BANDI krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami - testuj z Karolajn

Jakiś czas temu przedstawiałam zawartość box-a Only you Rozkwitnij wiosną. Znalazło się w nim wiele ciekawych i interesujących produktów, o których do tej pory tylko słyszałam lub czytałam. Teraz mogłam działanie wielu kosmetyków sprawdzić na własnej skórze. I to dosłownie. 
Z racji tego, że box prezentował się zacnie, a różnorodność produktów przerosła moje oczekiwania postanowiłam niektórymi rzeczami się podzielić. Nie wszystko bowiem odpowiada mojej skórze. A przecież nie chcę zrobić jej krzywdy. Prawda?
I tak oto krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami BANDI podarowałam swojej Przyjaciółce. Stwierdziłam, że krem bardziej jej się przyda i przypadnie do gustu. Nie myliłam się. Ucieszyła się niezmiernie, gdy jej go wręczyłam. Okazało się, że stosuje produkty tej marki i ceni je sobie.
krem nawilżający złuszczająco-biostymulujący Bandi
BANDI nawilżający krem o działaniu złuszczająco-biostymulującym delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, ogranicza błyszczenie skóry, łagodzi objawy aktywnego trądziku oraz długotrwale nawilża. Producent podaje również, że krem odpowiedni jest do każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej. Co więcej możemy przeczytać, że krem wygładza zmarszczki, intensywnie nawilża i intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Zapewnia skórze gładkość, świetlistość a także wyrównany koloryt.
krem nawilżający złuszczająco-biostymulujący Bandi
Po tak pozytywnych obietnicach producenta moja Przyjaciółka miała duże oczekiwania dotyczące tego kremu. Jak już wcześniej wspomniałam, firmę zna i doskonale zdaje sobie sprawę, że za wyższą cenę otrzymujemy krem, lepszej jakości. Czy na pewno?  
krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
Poznajcie opinię Dominiki, na temat kremu z kwasami od Bandi. 
Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami otrzymujemy w opakowaniu z dozownikiem w postaci pompki. Prawdę powiedziawszy jest takie rozwiązanie w przypadku kremów do twarzy jest moim ulubionym. Pompka idealnie odmierza ilość kremu, a cały proces aplikacji jest higieniczny.
Szata graficzna produktu, utrzymana jest w stonowanych barwach, w odcieniach bieli i szarości. 
Zgodnie z zaleceniami producenta krem należy stosować 3 miesiące a następnie zrobić przerwę. W ciągu roku warto pokusić się o dwie takie kuracje. 
Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami ze względu na niską fotowrażliwość można stosować w okresie letnim. Warto jednak zaznaczyć, że podczas kuracji produktami zawierającymi kwasy skórę należy odpowiednio zabezpieczyć stosując kremy z filtrami (minimum 30SPF). Jeśli jednak planujemy wyjazdy w tropikalne kraje, odznaczające się dużym nasłonecznieniem na okres około 3 tygodni należy zaprzestać stosowania kosmetyku. Krem BANDI, używam od końca kwietnia, jednakże nie zauważyłam żadnych tworzących się przebarwień słonecznych. 
Nawilżający krem o działaniu złuszcająco-biostymulującym BANDI posiada gęstą, białą konsystencję, która w momencie wchłaniania nie pozostawia tłustej warstwy, lepkiego filmu. Krem nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha porów, a przy mojej mieszanej cerze jest to bardzo ważne. 
Krem jest praktycznie bezzapachowy. Uważam to za duży plus, gdyż nie lubię gdy kosmetyki do pielęgnacji twarzy zbyt intensywnie pachną. Krem jest wydajny. 
krem nawilżający złuszczająco-biostymulujący Bandi
Śmiało mogę napisać, że nawet teraz, gdy rano wstaje moja skóra nie jest tłusta. Nie świeci się. 
Po około tygodniu regularnego stosowania zobaczyłam, że moja skóra stała się bardziej miękka i "mega" przyjemna w dotyku. Byłam w szoku. Do tej pory używałam wiele kremów, lecz nigdy nie osiągnęłam tak fantastycznego efektu.
Pomimo tego, że krem delikatnie złuszcza naskórek nie zaobserwujemy żadnego łuszczenia się na twarzy, zaczerwienień czy uporczywego swędzenia. 
Producent zapewnia, że produkt wygładza zmarszczki, jednakże ciężko mi to ocenić. Na szczęście nie mam zbytnio widocznych. Trudno mi także stwierdzić, czy kosmetyk zmniejsza objawy fotostarzenia skóry i przebarwienia pigmentacyjne. Jedno jest pewne, krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami zapewnia skórze gładkość, miękkość i wyrównany koloryt.
Po prawie trzech miesiącach stosowania mogę stwierdzić, iż najważniejsze obietnice producenta są przez krem realizowane. Jestem z niego bardzo zadowolona i z pewnością zagości u mnie na dłużej. Ta miękkość twarzy jest wręcz uzależniająca!

Jak widzicie, u Dominiki krem sprawdził się. Bardzo się cieszę, że przypadł jej do gustu i trafił na listę jej ulubieńców. 

Znacie produkty marki BANDI?
Używaliście krem o którym mowa w dzisiejszym wpisie?

Pozdrawiam



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger