Perfekcyjne brwi w zasięgu ręki - z DELIA COSMETICS to możliwe!

Perfekcyjne brwi w zasięgu ręki - z DELIA COSMETICS to możliwe!

Idealne brwi w zasięgu ręki? Czy to możliwe? Bez zbędnych, czasochłonnych zabiegów i wizyt w salonie urody? Teraz już tak. Urządź w domu swój własny salon piękności i ciesz się  podkreślonymi, wystylizowanymi, uzupełnionymi czy pogrubionymi brwiami....
Zapewne zastanawiasz się jak to zrobić. Już Ci mówię. Sięgnij po kosmetyki do brwi marki Delia Cosmetics, a gwarantuje - w momencie znajdziesz coś dla siebie...
Przez większość swojego życia myślałam że brwi można podkreślać tylko i wyłącznie przy użyciu henny. Zatrzymałam się w momencie, w którym produkty należało rozcieńczyć przy użyciu wody utlenionej. Nie było to rozwiązaniem wygodnym. 
Potem usłyszałam o pomadach, mascarach czy cieniach do brwi. Przecierałam oczy ze zdumienia. Nie mogłam uwierzyć że robią takie cuda!
Niedawno przybyła do mnie przepiękna paczka od Delia Cosmetics w której został zawarty kompleksowy zestaw do makijażu brwi. W przesyłce znalazłam też serum przyśpieszające wzrost rzęs i brwi a także pęsetę przy pomocy której nadamy im właściwy kształt.
W życiu nie przyszło mi na myśl, że w asortymencie marki jest aż tyle linii produktów w przeróżnych wariantach kolorystycznych. Jedno jest pewne. Każdy, nawet najbardziej wymagający klient znajdzie kosmetyk, który przypadnie mu do gustu. Czuję to w kościach!
Chcesz zobaczyć jak prezentują się produkty do stylizacji brwii Delia Cosmetics? No pewnie że chcesz. Przecież to same perełki.
Właśnie rozpoczęłam poszukiwania swego ulubieńca. 
Nie będzie to łatwy proces. Muszę przecież odpowiedzieć sobie na szereg zasadniczych pytań. 
  • Czego właściwie potrzebuję od kosmetyku do makijażu brwi.
  • Czy wolę produkty które utrzymują się na brwiach dłuższy czas, czy raczej cenię te jednorazowe, które należy aplikować każdego dnia?
  • Czy lubię mocno podkreślone czy raczej delikatne brwi? 
  • A może czy walor odżywczy liczy się dla mnie w kosmetykach do brwi?

Pytań jest całkiem sporo...
ODPOWIEDZI TEŻ...

Dobra, koniec tych wstępów. Zaczynamy!


Pęseta do brwi Delia Cosmetics 


Pęseta jest skośnie zakończona i wykonana ze stali nierdzewnej. To właśnie dzięki niej regulacja brwi jest dużo wygodniejsza i precyzyjna.

Serum na wzrost rzęs i brwi

Serum do rzęs i brwi to przełomowe rozwiązanie dla pięknej oprawy oczu. Zawiera w składzie kompleks Widelash który wzmacnia włókna i mieszki włosów skutecznie odbudowując ich strukturę poprawiając kondycję i przyśpieszając wzrost. Produkt posiada także keratynę, która wypełnia ubytki w strukturze włosa, zapobiega występowaniu nowych, wzmacnia je i odżywia.
Głównym zadaniem serum jest wzmocnienie rzęs i brwi, zapobieganie ich wypadaniu, przyśpieszenie wzrostu. Brwi jak i rzęsy stają się gęstsze, pogrubione i nabłyszczone. 
Bardzo jestem ciekawa efektów stosowania tego kosmetyku. Jak wiadomo na punkcie długich rzęs mam totalnego hopla więc myślę, że będę systematyczna w stosowaniu tego cuda.

Paletka do brwi Delia Cosmetics


Od pewnego czasu pokochałam paletki do stylizacji brwi. To moja któraś z kolei. Chyba czwarta jeśli mnie pamięć nie myli. 
Set zawiera wosk, dwa cienie do brwi które zostały tak dobrane by można je było dowolnie mieszać i  dopasować do każdego typu urody oraz precyzyjny pędzelek umożliwiający aplikację. 
Uważam, że kosmetyk jakościowo jest dobry, łatwy w aplikacji, kolory pozwalają ładnie zaznaczyć łuk brwiowy. Cienie nie obsypują, a znajdujący się w zestawie wosk nadaje im trwałości.  Niebywałym atutem jest fakt, że zestaw posiada wbudowane lusterko, dzięki czemu każda, nawet najmniejsza poprawka może być o niebo wygodniejsza 
(ile razy przyszło szukać Ci lusterka w torebce? Miliardy. A tutaj? Wszystko w zasięgu ręki!)...

Pomada do brwi 


W asortymencie marki znajdziemy również pomady do brwi występujące w trzech różnych odcieniach - jasny brąz, ciemny brąz oraz grafit. 
W zestawie prócz pomady zamkniętej w niewielkim, okrągłym pojemniczku znajdziemy aplikator umożliwiający odpowiednie nałożenie produktu.
Pomady możemy używać zarówno solo jak i w towarzystwie innych produktów do stylizacji brwi. 
Przyznam szczerze, że od czasu do czasu je stosuję i naprawdę jestem zadowolona z efektów.
;


Maskara do brwi 

Po raz pierwszy miałam do czynienia z maskarą do brwi. Spośród trzech dostępnych odcieni zdecydowałam się na wybór koloru beżowego.
Maskarę aplikuję się ciut gorzej aniżeli powyższe produkty. Dużym plusem jest fakt, że nie skleja włosków, nie pozostawia grudek i stosunkowo dobrze wypełnia brwi. 
Na uwagę zasługuje również fakt, że kosmetyk zawiera kompozycję naturalnych olejów - makadamia, sezamowego, kukurydzianego, słonecznikowego, oraz z oliwek które nawilżają, wygładzają, odżywiają oraz chronią strukturę brwi.

Żelowy korektor do brwi

Świetną alternatywą dla kredki, henny tudzież innych produktów do stylizacji brwi może być żelowy korektor do brwi. z keratyną.
Bardzo ładnie rozczesuje i przyciemnia brwi nadając im delikatny kolor.
Żelowy korektor optycznie koryguje drobne ubytki a dzięki zawartości keratyny pielęgnuje i wzmacnia brwi oraz wypełnia ubytki w strukturze włosa.
Korektor posiada szczoteczkę przypominającą główkę tuszu do rzęs. Przy stosunkowo cienkich i rzadkich brwiach aplikacja produktu może być nieco utrudniona. Wszystko jest jednak kwestią indywidualną i wymaga wprawy.

Ekspresowa henna do brwi

Jednoskładnikowa henna do brwi umożliwia koloryzację włosków utrzymującą się maksymalnie 2-3 dni.
Aplikacja produktu jest banalnie łatwa i wygodna. Z racji tego, że jest to produkt jednoskładnikowy nie trzeba dodawać żadnego aktywatora ani wody utlenionej. Efekt po zastosowaniu ekspresowej henny do brwi jest naturalny, delikatny i nieprzesadzony. Jeśli marzysz o czymś takim - ten preparat jest dla Ciebie odpowiedni.

Tradycyjna henna do brwi

Henna występująca w trzech kolorach - brązie, czerni i graficie. Opakowanie zawiera dwie saszetki (proszek i aktywator), które wystarczy wymieszać, aż do uzyskania odpowiedniej, jednolitej konsystencji. Tak przygotowaną hennę można nanieść zarówno na rzęsy jak i brwi. 

Kremowa henna do brwi 

Prócz standardowej henny do brwi, która kosztuje dosłownie grosze w ogromnej paczce od Delia Cosmetics znalazłam kremową hennę do brwi  w kremie. Pozwala ona na szybką i wygodną koloryzację. Kremowa konsystencja a także wygodny w użyciu aplikator umożliwia precyzyjne nakładanie preparatu. Producent podaje, że henna jest wydajna i pozwala na 15 razowe użycie produktu. 

Żelowa henna do brwi i rzęs 

Podobnie jak inne produkty do koloryzacji brwi Delia Cosmetics kosmetyk występuje w trzech odcieniach. W opakowaniu znajdziemy krem aktywujący, farbkę, grzebyczek oraz małą miseczkę umożliwiającą połączenie produktów. 
Szczegółowy opis oraz proporcje rozpuszczenia poszczególnych składników znajdują się na opakowaniu. 
Dzięki żelowej konsystencji henna jest bardzo łatwa w aplikacji, szybko zastyga na brwiach a jej pozostałości w prosty sposób usuniemy przy użyciu płatka nasączonego wodą.
Efekt jest naturalny i nieprzesadzony co jest dużą zaletą. 


Bogaty asortyment produktów do stylizacji brwi kompletnie mnie oczarował. W życiu nie przypuszczałam, że moja kosmetyczka w tak krótkim czasie rozbuduje się do tego stopnia. 
Większość z kosmetyków o których mowa w dzisiejszym wpisie przypadła mi do gustu i zostanie ze mną na dłużej. Ciemniejsze odcienie raczej rozdam, gdyż nie pasują do mej jasnej karnacji.

Znasz kosmetyki do stylizacji brwi Delia Cosmetics?
Co o nich sądzisz?


Pozdrawiam

CIASTO MARCHEWKOWE NA KAŻDĄ OKAZJĘ

CIASTO MARCHEWKOWE NA KAŻDĄ OKAZJĘ

Uwielbiam eksperymentować i wymyślać coraz to nowe pomysły na świąteczne wypieki. Jak co roku na wielkanocnym stole nie mogło zabraknąć tradycyjnych specjałów. Nie wyobrażam sobie świąt bez keksa, babki, mazurka czy sernika. Ale to nie wszystko. Zawsze lubię dodać coś od siebie. I tak oto w zeszłym roku pojawił się LEŚNY MECH bazujący na szpinaku i kremie z serka mascarpone. W tym roku również postanowiłam upichcić coś nieszablonowego. Mój wybór padł na....

CIASTO MARCHEWKOWE!


Wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie ciast warzywnych. A szkoda. Są naprawdę smaczne a przede wszystkim sycące. Teoretycznie jeden kawałek nas zadowoli, jednakże praktycznie... 
Jak tylko spróbujesz będziesz mieć ochotę na więcej. 
SERIO.
Dzisiaj przychodzę z moim sprawdzonym przepisem na marchewkowe ciacho. Upiekłam go już po raz trzeci. Smakuje wybornie, idealnie nadaje się jako ciasto do niedzielnej kawy, oryginalny i nieszablonowy tort urodzinowy tudzież ciasto na większe i mniejsze uroczystości. 
Wykonanie jest stosunkowo proste a finalne efekty zachwycające. 

 Skusisz się na kawałeczek?
 Taki malutki?
Nie daj się prosić! 


SKŁADNIKI:
CIASTO
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki brązowego cukru 
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody 
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 szklanki marchewki startej na grubych oczkach
  • 2 łyżki cynamonu 
  • 2 szklanki mąki
  • cukier waniliowy
  • 180 g margaryny 
  • 3/4 szklanki kokosu
KREM:
  • 1 pudełko serka mascarpone o pojemności 500g (lub 2 mniejsze)
  • 2-3 łyżki jogurtu greckiego (opcjonalnie)
  • 1 galaretka cytrynowa 
  • 2-3 łyżki cukru pudru 

Najpierw wykonujemy ciasto. 

W rondelku roztapiamy margarynę, a następnie ją studzimy. 
Jajka ubijamy z cukrem. Dodajemy marchewkę startą na grubych oczkach. Następnie łączymy z mąką, proszkiem do pieczenia, sodą, cukrem waniliowym, cynamonem.
Przestudzoną margarynę wlewamy do masy marchewkowej masy.
Dodajemy wiórki kokosowe. Dokładnie mieszamy i przekładamy do odpowiednio natłuszczonej formy. 
Piecemy 50 minut w temperaturze 190*C (bez termoobiegu).
Po upieczeniu ciasto studzimy. 

Robimy krem
Serek mascarpone mieszamy z cukrem pudrem. Jeśli krem jest zbyt gęsty dodajemy jogurt grecki. 
Mieszając wsypujemy porcjami galaretkę (w proszku). Możemy wspomóc się mikserem. 
Miksujemy naszą masę na niewielkich obrotach do czasu, aż cała galaretka się "rozpuści". Zwykle trwa to około 5 minut.
Wracamy do naszego ciasta. Rozcinamy je na dwie części i przekładamy 2/3 porcji kremu.
Ciasto składamy a resztą masy smarujemy wierzch. 
Dekorujemy wedle upodobania. U mnie pierwsze skrzypce grają morele i migdały.
Voila!
ciasto marchewkowe NA KAŻDĄ OKAZJĘ


Marchewkowe ciasto z tego przepisu zawsze wychodzi. Uwierz na słowo. Jest mega pyszne i.... w ogóle nie czuć że bazuje na warzywach! Naprawdę!

Więc jak?
Masz ochotę na kawałek?


Wesołych!

Wesołych!

Kochani!

W tym wyjątkowym, świątecznym wielkanocnym czasie chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. 
Życzę Wam przede wszystkim zdrowia gdyż jak wiadomo jest najważniejsze. Dodatkowo mam nadzieję, że będziecie szczęśliwi i radośni.
Spędźcie ten czas najlepiej jak tylko potraficie. Z bliskimi. Zatrzymajcie się na chwilę, odpocznijcie, złapcie oddech. 


Oderwijcie się chociaż na moment od zgiełku, otaczającego świata, ciągłej rutyny i morza problemów. Cieszcie się chwilą. Tym co jest TU i TERAZ. Delektujcie się kawą i pysznym ciastem. Celebrujcie ten czas spędzony wspólnie
Uśmiechnijcie się do drugiej osoby. Takie małe gesty czasem znaczą więcej niż milion słów.
 Naprawdę...
A tak poza tym życzę Wam mnóstwa słońca, pogody ducha oraz wspaniałości. Smacznego święconego, pysznej babki, kolorowych mazurków i mokrego Dyngusa!


WESOŁYCH ŚWIĄT!


Pozdrawiam ciepło

9 rzeczy na które warto zwrócić uwagę podczas robienia hybrydy

9 rzeczy na które warto zwrócić uwagę podczas robienia hybrydy

Marzysz o pięknych paznokciach, które prezentują się obłędnie przez minimum 2 tygodnie. Chcesz by Twoje dłonie wyglądały ładnie i elegancko o każdej porze dnia i nocy. Czytasz o popularnym manicure hybrydowym. Analizujesz za i przeciw. Myślisz czy podołasz. W końcu decydujesz się. Zamawiasz zestaw startowy. Bierzesz się za robienie manicure.
Robisz. Niby wszystko tak jak być powinno. A jednak...
Lakier odpryskuje, roluje się, odchodzi od płytki. 
Zastanawiasz się dlaczego? Co zrobiłaś nie tak? Jakie błędy popełniłaś. 
W pamięci powtarzasz wszystkie kroki i... nic... wszystko okey...
Na pewno?
Przybliżę Ci dzisiaj najważniejsze informacje dotyczące manicure hybrydowego. Powiem o czym warto pamiętać w czasie tego zabiegu i na co zwrócić szczególną uwagę. 

W PRZYPADKU HYBRYD KONIECZNIE ZWRÓĆ UWAGĘ NA


1. ODPOWIEDNI CZAS UTRWALANIA LAKIERÓW ORAZ MOC LAMPY

Aby uniknąć nieprzyjemnych wpadek warto sprawdzić czas utrwalania lakierów które posiadasz w swojej kolekcji a także moc lampy, którą będziesz używać. Koniecznie dowiedz się czy dana lampa to lampa LED czy UV, a może UV|LED.  Uważam, że właśnie od tego powinnaś rozpocząć swą przygodę z manicure hybrydowym. 
Musisz wiedzieć, jak długo należy utrwalać produkty, by zdobienie trzymało tak jak sobie założyłaś. Szkoda, by czas jak i Twój wysiłek poszedł na marne, nieprawdaż? 

2. WŁAŚCIWE PRZYGOTOWANIE PŁYTKI 

Jeśli chcesz robić manicure hybrydowy w zaciszu domowym nie zapominaj o rytuale pielęgnacyjnym dłoni. Dodatkowo nie możesz zapomnieć o DELIKATNYM zmatowieniu płytki przy użyciu bloku polerskiego. Ważne, by zmatowienie płytki odbywało się powoli, równomiernie, tak by nie uszkodzić płytki paznokcia. Aby uzyskać dobrą przyczepność należy również oczyścić paznokieć z pyłu przy pomocy wacika bezpyłowego nasączonego w odtłuszczaczu - produkcie o nazwie - cleaner. Odtłuścić paznokcie należy bardzo dokładnie, nie zapominając o okolicy skórek i wolnego brzegu paznokcia.

3. ILOŚĆ APLIKOWANYCH PRODUKTÓW

Nie przesadzaj z ilością aplikowanych produktów. Nie kieruj się zasadą im więcej tym lepiej. O nie! Przed rozprowadzeniem bazy na paznokciu najpierw wytrzyj włosie pędzelka o brzeg buteleczki w której znajduje się produkt. Jeśli nabierzesz zbyt dużą ilość preparatu może on spłynąć na skórki. Zwykle nakładaj cienką warstwę bazy i opcjonalnie dwie cienkie warstwy lakieru kolorowego. Każdą warstwę utwardź w lampie

4. SKÓRKI - BEZWZGLĘDNIE ICH NIE ZALEWAJ!

Jeśli którymkolwiek z produktów w czasie malowania najedziesz na skórki to spokojnie możesz  przy użyciu drewnianego patyczka (oczywiście przed włożeniem do lampy!) pozbyć się nadmiaru produktu.
Dlaczego należy unikać zalewania skórek? 
Przede wszystkim ze względów estetycznych. Nie ma się co czarować. Lakier na skórkach wygląda raczej niechlujnie. Poza tym, może przyczynić się do wystąpienia uczulenia oraz zapowietrzenia lakieru i w konsekwencji jego odchodzenia. 

5. ZABEZPIECZENIE WOLNEGO BRZEGU PAZNOKCIA 

Ten krok jest bardzo ważny. Jeśli nie zabezpieczysz wolnego brzegu (malując go odpowiednio bazą, lakierem i topem) wówczas powietrze może dostać się pod lakier powodując tym samym brzydkie miejscowe zgrubienia, pęcherzyki powietrza a w najgorszym przypadku odejście lakieru z płytki.


6. PRZEMYWANIE KAŻDEJ WARSTWY CLEANEREM

Absolutnie tego nie rób! Większość lakierów hybrydowych, lakierów oraz topów (z wyjątkiem topów typu dry) po utrwaleniu w lampie pozostawia na swej powierzchni lepką warstwę dyspersyjną. Uważam, że nie trzeba jej przemywać podczas zdobień. Jest to wręcz zakazane. Lepka warstwa  umożliwia lepszą przyczepność kolejnego produktu, tym samym wpływa na trwałość manicure.

7. OBCINANIE I PIŁOWANIE HYBRYDY

To jeden z najczęstszych błędów który wpływa na trwałość hybrydy. Podczas piłowania  płytki, czy (o zgrozo) obcinania paznokci na których znajduje się hybryda zostaje odsłonięty wolny brzeg paznokcia. I co wtedy? Zanieczyszczenia, tłuszcze i powietrze dostają się pod lakier i... hybryda długo nie pociągnie. Wiem z autopsji!

8.PRAWIDŁOWE ŚCIĄGANIE HYBRYDY

Według mnie hybrydy same w sobie nie niszczą płytki paznokcia. Co najwyżej może to robić niewłaściwe i nieumiejętne ściąganie lakierów. Warto więc minimalizować kroki, które mogą negatywnie wpływać na stan skóry i paznokci.

Absolutnie nie wolno podważać ani odrywać suchego lakieru (nawet jeśli wydaje się że łatwo odchodzi od płytki), nie należy go zdrapywać czy piłować. Nie wolno także zanurzać całych paznokci w acetonie czy przemywać ich przy użyciu zmywacza. 

9 STAN PAZNOKCI

Jeśli paznokcie są w opłakanym stanie, płytka jest nierówna, popękana czy cienka jak papier  hybryda może się na niej nie trzymać. Dodatkowo  jeśli mamy do czynienia z chorobami dermatologicznymi, grzybicą, onycholizą, czy wszelkiego rodzaju uszkodzeniami mechanicznymi bezwzględnie nie należy nakładać lakierów hybrydowych. Najpierw należy wyeliminować daną przypadłość a dopiero później cieszyć się perfekcyjnymi paznokciami przez kilka tygodni.


Chcesz robić paznokcie w swoich czterech kątach? Proszę bardzo. Nikt Ci nie zabrania. Uważam jednak, że przed przystąpieniem do tego zabiegu warto zapoznać się z dzisiejszym wpisem, by w przyszłości wystrzegać się pewnych błędów i co najważniejsze - cieszyć nienagannym manicure przez dłuższy okres czasu.


Robisz paznokcie hybrydowe w domu? 
Co jeszcze możesz dopisać do powyższej listy rzeczy, na które warto zwrócić szczególną uwagę?



To już pewne! Najbliższa promocja na kolorówkę w drogerii Rossmann już wkrótce!

To już pewne! Najbliższa promocja na kolorówkę w drogerii Rossmann już wkrótce!

To już pewne. Zbliża się wielkimi krokami. Naprawdę. Nie żartuje. Już za niespełna miesiąc kolejna promocja w Rossmannie. Ta, na którą czeka większość z nas.... 


Wiesz o czym mowa? Tak! Zgadza się! Promocja na kolorówkę! 
Jak co roku tradycji musi stać się zadość. Trzeba pędzić do sklepu i kupić to co popadnie. To co potrzebujemy i to co inni polecają. A nóż się przyda. A nóż się sprawdzi. Kto wie...
(nie potrzebujemy czegoś? To nic! Też kupimy! Przecież jest taniej!)
Portfel i karta kredytowa zaświecą pustkami. Bo przecież promocja. Przecież połowę taniej. Będzie deal życia! Ale czy na pewno? 
Coraz częściej zadaję sobie to pytanie, zwłaszcza że na czas akcji ceny drastycznie rosną.
Przypadek?
Chyba nie...
 
Pamiętam że raz zamówiłam potrzebne kosmetyki przez internet. Nie w drogerii Rossmann tylko tak po prostu. Przeszukałam najbardziej korzystne oferty i... wyszło jeszcze taniej niż na tej promocji.... No ale... 

Promka na kolorówkę w Rossmannie rządzi!

Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu forma akcji wdrożona w ubiegłym roku. Promocja trwała chyba 10 dni w trakcie których można było kupić wszystko to, co dusza zapragnie. Zarówno podkłady, pudry, cienie, paletki do konturowania, szminki, błyszczyki, lakiery do paznokci. tusze do rzęs. Wszystko w jednym czasie, nie tak jak w poprzednich latach - oczy w jednym tygodniu, usta w drugim a twarz w trzecim. Jak dla mnie takie rozwiązanie było nad wyraz wygodne i oszczędne w czasie. Poszłam do Rossmanna raz, tudzież dwa (tuż po dostawie) i kupiłam to co chciałam. 
Nawet nie stałam w zastraszających kolejkach i spokojnie wzięłam z półek potrzebne kosmetyki. O te, których nie było w gablotkach poprosiłam panie ekspedientki i udało się. Akcja zakończyła się sukcesem! Bez zbędnych strat. Chyba że w postaci gotówki. 

Według wstępnych ustaleń tegoroczna edycja promocji na kolorówkę rozpocznie się początkiem kwietnia. Wyprzedaż kosmetyków kolorowych w Rossmannie ma mieć miejsce między 3 a 19 kwietnia! Poszlaki podają, że rozpocznie się najprawdopodobniej 9 kwietnia. Czasu niewiele. Warto zaopatrzyć się w porządne zaskórniaki i spisać najpotrzebniejsze produkty.
Kosmetyczne wishlisty gotowe?
Prawdopodobnie jak i w poprzednim roku promocja obejmie zakup minimum 3 różnych kosmetyków. Wówczas zostaniemy obdarowani rabatem -49%. Z aplikacją klubu Rossmann może nawet większym  -55%? 
O wszystkim dowiemy się już wkrótce.



Tymczasem zapraszam na przegląd kosmetyków na jakie warto zwrócić uwagę podczas najbliższej promocji.
Wszystkie dotychczasowe wpisy na ten temat zebrałam poniżej.

Miłej lektury 😄 ❤💅💇💋💕





 Rossmann - październik 2017




Urządzenie Babyliss Curl Secret C1200E - moje wrażenia

Urządzenie Babyliss Curl Secret C1200E - moje wrażenia

Odkąd pamiętam chciałam mieć kręcone włosy. Zawsze podobały mi się loki tudzież fale. Niestety... Moje włosy były proste jak druty...
Jak byłam mała spałam w koczkach i warkoczykach, żeby chociaż odrobinę je podkręcić. Później kręciłam je na wałkach, ale proces był żmudny i pracochłonny. Miałam szczotki do kręcenia i dwie lokówki, którymi kompletnie nie umiałam się posługiwać. Włosy były niepodatne, a każde starcie z lokówką kończyło się poparzeniami. Palców, rąk, szyi, głowy... Dramat...
W pewnym momencie swego życia zrobiłam sobie trwałą  ondulację. Chyba dwa razy, o ile mnie pamięć nie myli....  (z perspektywy czasu widzę, jakie katusze przeszły moje włosy...) 
Nie było to jednak to, co bym chciała. Potem dałam już sobie spokój....
Gdy na rynku pojawiły się lokówki automatyczne,  które same wkręcają włosy i wypuszczają pasma delikatnych loków przecierałam oczy ze zdumienia. Wielokrotnie oglądałam filmiki instruktażowe, czytałam masę opinii i zastanawiałam się, czy faktycznie takie produkty działają. Internet mówił, że działają. Blogerki i Youtuberki obiecywały że działają...
Cena trochę przerażała i odpychała od kupna...
Wciąż nurtowały mnie pytania czy warto?
  • Czy proces kręcenia włosów jest tak banalnie prosty?
  • Czy lokówka poradzi sobie z moimi włosami, które jednak po chemioterapii odrosły jeszcze bardziej mocniejsze, twardsze i bujniejsze?
  • Czy fale będą się trzymać dłużej niż godzinę? 
  • Czy sobie poradzę? 
  • Czy nie będę żałować?

Pytań było multum. Odpowiedzi na nie znacznie mniej...
Hmmm... Każdy z nas jest inny. Każdy ma inne włosy. Różnie mogą zareagować. To, że znana blogerka urodowa dzięki lokówce uzyskała piękne fale nie znaczy, że będę cieszyć się takim efektem...
Myślałam i myślałam. Gdybałam i gdybałam aż w końcu postanowiłam napisać list do Świętego Mikołaja.  
I... udało się.... Pod choinką znalazłam wymarzoną lokówkę Babyliss Curl Seret C1200E!
Lokówka odznacza się nieszablonowym, dizajnerskim wyglądem który niewątpliwie zachęca do wypróbowania. Szata graficzna urządzenia utrzymana jest w odcieniach szarości i srebra. Lokówka wykonana jest z porządnego, materiału co sprawia, że urządzenie nie należy do najlżejszych. Dodatkowo sprzęt posiada długi obrotowy kabel który niewątpliwie ułatwia użytkowanie produktu.
Urządzenie Babyliss Curl Secret wyposażone jest w diodę która wskazuje nagrzanie lokówki (gdy miga znaczy że urządzenie jest w trakcie nagrzewania) oraz przełączniki -  temperatury, czasu kręcenia loków (mamy do wyboru fale, loki elastyczne lub loki zwarte) oraz 3 trybów skręcania loków - prawo, lewo czy automatycznie (naprzemiennie). 
Lokówka posiada funkcje jonizacji.  Urządzenie wytwarza jony ujemne, które świetnie wpływają na kondycje włosów - są miękkie, nie elektryzują się i są podatniejsze na układanie. 
Urządzenie nagrzewa się błyskawicznie. Po niespełna 40 sekundach możemy zabierać się do tworzenia idealnych loków i fal. Dzięki innowacyjnej technologi Auto-Curl w końcu można zapomnieć o nawijaniu poszczególnych pasm włosów na lokówkę. Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę! Urządzenie automatycznie wciąga kosmyk włosów który dokładnie owija wokół grzejącego elementu. Powłoka ceramiczna nagrzewa się równomiernie, dzięki czemu skutecznie zmniejsza ryzyko zniszczenia włosów. Po kilku sekundach słyszymy sygnał dźwiękowy, który informuje nas o tym, że dane pasmo jest już skręcone. Rewelacja. 
Przed przystąpieniem do procesu kręcenia włosów, należy je porządnie rozczesać, a następnie rozdzielić kosmyki. Z racji tego, że lokówka jest bardzo intuicyjna i mądra, jeśli nasze pasmo będzie zbyt grube, lokówka go nie przyjmie. Usłyszymy wówczas ostrzegawczy sygnał dźwiękowy.

Jeśli mam być szczera całkowicie pokochałam stylizacje włosów przy użyciu urządzenia Babyliss Curl Secret C1200E. W niespełna 10 minut mogę cieszyć się całkowicie odmienioną fryzurą. Delikatne fale czy lekkie loki ewidentnie podnoszą nasadę włosów i prezentują się naprawdę uroczo. Włosy wyglądają zdrowo, są błyszczące i pełne objętości.
Loki  są jednakowo skręcone i co najważniejsze trwałe. Spokojnie wytrzymują cały dzień! Naprawdę! 
Jestem bardzo zadowolona z lokówki Curl Secret C1200E i szczerze ją polecam. Urządzenie jest innowacyjne, wielofunkcyjne, łatwe w użytkowaniu. Przy jego użyciu w niewyobrażalnie krótkim czasie możemy cieszyć się świetną fryzurą. Atuty lokówki doceniam zwykle rano kiedy nie mam czasu na długotrwałe zabiegi. Szybkie podkręcenie a następnie delikatne, romantyczne upięcie włosów do góry i można zbawiać świat.
Z ręką na sercu przyznam, że nie wyobrażam już sobie życia bez tego cudownego sprzętu. Powtarzam to wszystkim wkoło. Serio. Jest genialny!

Lokówka sprawdza się u mnie wybornie. Bardzo ładnie kręci pasma włosów. Dzięki niej włosy wyglądają naturalnie. Nie obciąża ich i jak na razie nie niszczy. Owszem, zdaję sobie sprawę, że przy notorycznym kręceniu włosów ich kondycja może ulec diametralnemu pogorszeniu. Uważam jednak, że umiar jest najlepszym doradcą. 

Czy urządzenie Babyliss sprawdzi się u Ciebie? Nie wiem. Ciężko stwierdzić. Każdy z nas jest inny, każdy ma inny typ włosów. Jedno jest pewne - jeśli nie wypróbujesz nigdy się nie dowiesz.


Co sądzisz na temat lokówek automatycznych?
Używasz standardowych lokówek? Podobają Ci się loki lub fale?
A może jesteś fanką prostych, gładkich włosów?

Daj znać w komentarzu!





Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger