Projekt denko #7

Z pewnością stęskniliście się za wpisami z cyklu PROJEKT DENKO. Na blogu nie pojawiały się już od kilku dobrych miesięcy. Myślę, że spowodowane to było przede wszystkich wolniejszym zużywaniem kosmetyków. Tak to już jest, jak kilka produktów z tej samej bajki jest rozpoczętych. Też tak macie, czy raczej trwacie w swych postanowieniach i kończycie dany kosmetyk nim zaczniecie nowy?
W sumie to mogłam przygotować projekt denko jakiś czas temu, jednakże doszłam do wniosku, że zużycia kosmetyczne obejmujące 3 lub 4 opakowania nie wyglądają zbyt korzystnie i dlatego postanowiłam poczekać. Do dziś dzień jednak podziwiam osoby, które w przeciągu miesiąca potrafią wykończyć 15 produktów. I nie jest to taka wiecie, jednorazowa akcja. W kolejnym miesiącu znowu udaje im się zdenkować 10 opakowań. Szacun! Jak oni to robią? Nie mam w ogóle zielonego pojęcia. Naprawdę. W ciągu tych hmmm 4 miesięcy pożegnałam 14 kosmetyków. Jesteście ciekawi jakich? Zastanawiacie się co przypadło mi do gustu, a co nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia, a jeśli już to negatywne? Jeśli tak to lecimy z tematem. Nie ma na co czekać. 

☑BIELENDA ROSE CARE, kojąca woda różana 3 w 1 do skóry wrażliwej, 200 ml 

☑YVES ROCHER, Pure Light, podkład rozświetlający, 30 ml

☑MANHATTAN, Soft Compact Powder, puder w kamieniu nr 01 - Naturelle, 9g

REXONA, Active Shield, antyperspirant antybakteryjny dla kobiet, 150 ml 

YVES ROCHER, Quelques Notes d'Amour, woda perfumowana, 50 ml 

☑NIVEA, mleczko do ciała odżywcze, do skóry suchej i bardzo suchej, 250 ml

☑ISANA, kremowy żel pod prysznic KEEP CALM, 300 ml 

☑EVELINE, Extra Soft, Odżywczy krem do twarzy i ciała, 200 ml 

EQUILIBRA, aloesowy krem do rąk i paznokci, 75 ml

☑CZTERY PORY ROKU, Skoncentrowana odżywka do regeneracji paznokci i skórek '5 olejków w 1', 1,5 ml

LAURA CONTI, Serum do stóp z ozonem "totalna regeneracja", 75 ml 

☑PERVOE RESHENIE, Przepisy Babci Agafi, Maska do włosów drożdzowa na pobudzenie wzrostu, 300 ml

☑YVES ROCHER, Volume, Volumizing Shampoo, Szampon zwiększający objętość włosów z wyciągiem z malwy, 300 ml

☑NIVEA, Styling Mousse, Volume Sensation, Pianka do włosów cienkich i pozbawionych objętości, Ekstramocne utrwalenie, 150 ml 


Jak już wcześniej zdążyłam wspomnieć, w ciągu minionych kilku miesięcy udało mi się zdenkować 14 kosmetyków. Wśród nich znalazły się zarówno perełki, do których z uporem maniaka wracam, a także całkowite nowości które - nie oszukujmy się, odrobinę mnie rozkochały. Jeśli śledzicie mego bloga uważnie, to wiecie, że puder prasowany Manhattan Soft Compact Powder, w mej kosmetyczce gości już od ponad roku. Stał się jednym z moich ulubionych kosmetyków do makijażu, ponieważ na mej twarzy zachowuje się naprawdę super. Często sięgam po niego podczas promocji na kolorówkę w Rossmannie. Ostatnio skusiłam się na inny wariant tego pudru, mianowicie odcień nr 0 - transparent. I to był strzał w dziesiątkę. Jest jeszcze lepszy niż dotychczas używany przeze mnie odcień naturelle. 
Kolejnym produktem, do którego wracam od kilku miesięcy jest oczywiście antyperspirant Rexona Active Shield. Uwielbiam go za skuteczność, trwałość oraz przepiękny zapach. Jeśli wiecie, nos mam bardzo wrażliwy i nie toleruję każdej nuty zapachowej. Ostatnio kupiłam antyperspirant również tej samej marki jednakże zapobiegający białym i czarnym plamom (potrzebowałam czegoś pilnie, bo Active Shield sięgnął dna, a ja zapomniałam kupić) i myślałam, że po aplikacji skonam. Tak ten zapach mi nie leżał i przyprawiał o mdłości. Użyłam go dwa razy i odłożyłam na lepsze czasy, a sama zaopatrzyłam się w chyba już trzeci pojemnik tej antybakteryjnej opcji. 
Z wyżej przedstawionych kosmetyków duże wrażenie zrobiło również na mnie serum do stóp z oliwką ozonową. Pomimo ziołowego zapachu spisuje się rewelacyjnie, świetnie regeneruje i odżywia stopy, przynosząc im ulgę. Woda różana Bielenda także przypadła mi do gustu. Rozpoczęłam już kolejne opakowanie tego preparatu 3 w 1. Pachnie bardzo przyjemnie, nie szczypie, nie podrażnia oczu i dobrze domywa. Dodatkowo pozostawia skórę miłą w dotyku, delikatną, elastyczną. Super. Żel pod prysznic ISANA, z limitowanej kolekcji także okazał się hitem. Słodziaste opakowanie bardzo do mnie przemówiło. Za taką cenę myślę, że warto pokusić się o taki produkt. Tylko nie wiem, czy jeszcze jest dostępny...
Z powyższych produktów kompletnie nie polubiłam się z pianką do włosów Nivea. Coś mi w niej nie leżało. Dodatkowo obciążała moje włosy i sprawiała, że nie wyglądały ładnie. Rozstałyśmy się definitywnie już jakiś czas temu. Szampon do włosów Yves Rocher w ogóle nie spowodował u mnie efektu zwiększonej objętości i również posiadał małe mankamenty. Z pewnością już go nie kupię. Odżywka do paznokci Cztery Pory Roku, także nie zasiliła grona moich ulubieńców. Zapach totalnie mnie odrzucał. Jeśli chodzi o wodę perfumowaną Yves Rocher, to prawdopodobnie nie sięgnę po nią w przyszłości. Przynajmniej na razie. Wydała mi się ciut za ciężka.
I to by było na tyle. Lecę zużywać następne produkty, bym mogła zrobić kolejny PROJEKT DENKO w szybszym tempie. 

Jak przedstawiają się Wasze zużycia kosmetyczne?
Mieliście do czynienia z którymś z powyższych kosmetyków? Znacie? Lubicie?

Pozdrawiam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger