszy rzadko sięgałam po kosmetyki Eveline. Nie wiem czemu. Nie było mi po drodze. I pewnie dalej by nie było, gdybym kosmetyków tej marki ostatnio nie wygrała. Zadanie jak zwykle było kreatywne i idealnie wpisywało się w mój styl życia.

Byłam ciekawa zawartości przesyłki. Zastanawiałam się co mogę w niej znaleźć. Czy produkty przypadną mi do gustu, czy będę zadowolona. Jak wiadomo jestem bardzo wymagająca i szukam kosmetyków godnych polecenia. Często metodą prób i błędów, ale kieruję się zasadą, że pomyłki to najlepsze, co może mi się przydarzyć. 
Co zatem znalazłam w kosmetycznym box'ie od EVELINE Cosmetics?
SERUM - ZASTRZYK WITAMINOWY - przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji skóry
Produkt zapowiada się bardzo interesująco i jestem niesamowicie ciekawa efektów, jakie ma dać na skórze. W sumie nie wie jeszcze, czy będę osobiście używać ten kosmetyk, ale obietnice producenta niewątpliwie mnie zaintrygowały. Wyobraźcie sobie, że serum zawiera specyficzną i nietuzinkową formułę, bogatą w 3 BIOAKTYWNE FORMY WITAMINY C, w bardzo wysokim i SKUTECZNYM stężeniu 12%!  Producent podaje, że preparat NATYCHMIAST niweluje objawy zmęczenia, redukuje zmarszczki, przebarwienia, plamy pigmentacyjne i zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry. Co więcej posiada UNIKALNĄ formułę TRI-HYBRID VITAMIN C TECHNOLOGY, chroniącą DNA komórek skóry, głęboko nawilżającą i regenerującą. 
Wiem, że witamina C ma zbawczy wpływ na skórę, jest świetnym antyoksydantem, hamuje działanie szkodliwych wolnych rodników, które wpływają na starzenie skóry. Co więcej, wspomaga produkcję kolagenu, odpowiedzialnego za jędrność i elastyczność skóry. Jak zapewne wiecie (albo i nie) witamina C ma jeszcze szereg innych, cennych właściwości. To właśnie ona rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt cery. 
Znając te wszystkie właściwości drogocennego kwasu askorbinowego, sądzę że preparat, który znalazł się wśród mych kosmetycznych nowości marca może przynieść pożądane efekty. Nie nastawiam się jakoś anty do stosowania tego produktu, ba coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że uczynię kilkutygodniową kurację tym serum. Wiecie, skóra po zimie potrzebuje solidnego zastrzyku regeneracji!
Drugim produktem, który trafił w moje ręce był luksusowy suchy olejek + serum nawilżające do twarzy i ciała. Z tego co się orientowałam do stworzenia tego kosmetyku producent użył specjalnej technologii łączącej suchy olejek z silnie pielęgnującym serum, na bazie 7 naturalnych olejków. To właśnie on ma na celu regenerować, odżywiać i pielęgnować skórę ciała i twarzy. 
Rumianek oraz rozmaryn zawarte w kosmetyku ujędrniają, uelastyczniają i poprawiają mikrokrążenie; lawenda, słonecznik i soja działają nawilżająco, łagodzą podrażnienia, przynoszą ulgę nawet bardzo suchej skórze; nagietek i argan regenerują struktury skóry, przywracają gładkość i miękkość. 
Ogólnie jestem sceptycznie nastawiona do wszelakich olejków, ale dam mu szansę. Czemu nie.
Superskoncentrowane nocne serum antycellulitowe to kolejny produkt, który mam okazję wypróbować w najbliższym czasie. To taka nocna terapia wyszczuplająco-antycellulitowa.

Podobno serum stymuluje szybsze spalanie podskórnej tkanki tłuszczowej, eliminuje obrzęk cellulitowy oraz uczucie ciężkich nóg. Ostatni aspekt bardzo do mnie przemówił i z chęcią przetestuję tą dwutygodniową intensywną terapię wyszczuplająco-ujędrniającą. Myślę, że składniki aktywne zawarte w produkcie będą działać cuda. Obym miała rację. Wiadomo, bez zbilansowanej diety i aktywności fizycznej się nie obejdzie! 

Przejdźmy teraz do kolorówki. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek używała jakiegoś kosmetyku Eveline w kontekście makijażu. Edit. Przypomniałam sobie. Użyłam wczoraj.
Szukałam paletki do konturowania i oto otrzymałam! Nawet nie musiałam o nią nikogo prosić. Spadła mi z nieba. Contour Sensation 3w1 to nic innego jak zestaw do konturowania poprawiający symetrię twarzy. To właśnie on pozwoli mi wymodelować twarz, podkreślić atuty i ukryć niedoskonałości. Ciekawa jestem jak się spisze. 
W minionym miesiącu kolejne szminki dołączyły do mej kolekcji. Pamiętam jak jeszcze niedawno posiadałam raptem dwie kolorowe pomadki (jakoś nigdy nie byłam fanką kolorowych ust), a teraz mam ich chyba z 10! 
Od niedawna mam przyjemność stosować czerwoną, matową szminkę o numerze 503. Jest przepiękna, nieprzesadzona i co najważniejsze wygodna w użyciu, bo... aplikuje się ją jak standardową pomadkę. Do tej pory używałam tylko matowych pomadek w płynie i nie zawsze ich aplikacja należała do najprzyjemniejszych. Wiecie co mam na myśli? 
Szminka Eveline VELVET MATT przypadła mi do gustu. Dobrze rozprowadza się na ustach, odżywia je i regeneruje. Co najważniejsze nie wysusza ich. Jestem na TAK!
Druga pomadka pochodzi z linii AQUA METALLIC. Odcień, jaki posiadam to nr 800 - ombre. Jest to stosunkowo ciemna, perłowa pomadka w chłodnym kolorze. Wygląda ładnie, ale niekoniecznie znajdzie się w gronie mych ulubieńców. 
Przejdźmy dalej. 
Po pomadkach przyszła kolej na olejek do ust. Trochę się przestraszyłam, że to taki "błyszczyk do ust". A wiecie z błyszczykami się nie kochamy... Bo się kleją i lepią, a tego nie lubię. Tu na szczęście formuła jest zupełnie inna, delikatna i oleista. Produkt łączy moc drogocennych i wyjątkowych olejków - arganowego, kokosowego, awokado, z oliwek i Incha Inchi - z kolagenem o właściwościach powiększających usta. Jakiegoś spektakularnego, powiększającego efektu do tej pory nie zaobserwowałam, jednakże z ręką na sercu napiszę, że usta prezentują się ładnie, są idealnie wypełnione, gładkie i nawilżone. Niestety ten olejko-błyszczyk przykleja się do kubka podczas picia herbaty czy kawy...
Na koniec zostawiłam lakiery do paznokci. Te które znalazłam w przesyłce, to moje ulubione kolory - odcień różu, oraz niebieskiego. Podobno są to lakiery szybkoschnące i dobrze napigmentowane. Ciekawe, jak będą prezentować się na pazurkach. Zdjęłam niedawno hybrydy i jeszcze nie zrobiłam nowych, więc jest to dobry czas na przetestowanie  najnowszych kolorków. A prócz tych dwóch odcieni dostałam jeszcze kilka. Mogliście o tym przeczytać w ostatnim wpisie

Stosujecie kosmetyki Eveline? Lubicie? Polecacie jakieś szczególne?
Tak z innej beczki, wzięliście już udział w promocji -49%/-55% w Rossmannie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.