Co kupiłam na promocji w Rossmannie?

W tym roku nie zaszalałam. Wszystko zrobiłam z głową. Z umiarem....
Owszem, poszłam do Rossmanna.
Jakżeby inaczej. 
To już przecież moja tradycja odkąd zaczęłam prowadzić bloga. 
Uczestnictwo w wielkiej wyprzedaży kolorówki to totalny must have. Pal licho, że z cenami jest różnie. Nieważne...
O ile mnie pamięć nie myli w marcu zrobiłam podsumowanie moich dotychczasowych rossmannowskich łupów. Wszystkie perełki zakupione podczas tej promocji umieściłam w TYM WPISIE. Przeoczyłaś? Nadrób koniecznie...
Początkowo zarzekałam się że nie wezmę udziału w tej akcji. Stało się to tuż po tym, jak się dowiedziałam, że niektóre uczestniczki Klubu Rossmann miały możliwość wcześniejszego zakupu produktów z promocji. Jestem bardzo ciekawa jakie było kryterium przyznawania tytułu VIP
Nie, żebym była jakoś  zdruzgotana, zawiedziona i żal mi tyłek ściskał... Co to, to nie. Zawsze mogłam iść do Rosska z telefonem koleżanki lub screenem jej karty Klubu Rossmann (co robiło wiele osób) ale po co?
Ulubionego pudru transparentnego nie było, bo zlikwidowali w mojej drogerii szafę Manhattan'u. Postanowiłam poszukać jakiegoś zamiennika... Na pudrze najbardziej mi zależało bo dobijał dna... Chciałam kupić jeszcze kredkę do brwi, jakiś eyeliner i coś nawilżającego do ust. 
Do Rossmanna udałam się w ostatnich dniach promocji i... nawet zobaczyłam pełne półki produktów  co mnie całkowicie zszokowało!
 (może trafiłam na dostawę?)

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI W ROSSMANNIE?

  • Rimmel, Insta puder transparentny Fix&Matte, 8g

Początkowo podchodziłam do niego nieco sceptycznie, jednakże po kilku użyciach bardzo przypadł mi do gustu. 
Puder skutecznie utrwala podkład, nie bieli się na twarzy, zapobiega świeceniu i daje ładne matowe wykończenie bez efektu maski. Jest niebywale lekki, świetnie dopasowuje się do odcienia podkładu, nie obsypuje się, dobrze wtapia się w skórę i wygląda niebywale naturalnie.

  • Bielenda Magic Egg, Balsam do ust w kulce, kokos, 8,5g


Gdy na rynku pojawiły się nowości Bielenda, wiedziałam że muszę je wypróbować. Podczas promocji w Rossmannie mój wybór padł na wariant kokosowy. Balsam pachnie i smakuje obłędnie. Użyte w produkcie składniki pielęgnują usta, nawilżają je, likwidują dyskomfort i uczucie spierzchnięcia. Przy regularnym stosowaniu usta stają się miękkie, elastyczne i optymalnie nawilżone. Warto również dodać, że balsam zabezpiecza usta przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

  • NIVEA, Lipp Butter, masło do ust wanilia i makadamia


Z pozytywnymi opiniami dotyczącymi masła do ust Nivea spotkałam się wielokrotnie. Chciałam je jednak wypróbować na własnej skórze (ustach raczej). Pomyślałam, że promocja Klubu Rossmann może być ku temu świetną okazją. Mój wybór padł na wariant z wanilią i olejem makadamia (z perspektywy czasu zastanawiam się dlaczego nie kupiłam opcji z kokosem?). Produkt zamknięty jest w niewielkim, metalowym, wygodnym opakowaniu. Z jednej strony jest to fajna opcja, gdyż nic się nie zatnie i nie zepsuje, z drugiej.... taka forma opakowania jest niehigieniczna. Sama jednak kupiłam kosmetyk z myślą o trzymaniu go koło łóżka i stosowaniu tuż przed snem, więc jak najbardziej jestem zadowolona.
Masło do ust posiada kremową, tłustą konsystencję zbliżoną do wazeliny oraz przyjemny zapach. Rewelacyjnie rozprowadza się na ustach, świetnie je nawilża i odżywia. Jestem na TAK!

  • AA, WINGS OF COLOR, Matt, pomadka do ust nr 32 PINK, 3,8g 


Od dawna jestem fanką malinowych pomadek i dlatego skusiłam się na nowość w drogerii Rossmann, mianowicie pomadkę do ust AA Wings of color. Mój wybór padł na odcień nr 32 - Pink. Pomadka optymalnie nawilża usta, posiada piękny kolor który utrzymuje się na nich przez dłuższą chwilę. Nie wysusza ust, nie lepi się, daje ładne matowe wykończenie. 

  • Max Factor Masterpiece Precision, eyeliner w pisaku czarny, 1 ml

Z eyelinerem w postaci pisaka miałam do czynienia po raz pierwszy. Kupiłam go całkiem z "głupia". Zależało mi na jakimś fajnym produkcie do malowania kresek. Tak oto postanowiłam przetestować kosmetyk marki Max Factor. 
Eyeliner posiada ciekawą formułę, która stosunkowo szybko zastyga i nie odbija się na powiekach. Wielofunkcyjny aplikator pozwala stworzyć zarówno cienką jak i grubą kreskę. I tu niestety zaczynają się schody. Pomimo tego, że kosmetyk jest dobrze napigmentowny na powiekach czasami przerywa i nie wydobywa z siebie takiego pigmentu jak np. podczas malowania na dłoni. Przyznam, że mnie trochę rozczarował. Dam mu jednak jeszcze jedną szansę. Może się polubimy....

  • RIMMEL Professional Eyebrown Pencil (ołówek do brwi)




O ołówku Rimmel długo rozwodzić się nie będę, gdyż jest to produkt, do stylizacji brwi, który szczerze polecam i bardzo lubię. Używam go od dłuższego czasu i jestem z niego zadowolona. Ładnie maluje, nie rozmazuje się,nie obsypuje, jest trwały oraz wydajny. Spokojnie wystarcza na blisko rok użytkowania. 

  • Lovely, Curling Pump Up Mascara, tusz do rzęs, 8 ml 

Ostatnim produktem, który "wyniosłam" z promocji w Rossmannie był najpopularniejszy drogeryjny tusz w internetach Lovely Curling Pump Up. Produkt w zawrotnie niskiej cenie, dobry gatunkowo. Tusz posiada świetnie wyprofilowaną, silikonową szczoteczkę która dobrze rozdziela oraz podkręca rzęsy. Mascara wydłuża, delikatnie pogrubia rzęsy, nadając im intensywnego, czarnego odcienia. Kosmetyk jest stosunkowo trwały, nie obsypuje się, nie skleja rzęs, nie odbija na powiekach. Jedynym minusem jest fakt, że nie jest wodoodporny i nie radzi sobie z łzami. ;) Tymi ze śmiechu rzecz jasna!


I to by było na tyle. Myślę, że wiosenne, Rossmann'owskie zakupy zrobiłam z głową. Sięgnęłam tylko po produkty, które mi się kończyły, tudzież postawiłam na takie, jakie z pewnością mi się przydadzą. 
Totalną nowością był dla mnie transparentny puder w kamieniu Rimmel. Cieszę się, że go kupiłam. Skradł moje serce i rozkochał na zabój. Z pewnością pozostanie w mej kosmetyczce na dłużej. 
Niestety trochę rozczarował mnie eyeliner w pisaku Max Factor. Myślałam, że to będzie to. Niestety się pomyliłam...
Może Ty masz jakiegoś swojego ulubieńca, za pomocą którego zrobię perfekcyjne kreski? Chętnie przyjrzę się mu bliżej. Daj znać w komentarzach!

Na co skusiłaś się podczas minionej promocji w Rossmannie?
 Zrobiłaś zakupy z głową czy raczej poszalałaś na całej linii?

Pozdrawiam





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger