Piękno na wyciągnięcie ręki - krakowskie atrakcje które warto zobaczyć

Wakacje dobiegły końca.
Czas pędzi nieubłaganie. A tu urlopu jak nie było tak nie ma...Niestety!
Jeśli wizja wolnych dni, krótkich wakacji tudzież chwil na całkowitym resecie pozostaje tylko niespełnionym marzeniem czas wziąć sprawy w swoje ręce. Trzeba łapać ostatnie promienie słońca, delektować się daną chwilą, chociażby była bardzo krótka. Skłamie pisząc, że tak nie robię. Bo robię. Wykorzystuję nawet mini momenty. W taki sposób gospodaruję czas, żeby jak najwięcej zobaczyć, poczuć, spróbować. I tak oto nawet szybki wyjazd na badania oraz wizytę lekarską połączyłam z małym chilloutem.
Kraków daje wiele możliwości. W oczekiwaniu na tomografię wybraliśmy się na kopiec Kościuszki. Wstyd się przyznać, ale pomimo kilku lat spędzonych w Krakowie nigdy nie odwiedziłam żadnego z Kopców! Czas nadrobić.
Widok z Kopca był oczywiście bardzo ładny i zapierający pierś, jednakże na mojej wishliście znalazło się coś innego.
Na szczycie mojej wishlisty znalazły się tęczowe schody, które koniecznie chciałam zobaczyć. Marzyłam o tym od dłuższego czasu, niestety jednak nigdy nie było mi dane ich ujrzeć. Prawdą jest, że jeśli chcemy na nie świadomie trafić nie uda nam się to... Niestety! My na szczęście z pomocą telefonu i nawigacji daliśmy radę. Polecam patent każdemu! 
Kolorowe, tęczowe schody na których znajdują się przeróżne złote myśli, cytaty tudzież najzwyklejsze zdania można zaliczyć do nietypowych miejsc w Krakowie. 
Schody mieszczą się na Podgórzu, przy ulicy Tatrzańskiej między starą kamienicą a zieloną barierkę. Pną się stromo w kierunku Parku Bednarskiego. 
Schody dają do myślenia, pozwalają na chwilę zadumy. Schody zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Warto zaznaczyć, że schodów łącznie jest 55 i każdy niesie za sobą inny przekaz - niektóre bardziej poważny a inny mniej. 
Znajdziemy tutaj cytaty znanych osobistości jak i mądrości np. Taty Muminka. 
Kolorowe schody zostały powszechnie zaakceptowane przez krakowian a dziś stanowią część unikatowej atmosfery Podgórza.
Drugim miejscem na mej wishliście był oczywiście Zakrzówek. Ostatnio byłam tam chyba dwa lata temu. Bardzo chciałam zobaczyć, ile zmieniło się w tym miejscu przez ten czas. 
A zmieniło się dużo! Miejsce jest bardzo odrestaurowane. Nie do poznania!
Gdybym nie wiedziała, jak tam jest pomyślałabym że te zdjęcia ukazują jakieś chorwackie wybrzeże. Nic bardziej mylnego. Takie cuda można znaleźć na południu Krakowa!
Pierwszy raz na Zakrzówku byłam dobrych kilka lat temu. Nie wyglądał jak teraz. Ponadto pogoda była niezbyt specjalna. Widziałam jednak w tym miejscu potencjał i... KIEDYŚ tu wrócę! 
Nieskazitelnie błękitna woda, mieniąca się wieloma odcieniami turkusu. Miejsce robi niewątpliwe wrażenie. 
Idealny odcień wody wynika ze złóż wapienia, który niegdyś był tu wydobywany. Warto bowiem zaznaczyć, że w miejscu zalewu znajdował się wapienny kamieniołom który zalany został w 1990 roku. Maksymalna głębokość  zbiornika to ok 32 metry. Zakrzówek, to jedno z najatrakcyjniejszych miejsc do nurkowania w Polsce. Znajdziemy tutaj niezliczoną ilość podwodnych atrakcji - samochód fiat 125 p, autobus, furgonetkę czy łodzie. Szczerze powiedziawszy bardzo chciałabym to kiedyś zobaczyć! Wszystko przede mną!
Na chwilę obecną mogę śmiało napisać, że Zakrzówek jest naprawdę pięknym miejscem w Małopolsce, które warto zobaczyć. Składa się z dwóch zbiorników, połączonych przesmykiem. Brzegi zalewu stanowią jedno z najpopularniejszych i ulubionych miejsc wypoczynku Krakowian. 
Jestem totalnie zauroczona tym miejscem i z chęcią przybędę tu ponownie. Po to by chwile posiedzieć w takim cudnym raju. Raju, który jest na wyciągnięciu ręki. 
Jeśli masz ochotę wybrać się w to miejsce, zrobić nietuzinkowe zdjęcia, bądź też pospacerować wśród drzew i napawać się widokiem Skałek Twardowskiego i malowniczym krajobrazem to radzę wybór godzin przedpołudniowych. Unikniesz wówczas gwaru, tłumów i w spokoju będziesz mógł cieszyć się genialnym plenerem! 
Zresztą zobacz sam! Warto!














13 komentarzy:

  1. Uwielbiam Kraków, ale jestem tam praktycznie raz na kilka lat i ograniczam się do okolic rynku xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz w końcu wyjść na przeciw temu miastu i zobaczyć coś więcej! :) Warto !

      Usuń
  2. Cudowne widoki :O I te schody, rewelacja :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/08/basilurtea-naturalna-herbata.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. schody faktycznie są godne obejrzenia :)

      Usuń
  3. mnie również nie udało się trafić na te schody :( może następnym razem :) a Zakrzówek zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Zakrzówku byłam wieki temu,ale takich odnowionych to nie widziałam :D
    A o schodach nie miałam pojęcia,a sama mieszkam w dzielnicy Podgórze haha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem z Krakowa i pierwsze słyszę o tęczowych schodach... muszę je zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale widoki Karolciu ...cudne. W Krakowie byłam dwa razy, ale tego miejsca nie znam:(
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna ta sesja zdjęciowa z tęczowymi schodami, chyba będę musiała w końcu je zobaczyć i przejść się na spokojnie po nich czytając każdy po kolei :-) Z całą pewnością miałaś okazję zobaczyć piękne widoki. Swoją drogą bardzo podoba mi się ubranie, które masz na sobie, powiedzmy, że wyszła Tobie bardzo wygodna stylóweczka :-) Mówię to też po części, bo bluzkę jaką masz na zdjęciu mam podobną, ale z bluzek damskich zoio (podobny print, ale lekko różniący się kolorem). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! te zdjęcie z Zakrzówka naprawdę robią wrażenie, jest taka ładna pogoda, że chyba wybiorę się tam, bo też dawno nie byłam. W Krakowie jest wiele pięknych miejsce, które warto zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger