Urządzenie Babyliss Curl Secret C1200E - moje wrażenia

Odkąd pamiętam chciałam mieć kręcone włosy. Zawsze podobały mi się loki tudzież fale. Niestety... Moje włosy były proste jak druty...
Jak byłam mała spałam w koczkach i warkoczykach, żeby chociaż odrobinę je podkręcić. Później kręciłam je na wałkach, ale proces był żmudny i pracochłonny. Miałam szczotki do kręcenia i dwie lokówki, którymi kompletnie nie umiałam się posługiwać. Włosy były niepodatne, a każde starcie z lokówką kończyło się poparzeniami. Palców, rąk, szyi, głowy... Dramat...
W pewnym momencie swego życia zrobiłam sobie trwałą  ondulację. Chyba dwa razy, o ile mnie pamięć nie myli....  (z perspektywy czasu widzę, jakie katusze przeszły moje włosy...) 
Nie było to jednak to, co bym chciała. Potem dałam już sobie spokój....
Gdy na rynku pojawiły się lokówki automatyczne,  które same wkręcają włosy i wypuszczają pasma delikatnych loków przecierałam oczy ze zdumienia. Wielokrotnie oglądałam filmiki instruktażowe, czytałam masę opinii i zastanawiałam się, czy faktycznie takie produkty działają. Internet mówił, że działają. Blogerki i Youtuberki obiecywały że działają...
Cena trochę przerażała i odpychała od kupna...
Wciąż nurtowały mnie pytania czy warto?
  • Czy proces kręcenia włosów jest tak banalnie prosty?
  • Czy lokówka poradzi sobie z moimi włosami, które jednak po chemioterapii odrosły jeszcze bardziej mocniejsze, twardsze i bujniejsze?
  • Czy fale będą się trzymać dłużej niż godzinę? 
  • Czy sobie poradzę? 
  • Czy nie będę żałować?

Pytań było multum. Odpowiedzi na nie znacznie mniej...
Hmmm... Każdy z nas jest inny. Każdy ma inne włosy. Różnie mogą zareagować. To, że znana blogerka urodowa dzięki lokówce uzyskała piękne fale nie znaczy, że będę cieszyć się takim efektem...
Myślałam i myślałam. Gdybałam i gdybałam aż w końcu postanowiłam napisać list do Świętego Mikołaja.  
I... udało się.... Pod choinką znalazłam wymarzoną lokówkę Babyliss Curl Seret C1200E!
Lokówka odznacza się nieszablonowym, dizajnerskim wyglądem który niewątpliwie zachęca do wypróbowania. Szata graficzna urządzenia utrzymana jest w odcieniach szarości i srebra. Lokówka wykonana jest z porządnego, materiału co sprawia, że urządzenie nie należy do najlżejszych. Dodatkowo sprzęt posiada długi obrotowy kabel który niewątpliwie ułatwia użytkowanie produktu.
Urządzenie Babyliss Curl Secret wyposażone jest w diodę która wskazuje nagrzanie lokówki (gdy miga znaczy że urządzenie jest w trakcie nagrzewania) oraz przełączniki -  temperatury, czasu kręcenia loków (mamy do wyboru fale, loki elastyczne lub loki zwarte) oraz 3 trybów skręcania loków - prawo, lewo czy automatycznie (naprzemiennie). 
Lokówka posiada funkcje jonizacji.  Urządzenie wytwarza jony ujemne, które świetnie wpływają na kondycje włosów - są miękkie, nie elektryzują się i są podatniejsze na układanie. 
Urządzenie nagrzewa się błyskawicznie. Po niespełna 40 sekundach możemy zabierać się do tworzenia idealnych loków i fal. Dzięki innowacyjnej technologi Auto-Curl w końcu można zapomnieć o nawijaniu poszczególnych pasm włosów na lokówkę. Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę! Urządzenie automatycznie wciąga kosmyk włosów który dokładnie owija wokół grzejącego elementu. Powłoka ceramiczna nagrzewa się równomiernie, dzięki czemu skutecznie zmniejsza ryzyko zniszczenia włosów. Po kilku sekundach słyszymy sygnał dźwiękowy, który informuje nas o tym, że dane pasmo jest już skręcone. Rewelacja. 
Przed przystąpieniem do procesu kręcenia włosów, należy je porządnie rozczesać, a następnie rozdzielić kosmyki. Z racji tego, że lokówka jest bardzo intuicyjna i mądra, jeśli nasze pasmo będzie zbyt grube, lokówka go nie przyjmie. Usłyszymy wówczas ostrzegawczy sygnał dźwiękowy.

Jeśli mam być szczera całkowicie pokochałam stylizacje włosów przy użyciu urządzenia Babyliss Curl Secret C1200E. W niespełna 10 minut mogę cieszyć się całkowicie odmienioną fryzurą. Delikatne fale czy lekkie loki ewidentnie podnoszą nasadę włosów i prezentują się naprawdę uroczo. Włosy wyglądają zdrowo, są błyszczące i pełne objętości.
Loki  są jednakowo skręcone i co najważniejsze trwałe. Spokojnie wytrzymują cały dzień! Naprawdę! 
Jestem bardzo zadowolona z lokówki Curl Secret C1200E i szczerze ją polecam. Urządzenie jest innowacyjne, wielofunkcyjne, łatwe w użytkowaniu. Przy jego użyciu w niewyobrażalnie krótkim czasie możemy cieszyć się świetną fryzurą. Atuty lokówki doceniam zwykle rano kiedy nie mam czasu na długotrwałe zabiegi. Szybkie podkręcenie a następnie delikatne, romantyczne upięcie włosów do góry i można zbawiać świat.
Z ręką na sercu przyznam, że nie wyobrażam już sobie życia bez tego cudownego sprzętu. Powtarzam to wszystkim wkoło. Serio. Jest genialny!

Lokówka sprawdza się u mnie wybornie. Bardzo ładnie kręci pasma włosów. Dzięki niej włosy wyglądają naturalnie. Nie obciąża ich i jak na razie nie niszczy. Owszem, zdaję sobie sprawę, że przy notorycznym kręceniu włosów ich kondycja może ulec diametralnemu pogorszeniu. Uważam jednak, że umiar jest najlepszym doradcą. 

Czy urządzenie Babyliss sprawdzi się u Ciebie? Nie wiem. Ciężko stwierdzić. Każdy z nas jest inny, każdy ma inny typ włosów. Jedno jest pewne - jeśli nie wypróbujesz nigdy się nie dowiesz.


Co sądzisz na temat lokówek automatycznych?
Używasz standardowych lokówek? Podobają Ci się loki lub fale?
A może jesteś fanką prostych, gładkich włosów?

Daj znać w komentarzu!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger