INVEO - ULTRADELIKATNA HENNA DO BRWI I WYPEŁNIACZ DO BRWI W KREMIE - MOJE WRAŻENIA

Jakiś czas temu marka Inveo wypuściła na rynek serię kosmetyków do pielęgnacji brwi. Wśród produktów znalazła się ultradelikatna jednoskładnikowa henna do brwi w kremie dostępna w dwóch kolorach - brązowym oraz czarnym a także wypełniacz do brwi w kremie.
Z racji tego , że ładnie podkreślone, wymodelowane, wypełnione brwi o idealnym konturze oraz gęstości to marzenie wielu osób (w tym moim) zdecydowałam się ten duet wypróbować.

Czy zestaw przypadł mi do gustu?Czy kosmetyki do stylizacji brwi Ineveo sprawdziły się u mnie?
czy jestem zadowolona z otrzymanych efektów?
Koniecznie przeczytajcie...
Henna do brwi.
Słyszałam o niej milion razy. Sama kiedyś przy jej użyciu barwiłam włoski. Dawno  temu. W gimnazjum chyba. Od zawsze kojarzyła mi się z czymś mega uciążliwym. Proszek, który należało rozpuścić w niewielkiej ilości wody utlenionej. W odpowiednich proporcjach.  Dobrze pamiętam?
KOSZMAR. 
Przez duże K.
Pomyślałam, że może warto spróbować czegoś nowego... Henny do brwi z aplikatorem w postaci gąbeczki? Dlaczego nie...
Wybrałam odcień w kolorze brązu, gdyż za przesadnie podkreślonymi brwiami nie przepadam. Jednak stawiam na naturalnośc.
Jak już wcześniej wspomniałam ultradelikatna henna Inveo ukryta jest w małym opakowaniu z aplikatorem w postaci gąbeczki, który niewątpliwie ułatwia aplikację produktu. Aplikator pozwala w dość prosty i przyjemny sposób nałożyć hennę na brwi bez przypadkowego ubrudzenia skóry. Kolejny plus. 
Kosmetyk posiada gęstą, kremową konsystencję, która dobrze rozprowadza się na włoskach brwi i nie rozmazuje. 
Czas oczekiwania po nienałożeniu henny jest indywidualny, zależy od odcienia, jaki chcemy uzyskać jednakże nie może przekraczać 10 minut. Najpierw, warto jednak zrobić próbę uczuleniową, stosując się do instrukcji użycia.
Prawdę powiedziawszy myślałam, że efekt będzie spektakularny . Jednak nie. Za pierwszym razem trochę się bałam i dlatego trzymałam produkt na brwiach 4 minuty. Efekty nie były zbytnio widoczne, dlatego następnym razem wydłużyłam czas oczekiwania do 6 minut (tak, wiem zaszalałam, nie ma co!) i było już lepiej. Nie był to jakiś przesadzony efekt. Taki delikatny, naturalny. Byłam z niego zadowolona. Moje brwi są raczej jasne. Henna utrzymywała się na nich prawie dwa tygodnie. Mam zamiar znów powtórzyć zabieg. Prawdopodobnie teraz potrzymam preparat 8 minut. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 
Warto także dodać, że nadmiar henny zaraz po aplikacji z łatwością usuniemy nasączonym letnią wodą wacikiem. Rewelka. Łatwo, szybko i bezboleśnie.
Przejdźmy teraz do wypełniacza do brwi. Prawdę powiedziawszy z produktem tego typu spotykam się po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie  miałam czegoś takiego. Wypełniacz, podobnie jak henna do brwi ukryty jest w niewielkim opakowaniu. Kosmetyk posiada aplikator w postaci szczoteczki przypominającej szczoteczkę do tuszu do rzęs (jest jednak nieco krótsza).  Producent podaje, że wypełniacz to unikalny kosmetyk nowej generacji który  łatwością pomoże wymodelować i wystylizować brwi.  Pozwala na korektę łuków brwiowych, ich optyczną regulację a jednocześnie przyciemnia, nabłyszcza i pielęgnuje włoski. Zawiera olej arganowy i woski roślinne. Stanowi szybkie i efektowne wykończenie makijażu. Wyprofilowana szczoteczka pozwala na łatwą i dokładną aplikację, równomiernie rozprowadza kosmetyk po włoskach bez smug i grudek.
Powiem szczerze, że obietnice producenta bardzo mnie zaciekawiły. Postanowiłam od razu wypróbować PRODUKT I ... totalnie się załamałam. Moje brwi są raczej rzadkie więc miałam wysokie wymagania wobec kosmetyku. Myślałam, że fajnie zagęści włoski, sprawi że brwi będą prezentować się ładnie. Niestety się myliłam...
Bardzo dała mi w kość aplikacja wypełniacza. Należy nakładać go precyzyjnie, dokładnie stricte po włoskach, aby nie dotknąć skóry. Było to dla mnie nie lada wyzwaniem. Dodatkowo niebywałym problemem okazała się sama konsystencja produktu. Szczoteczka nabiera zbyt dużą ilość kosmetyku, więc warto zdjęć nadmiar przed użyciem. Niestety każdorazowo podczas nakładania wypełniacza na brwiach pozostawały grudki co nie wyglądało zbytnio korzystnie. Wypełniacz na brwiach bardzo szybko zastyga więc z wyczesaniem produktu i niwelacją grudek należało się pośpieszyć. Jak dla mnie cały proces był mega uciążliwy. Brwi wcale nie wyglądały ładnie, nie były precyzyjnie wypełnione i niestety wyglądały dosyć słabo. Na całe szczęście kosmetyk z brwi łatwo było usunąć przy użyciu płynu micelarnego. Ciężko mi zatem określić trwałość produktu. Z tego co czytałam, wiele osób pisze, że utrzymuje się do czasu demakijażu, więc myślę że spoko. Sądzę jednak,  że moja przygoda z tym wypełniaczem na tym momencie się zakończy. O wiele bardziej  wolę podkreślanie brwi przy użyciu pomady tudzież cieni do stylizacji brwi. Według mnie jest to o niebo wygodniejsze
Absolutnie nie żałuję, że miałam okazję wypróbować nowość do stylizacji brwi Inveo. To, że wypełniacz nie przypadł mi do gustu wcale nie oznacza, że u Ciebie się nie sprawdzi. Wiele dziewcząt go chwali bardziej niż ultradelikatną hennę do brwi, która akurat u mnie okazała się hitem. Dała delikatny efekt na którym tak naprawdę mi zależało.  Myślę, że jeszcze nie raz ją wykorzystam.

Znasz produkty do stylizacji brwi Inveo?
Jeśli stosowałeś wypełniacz/hennę jestem ciekawa co bardziej się u Ciebie sprawdziło. 

Buziaki!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger