Za co kocham Pepco - przegląd nowości

PEPCO. Skarbnica inspiracji i pomysłów. Miejsce w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Cudowne dodatki do mieszkania, moda damska, męska, dziecięca oraz coś dla maluchów... W sumie wszystko w atrakcyjnej cenie.
Szukasz czegoś fajnego dla Przyjaciółki, Mamy czy innej bliskiej osoby? Nie czekaj. Zajrzyj tam koniecznie, a  z pewnością coś wpadnie Ci w oko. Jeśli jednak  zamierzasz oszczędzać, omijaj ten sklep szerokim łukiem, chyba że masz silną wolę i potrafisz sobie odmówić tych pięknie spoglądających w Twoją stronę gadżetów...
Wyobraź sobie, że kiedyś nie cierpiałam Pepco. Poważnie. Słysząc nazwę tego sklepu dostawałam białej gorączki i byłam podirytowana nie na żarty. Byłam tam może raz, góra dwa. Sklep nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Ba, raczej negatywne. Kompletnie nic tam nie było, więc się zraziłam. 
Do czasu...
Kiedy założyłam Instagram, dotarło do mnie ile tam jest pięknych rzeczy. Do domu oczywiście. W sumie wcześniej nie zwracałam uwagi na takie przedmioty, bo i po co. Nie potrzebowałam. Nie chciałam kolejnej "niepotrzebnej" rzeczy zajmującej tylko miejsce i pochłaniającej tonę kurzu. Wiesz o czym mówię.  Mój sposób patrzenia jednak zmienił się diametralnie. Może to efekt owczego pędu, może miłość do pasteli (których - nie oszukujmy się w Pepco jest mnóstwo), a może po prostu chęć posiadania czegoś ładnego, co Z PEWNOŚCIĄ kiedyś mi się przyda (wcześniej czy później), a teraz posłuży jako WYJĄTKOWY I NIEPOWTARZALNY gadżet do zdjęć.
Sama nie wiem...
Przyznam się, że polubiłam zaglądać do tego sklepu. Ba, śledzę uważnie  dodawane zdjęcia na Instagramie przez innych użytkowników i czerpię inspirację. W ten sposób dowiedziałam się o pięknych świecznikach klatkach czy serduszkowej, deseczce bambusowej
Dodatkowo przeglądam na bieżąco gazetki w Internecie. 
Aktualnie do Pepco zaglądam raz na jakiś czas (niestety nie mam do niego blisko) jednakże nigdy nie wychodzę z tego sklepu z pustymi rękoma. Moim hitem są oczywiście plakaty, ramki i inne takie pierdółki, które kosztują nie więcej niż 10 zł (gdzie w innych sklepach podobny asortyment rozpoczyna się od kwoty 30 zł!). 
Owszem kupiłabym więcej, ale przecież nie chcę zbankrutować! Tam jest tyle przepięknych rzeczy. Z chęcią wyniosłabym ze sobą większość. Autentycznie.
Ubrań w Pepco nie kupuję. Jakoś nic do mnie nie przemawia. Nic prócz pidżam. Pidżamami nie pogardzę, zwłaszcza gdy są w fajnej cenie. Raz udało mi się kupić pidżamowe spodnie w terrierki (takie małe Killerki) z których jestem zachwycona. Trzeba mieć oczy otwarte. Nigdy nie wiadomo, na co trafisz.
😎😎😎
Dzisiaj pokażę Ci, co w ostatnim czasie udało mi się upolować w tym sklepie. Jeśli śledzisz moje poczynania na Instagramie, z pewnością wiele nowych przedmiotów zauważyłeś na zdjęciach.  Jeśli nie, to zaraz Ci je zaprezentuję! 😉

Plakaty i ramki

Jak już wcześniej pisałam, uwielbiam takie dodatki do domu jak i do zdjęć. Można było już o nich poczytać we wcześniejszych moich wpisach - Pepcowe gadżety do zdjęć oraz Ulubione gadżety, które używam podczas robienia zdjęć na Instagram. Nie uwierzysz, ale obok tych przedmiotów w ogóle nie potrafię przejść obojętnie. Widząc dany plakat wiem, że muszę go mieć, inaczej będę żałowała. Mam jakieś takie głupie myślenie. Najtańszy obrazek/plakat w Pepco kosztował mnie 2,99 zł(toż to sama antyrama jest droższa!), najdroższy 9,99 zł, więc dramatu nie ma... 

Szklane akcesoria

Słoiczki z wytłoczonym sercem i słodkim, walentynkowym napisem Home Made skradły moje serce. Szkoda mi było kasy na duży i mały i dlatego zdecydowałam się tylko na mniejszą wersję. Pomyślałam, że pianki do kawy będą prezentować się w nim rewelacyjnie. Potem żałowałam tego dużego. Wiesz jak jest. Mądry Polak po szkodzie. Aż tu nagle dostałam większy słoiczek w prezencie od Kumpeli, która zawsze czyta mi w myślach (chyba łączy nas jakaś wyjątkowa więź, rozumiemy się bez słów i podobne rzeczy nam się podobają). Byłam zachwycona!
Duży słój z pokrywką w kształcie serca kupiłam z myślą o trzymaniu w nim ciastek. Niestety ciastka szybciej znikają niż tam posiedzą, ale co tam. Słój mogłeś już zobaczyć we wpisie pierniczkowym. 
Wazon na kwiaty totalnie mnie zauroczył. Kosztował 5 złotych bez grosza i grzech byłoby go nie kupić. Tulipany będą prezentowały się w nim OBŁĘDNIE! 

Oświetlenie LED

Z tego co widzę stworzone na wzór słynnych cottonballs z Biedronki. W uroczym, serduszkowym motywie. Wybrałam trójkolorowe z mocnego sznurka oraz białe z metalu. Takie światełka z pewnością bardzo ładnie będą prezentować się jako dodatek do wystroju wnętrz jak i gadżet do zdjęć. A jeśli planujesz przygotować dla swej połówki romantyczną kolacje, możesz je w świetny sposób zaaranżować. Nie czekaj.

Maty (niekoniecznie) kuchenne

Nie będę się nad nimi długo rozwodzić, były w szokującej cenie 1,99 zł za dwie sztuki! W prawdzie zestaw zawierał dwie jednakowe podkładki, ale zrobiłam małą podmiankę i wyszłam ze sklepu z różnymi. Czyż nie są urocze?


Różności

Pepco'we zawieszki również całkowicie mnie rozkochały. Każda z nich kosztowała niecałe 5 złotych i szczerze uważam, że nie chciałoby mi się takiej samej robić (za tę cenę). Ogólnie sądzę, że jest to stosunkowo niewielki koszt, biorąc pod uwagę fakt, że takie niewielkie zawieszki np serduszka stoją dużo drożej. Zdecydowałam się na drewnianą zawieszkę, nadającą się np. na klamkę drzwi z wdzięcznym przesłaniem WiFi, food, my bed. Perfection. Jest idealna!
Drugą można powiesić gdziekolwiek. W chwili obecnej znajduje się nad moim łóżkiem, i zaraz po przebudzeniu cieszy oko i motywuje do działania.
Jak zapewne pamiętacie (albo i nie) początkiem kwietnia byliśmy na krótkim urlopie, w Nałęczowie. Zahaczyliśmy również o Lublin i Pepco (bo gdzieżby inaczej!). Jak zapewne się domyślasz, wyniosłam z tego sklepu same skarby. Zresztą oceń sam, czyż to nie prawdziwe cuda?

Ostatnimi czasy w Pepco pojawiły się także akcesoria do mieszkania wykonane ze sklejki. Skusiłam się na taką doniczkę ozdobną. Planuję w przyszłości ją wyszlifować i ozdobić przy pomocy decoupage
Kolejny kubeczek zasilił moją kolekcję kubków. Nie, nie kupuję kubków, mam ich za dużo. Gdy widzę jakiś piękny ćwiczę silną wolę. Ten otrzymałam od koleżanki (w sumie tej samej, co wyżej opisywany szklany pojemnik) i jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona! Mądre przesłanie, uroczy dizajn, a herbatka smakuje w nim naprawdę pysznie! Rewelka!
Uff... Dobrnęliśmy do końca wpisu z tymi moimi nowościami. Prawda, że Pepco oferuje przedmioty naprawdę interesujące, śliczne a w dodatku w przystępnej cenie? Nie ma się co sprzeczać. Tak jest. Oczywiście nie wszystko, bo nie wszystko ale większość. 
Jakoś nie potrafię sobie odmówić przyjemności obejrzenia coraz to nowego asortymentu. Poważnie. Już się boję nowości, które pojawią się tam w najbliższym czasie.

Lubicie zaglądać do Pepco?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger