MOJE ZIMOWE NOWOŚCI

Jeszcze w grudniu umieściłam na blogu wpis poświęcony moim małym marzeniom. Przedstawiłam w podpunktach mą wishlistę. Akcesoria i przedmioty które bardzo chciałabym posiadać. Takie chciejstwa.
 Mamy prawie koniec stycznia, a ja... większość pozycji mam już zrealizowanych! Niesamowicie się cieszę. W życiu bym nie przypuszczała. Serio. 
Z tej okazji przygotowałam wpis poświęcony zimowym nowościom. Bo w sumie trochę ich było. Nie jakoś mega dużo. Ale zawsze coś.
Hmm.. od czego by tu zacząć... Chyba od początku...
W grudniu postanowiłam zrealizować moje największe zeszłoroczne marzenie. Nie wiem czy pamiętasz, ale marzyłam o iphonie. Długo się nad nim zastanawiałam. Analizowałam wszystkie za i przeciw. Aż w końcu skusiłam się. Skusiłam się na smartfona HUAWEI P10 i... nie żałuję! Uważam, że to była moja najlepsza decyzja. 
huawei p10
W wyborze telefonu oczywiście kierowałam się nowoczesnym dizajnem i ładnym kolorem (jak to na dziewczynę przystało) ale i jeszcze parametrami. W tym przypadku zależało mi na porządnym aparacie, który będzie robił kozackie zdjęcia. Myślę, że dobrze wybrałam. Huawei P10 posiada dwa aparaty. Jeden wyposażony jest w kolorową matrycę o rozdzielczości 12 MP a drugi ma pozbawioną kolorowych filtrów o rozdzielczości 20 MP. Zdjęcia robi naprawdę świetne. Chcesz się przekonać? Zajrzyj do mnie na INSTAGRAM (i koniecznie zaobserwuj mój profil) i zobacz. Aktualnie wykonuję tam zdjęcia przy pomocy tego urządzenia. Jeśli chcesz, to umieszczę na blogu krótki test produktu. Masz ochotę przeczytać?
❤❤❤
Skoro zaopatrzyłam się w nowy telefon wyszłam z założenia, że należy o niego dbać. Postanowiłam zamówić na niego etui na stronie www.etuo.pl . Z marką miałam już do czynienia wielokrotnie. Pisałam nawet o niej w TYM wpisie. Wówczas etui zaprojektowałam sama. Tym razem postanowiłam skusić się na coś z oferty marki...
Etui na smartfona wybrałam dwa. Jedno z kolekcji SUMMER VIBES natomiast drugie z kolekcji minimalistycznej. Oba prezentują się naprawdę ładnie. Nie tylko cieszą oko, ponieważ odznacza je nieszablonowy design ale i pełnią funkcję ochronną smartfona. A na tym w sumie najbardziej mi zleżało. Obudowa z TPU (Termoplastycznego poliuretanu) jest odporna, dzięki czemu świetnie chroni urządzenie przed uszkodzeniami mechanicznymi, takimi jak zarysowania i otarcia. Pokrowce mają delikatnie dłuższe, bezbarwne ranty nachodzące na przednią część telefonu. Wydłużenie zabezpiecza wyświetlacz przed bezpośrednim kontaktem z płaską powierzchnią. 
Futerał jest idealnie dopasowany do danego rodzaju smartfona. Nie odstaje i nie spada.
Ponadto etui Etuo poosiadają zaprojektowane wycięcia na wszystkie komponenty urządzenia - aparat, głośnik, czy wejście ładowarki  lub zestawu słuchawkowego. Dzięki temu korzystanie z nich jest ułatwione, a co najważniejsze - nie trzeba każdorazowo ściągać pokrowca. 

Warto także dodać, że silikonowe etui jest bardzo łatwe w czyszczeniu (można go myć pod bieżącą wodą lub czyścić przy użyciu szmatki z mikrofibry).  
Nadruki i grafiki znajdujące się na case są wodoodporne, trwałe (wiem z autopsji), nieścieralne oraz niepodatne na blaknięcia i zabrudzenia. 
Kiedyś sceptycznie podchodziłam do etui na telefon. Na szczęście w porę się do nich przekonałam. Dlaczego? Po pierwsze takie obudowy świetnie amortyzują upadki a po drugie mogą całkowicie zmienić wizerunek naszego smartfona. Dzięki czemu możemy każdego dnia cieszyć się innym wizerunkiem naszego urządzenia.  
Może masz ochotę zaopatrzyć się w takie nietuznkowe etui na swój telefon tudzież tablet? Szukasz folii lub szkła na LCD? Świetnie się składa bo... mam dla Ciebie BEZTERMINOWY KOD RABATOWY upoważniający CIĘ do 10% zniżki! Wpisz tylko w odpowiednim polu hasło blogznizka i ciesz się nowym wyglądem swojego urządzenia.
❤❤❤
Pod choinkę dostałam trzy świetne książki, które bardzo chciałam mieć. Wszystkie w 100% trafiają w mój gust. 
Książkę ZOSTAŃ GWIAZDĄ INSTAGRAMA chciałam przeczytać już dawno. Jak myślisz, czy jest godna polecenia?
zimowe nowości
Drugą pozycją którą otrzymałam była książka Kasi Tusk - Make Photography easier, czyli wszystkie podstawowe informacje na temat robienia zdjęć. Książka kryjąca sobie niesamowite wskazówki perfekcyjnego fotografowania. Uważam, że to pozycja godna uwagi. 
Książce Tajniki Paznokci RLM przyglądałam się od dłuższego czasu. Nie było mi jednak po drodze jej kupić. A szkoda. Jest rewelacyjna. Znajdziemy tam teksty dotyczące pielęgnacji paznokci, manicure krok po kroku - zarówno tego klasycznego jak i hybrydowego. Co więcej w swej książce umieściła touriale, umożliwiające wykonanie danych zdobień. Jestem na TAK!
RLM Tajniki paznokci
Od dawna chodził za mną tangle teezer compact. Miałam już standardową wersję tej szczotki i byłam zachwycona. Chciałam mieć również wersję do torebki. Żeby móc ją zabrać wszędzie, gdyż tachanie standardowego egzemplarza momentami było uciążliwe. No i stałam się szczęśliwą posiadaczką jego nowszej wersji...
Pod choinkę koleżanka sprezentowała mi Tangle Angel Pro Compact. Szczerze? początkowo się przeraziłam, tej diabolicznie wyglądającej szczotki...
tangle angel compact
Na szczęście mój strach nie trwał długo. Poczytałam to i owo i dowiedziałam się, że podobno ten model jest świetny! Producent podaje, że szczotka posiada właściwości antybakteryjne, jest odporna na działanie wody oraz wysokiej temperatury. Jest  też antystatyczna - nie elektryzuje włosów. Co więcej jest poręczna (i to jest prawda -świetnie trzyma się w dłoni) i delikatna dla każdego rodzaju włosów (nawet tuż po umyciu). Szczotka posiada ochronną pokrywkę z wbudowanym lusterkiem (tak! Nie muszę już szukać w torebce lusterka, jest to mega wygodne!), która zapobiega uszkodzeniu wypustek szczotki. Ogólnie jest super, chociaż mam pewne zastrzeżenia do jej wielkości. Mogłaby być ciut mniejsza. Bo mam niewielkie torebki. 😝
❤❤❤
Moja kolekcja lakierów hybrydowych jest już całkiem spora. Pisałam o niej TUTAJ oraz TUTAJ. W pewnym momencie nie miałam ich już w czym trzymać. Serio. Z odsieczą przyszedł mi piękny różowy kuferek wysadzany cyrkoniami. Teraz mój cały warsztat pracy mam w jednym miejscu. 
❤❤❤
Wiesz, że kiedy byłam młoda miałam hopla na punkcie kręconych włosów. Byłam zawiedziona, że zostałam obdarzona prostymi. Naprawdę. W pewnym momencie zrobiłam sobie nawet trwałą. Poważnie.
Wiem, wiem... Można było kupić lokówkę. Miałam dwie. Nie umiałam się nimi posługiwać. To był dramat. Kręcenie trwało wieczność, a loki... były słabe. Od razu się odkręcały. Co więcej za każdym razem byłam poparzona. Zwątpiłam i wyrzuciłam sprzęt który posiadałam. 
W końcu na rynku pojawiły się lokówki, które same wkręcają włosy. Pomyślałam - jeśli kiedykolwiek zdecyduje się na takie urządzenie wybiorę BaByliss. Cena mnie trochę odstraszała oraz brak pewności. Nie byłam pewna, czy lokówka jest warta swej ceny. Czy się spisze. Czy poradzi sobie z mymi wymagającymi włosami. Gdy moje włosy osiągnęły pewny level długości, postanowiłam. To już ten moment!
Babyliss curl secret
Po drodze były święta, więc Gwiazdor albo Gwiazdka spisały się na medal. BaByliss Curl Secret jest u mnie już od prawie miesiąca. I wiesz co? Moje pierwsze wrażenia jak najbardziej na plus.
Babyliss curl secret
Wygląda niepozornie, lekka nie jest ale loki robi świetne! Może masz ochotę przeczytać więcej na jej temat? Chętnie przygotuje wpis poświęcony temu, czy warto zaopatrzyć się w takie cudo techniki. 
❤❤❤
No i na koniec zostawiłam sobie coś ekstra. Największe chciejstwo tego roku. ZEGAREK. Jest piękny. Niesamowicie się cieszę, że go dostałam. 
O tym, że uwielbiam zegarki wiadomo od dawna. Jestem totalną zegaromaniaczką. Niegdyś miałam ich mnóstwo. W końcu zmądrzałam i postanowiłam, że będę mieć tylko kilka. Ale nie byle jakich. Porządnych. I mam.
Na złoty zegarek Classic Petite Melrose Daniela Wellingtona  zachorowałam już jakiś czas temu. W listopadzie w końcu udało mi się kupić.

A teraz....

Ziścił się mój sen o ponadczasowym i pięknym Classic Petite Ashfield. Niesamowita czarna tarcza z lekką nutą różowego złota oraz czarny, pleciony pasek o matowym wykończeniu okazał się dla mnie prawdziwym hitem i must have. Świetnie pasuje do większości stylizacji. Jest po prostu genialny!
Z pewnością posłuży mi przez długi czas. Prezentuje się naprawdę cudownie! 

Sądzę, że moja kolekcja zegarków DW z biegiem czasu się rozrośnie. Te zegarki mają w sobie szyk i styl. Nawet mój Luby zażyczył sobie taki pod choinkę i... jest bardzo ale to bardzo zadowolony. Więc chyba coś w tym jest. Zwłaszcza, że mój Ukochany jest trochę wymagający. 
Jeśli kusi Cię zegarek Daniel Wellington to specjalnie dla Ciebie zdobyłam 15% zniżkę! Oferta ważna do 15 lutego 2018 (więc możesz sprawić prezent Bliskiej osobie na Walentynki - lub... całkiem bez okazji!). Może się skusisz? Koniecznie przeglądnij ofertę na www.danielwellington.com
daniel wellington watch
❤❤❤
No i dobrnęliśmy do końca. Cieszę się, że zechciałeś mi towarzyszyć. Zima przyniosła mi odrobinę nowości. Nowości, które okazały się strzałami w dziesiątkę pod każdym względem. 
make photography easier

Wszystkie gadżety z dzisiejszego wpisu idealnie się uzupełniają. Intuicyjny i rozbudowany aparat znajdujący się w Huawei P10 pozwala mi zrobić śliczne zdjęcia mojego nowego zegarka i etui na telefon. Mogę stworzyć świetne flatlay przy pomocy pięknych książek. Jestem szczęśliwa.
Niby nic a jednak!

A jak prezentują się Twoje nowości?

Pozdrawiam ciepło !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się, że tu Jesteś.
Bardzo dziękuję za komentarz i Twój poświęcony czas!
Zapraszam ponownie ;)

Ps. Nie spamuj i nie wklejaj linków - mój blog nie jest miejscem na Twoją reklamę.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger