Celebruj Chwile - Jesień w ogrodzie

Październik rozpoczął się przepięknie. Było w miarę słonecznie i ciepło. Nastała taka jesień jaką najbardziej lubię. Ta Złota Polska. Przez DUŻE Z.  Cóż z tego, że trwała krótko. Mam nadzieję, że jeszcze wróci. 
Pomimo tego iż pogoda za oknem nie napawa dużymi dozami pozytywnej energii jest bardzo kolorowo. 
Liście w mgnieniu oka się zaczerwieniły i zażółciły. Wygląda to nad wyraz bajkowo. Tylko ta chlapa, plucha i deszcz... Ehhh...
Edit. 
Pogoda dzisiaj mnie totalnie zaskoczyła. Pierwszy raz od kilkunastu dni świeci słońce. Pozytywna energia w tak cudowny dzień gwarantowana! Oby ta złota polska jesień już nigdy się nie kończyła! 
Dzisiaj zabiorę Was do mojego jesiennego ogrodu, przedstawię kilka zdjęć z jesiennej, październikowej scenerii i mam nadzieję, że chociaż odrobinę poprawię humory. 
Początek października spędziliśmy na pieszych wycieczkach. Udaliśmy się na zachód słońca na Mosornym Groniu a także na msze kończącą letni sezon turystyczny na Okrąglicy. Jak wcześniej wspomniałam - pogoda dopisała. Lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć.

Uwielbiam gdy świat ubiera się w takie piękne barwy. Lubię wtedy iść przed siebie, zrelaksować się i odpocząć. Podziwiam otaczający mnie świat. Jest tak przyjemnie...

Jesień ma swój klimat. Kasztany, żołędzie, kolorowe liście, dynie i wiele innych rzeczy niewątpliwie nadają jej uroku. Często tworzę różnego rodzaju dekoracje i aranżacje przy użyciu darów jesieni
Tak było i w tym roku. Tak jest w tym roku.
Późne, jesienne śniadanie w ogrodzie, prawdopodobnie ostatnie na zielonej trawie. Pyszna kawa, smaczne gofry i sezonowe owoce. Czegóż chcieć więcej...
Wszystko oczywiście w jesiennej scenerii. Ozdobne dynie w tym roku obrodziły. Nie da się ukryć. Sprawiły, że uśmiech nie opuszcza twarzy.
Czy już kiedyś pisałam, że dynie ozdobne całkowicie skradły moje serce? Są takie kolorowe, mają przeróżne fikuśne kształty i prezentują się naprawdę uroczo. Jestem nimi totalnie oczarowana. Nie ma się co dziwić, że wpisały się na dobre w jesienne zdjęcia.
Jesień da się lubić. Zwłaszcza taką słoneczną i piękną. Jestem pewna tego w stu procentach. Romantyczne spacery, wśród opadających liści, piękne krajobrazy, kasztany, żołędzie...
Wszystko ma swój czar i urok...
No i kawa dyniowa.... smakuje po prostu bosko. W tym roku jeszcze jej nie robiłam (podobnie jak i dyniowych muffinek) ale liczę na to, że szybko się to zmieni. Rozgrzewa w błyskawicznym tempie i daje kopa do działania. 
Lubię wiosnę, lato zimę. Ale jesień ma w sobie to "coś". Ciężko wytłumaczyć mi konkretnie co to jest. Chyba ta paleta barw, świat zmieniający się w mgnieniu oka...
Tylko... muszę liczyć się z tym, że wszystko co dobre szybko się kończy. Po październiku zawsze przychodzi listopad a wraz z nim...
To, czego nikt z nas nie lubi. Plucha, deszcz, pierwszy śnieg. I zimno. Nie ma się co jednak martwić na zapas. Cieszmy się dniem dzisiejszym. Chwilą która obecnie trwa. Pójdźmy do ogrodu, na spacer z bliskimi, z ukochanym psiakiem i korzystajmy z tego pięknego czasu.


Lubicie jesień?

Jeśli chcecie zobaczyć jak prezentowały się moje jesienne inspiracje w zeszłym roku zapraszam TUTAJ.


Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger