Kosmetyczne nowości października - Moje zamówienie z EZEBRA

Jesień w pełni. 
Dobrze, że na razie taka piękna... Kolorowa, słoneczna i łaskawa. A jak jesień to i sezon wszelkiego rodzaju obniżek, przecen i wyprzedaży. Kosmetyków rzecz jasna. Gdzie tylko popatrzę widzę reklamy - -55%, SALE, Kup 2 w cenie 1. Wszystko kusi... Oj kusi. 
Warto mieć się jednak na baczności. Nie na wszystkich promocjach w rzeczywistości oszczędzimy. Niektóre drogerie stosują chwyty poniżej pasa. Wpierw podnoszą ceny (wyżej niż to normalnie bywa) a potem robią wielką pseudo obniżkę... 
Nie wolno dać się zwariować, a zakupy trzeba zrobić z głową. W tym sezonie, postanowiłam odpuścić. Organizery kosmetyczne pękają w szwach. Mam mnóstwo kosmetyków, które po prostu muszę zużyć. Żeby się nie popsuły, nie zmarnowały. Doszłam do wniosku, że pasuję. Że nie wybiorę się na żadną promocję. Że nie dam się ponieść zakupowemu, kosmetycznemu szaleństwu.
I wtedy dostałam maila od drogerii EZEBRA, zapraszającego do współpracy.
PRZEPADŁAM!
Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej propozycji. Zwłaszcza, że w najbliższym czasie planowałam zakup kilku produktów z tej strony. 
Na swej checkliście miałam zarówno kilka nowości jak i produkty, które od dłuższego czasu stosuję i polecam. 
Dodatkowo stwierdziłam, że urodziny niebawem więc warto zaopatrzyć się w coś, co mi się przecież przyda.
Wedle zasady - kosmetyków nigdy za wiele! 

[Kurczę. Chyba nie jestem konsekwentna w swoim działaniu....]

CO ZAMÓWIŁAM Z DROGERII EZEBRA?

Paleta, do zakupu której przymierzałam się od dłuższego czasu. Z zapartym tchem oglądałam toturiale oraz filmiki prezentujące makijaże wykonane przy jej użyciu. W paletce znajdziemy aż 32 odcienie, czyli mieszankę cieni matowych i błyszczących, od naturalnych po mocne, ciemne smokey eyes. 
Wizualnie paletka jest bardzo ładna, elegancka. Przyciąga wzrok. Posiada duże, przestronne lusterko. Wewnątrz znajdziemy cienie o bardzo dobrej pigmentacji i nasyceniu. Przy ich pomocy stworzymy różnego rodzaju makijaże - zarówno te delikatniejsze w odcieniach brązu i nude na co dzień, jak i coś mocniejszego, żywszego - bardziej imprezowego, w odcieniach różu. Jak dla mnie BOMBA!
Paleta jest bardzo zróżnicowana, ma fajnie dobrane odcienie, które dobrze się blendują. Z łatwością zbudujemy kolor, stopniowo dokładając odpowiedni odcień. 
Biorę się za ostre testowanie i mam nadzieję, że w niedługim czasie na blogu pojawią się efekty!
  • Bourjois Pastel Joues, róż w kamieniu  
Małe, okrągłe i eleganckie opakowanie zawiera róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji.
Wypiekana tekstura różu podczas aplikacji zamienia się w lekki puder, łatwy w nałożeniu, wtapiający się w skórę. Szeroka paleta kolorów pozwoli znaleźć odpowiedni odcień na każde wyjście. 
Przedstawiony poniżej róż posiada nr 95 Rose De Jaspe 

Producent podaje, że róż jest trwały, ekonomiczny i nie pozostawia smug. Można go używać zarówno na sucho jak i na mokro. Staje się wówczas wielofunkcyjnym produktem, który znajdzie zastosowanie na policzkach jako róż (na sucho), na powiekach jako cień (na sucho), jako eyeliner (na mokro). Można go zastosować także na usta, jako pomadkę (na mokro).
  • Bourjois Khol & Contour  - kredka do powiek  
Kredki do oczu bardzo lubię i z chęcią stosuję. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą od marki Bourjois. Kredka łączy w sobie intensywny kolor jak i trwałość.  Kredka jest miękka, bardzo dobrze nadaje się do rysowania precyzyjnego konturu oczu. Można ją rozcierać na powiece, by nadać spojrzeniu głębi i wyrazistości. Kredka jest hypoalergiczna, zawiera naturalne woski oraz witaminę E.


  • Bourjois Volume reveal - pogrubiający tusz do rzęs  
Mascara ze zintegrowanym lusterkiem z 3-krotnym zoomem optycznym, dzięki któremu można dostrzec te najmniejsze i najkrótsze rzęsy. Mascara posiada silikonową szczoteczkę, z podwójnym rzędem włosków o dwóch długościach za pomocą których pomalujemy każdą rzęsę od nasady aż po same końce. Mascara Bourjois Volume Reveal sprawia, że rzęsy są wydłużone, delikatnie podkręcone, podniesione i lekko pogrubione. Zyskują kruczoczarny odcień. Aplikacja produktu jest wygodna, tusz nie obsypuje się, nie skleja rzęs, nie odbija na powiekach. To już moje trzecie opakowanie tego produktu i z czystym sumieniem mogę go polecić. Więcej na temat tej innowacyjnej masakry znajdziesz w TYM WPISIE. Są tam również zdjęcia oka pomalowanego tym świetnym produktem.
Dla fanów Bourjois mam genialna promocję. Zestaw, w skład którego wchodzi -  róż, mascara Volume Reveal oraz kredka do oczu Kohl & Contour w zawrotnej cenie! Myślę, że warto. Zresztą ZOBACZCIE SAMI.
  • Ardell Deluxe Pack & Ardell Natural - doklejane rzęsy
Sztuczne rzęsy - dla wielu tandeta. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałabym sobie chodzić w czymś takim. Teraz postanowiłam jednak spróbować. Sama nie wiem, co z tego wyjdzie. Jeśli nie ogarnę całego procederu aplikowania tego cuda, będą stanowić fajny gadżet do zdjęć. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę w to, że za ich pomocą wyczaruje wystrzałowy makijaż oczu. 
Postawiłam na rzęsy ARDELL - marki luksusowych rzęs doklejanych, zrobionych w 100 % ze sterlizowanych naturalnych ludzkich włosów.  Wiele blogerek i youtuberek polecało właśnie te rzęsy. Dodatkowo zamówiłam zestaw zawierający klej DUO  który podobno spisuje się naprawdę dobrze. Nie chciałam od razu brać większej gramatury tego produktu, gdyż nie mam żadnej pewności, że z efektów będę zadowolona. Chwilowo czekam na wolny dzień i biorę się za eksperymentowanie.
  • Lovely K'Lips Pink Poison - zestaw do wykonywania makijażu ust 
Myślę, że zestawu do wykonywania makijażu ust - Lovely K'Lips nie trzeba zbytnio przedstawiać. Wszyscy ją znają, większość kocha. Zdecydowanie jestem w gronie ulubieńców tej pomadki. 
Z matowymi pomadkami Lovely K'Lips miałam już do czynienia. Ba, wciąż je stosuję. Z racji tego, że najbardziej przypadł mi do gustu odcień nr 2 Pink Poison ponownie go zamówiłam. Jest przepiękny. Nie jest ani za mocny, ani za mdły. Pasuje zarówno na co dzień jak i od większego święta.
Zestaw Lovely K'Lips składa się z matowej pomadki w płynie oraz konturówki w identycznym odcieniu. Nie widać zatem żadnego przejścia. Nie jesteśmy w stanie dostrzec, gdzie zaczyna się konturówka.  Zestaw jest wydajny, przy bardzo częstym stosowaniu wystarczył mi  prawie na półtorej roku. 
Produkty są łatwe w aplikacji i odznaczają się piękną pigmentacją. Dużym plusem jest fakt, że pomadka szybko zasycha a na ustach prezentuje się naprawdę uroczo. Jest bardzo lekka, trwała i nie wysusza ust. Przyznam, że odkąd tylko ja poznałam i wypróbowałam nie rozstajemy się. Jest świetna!
No tak... Miało nie być żadnych kosmetycznych łupów w tym miesiącu... No ale... Nie mogłam się jednak oprzeć! Zwłaszcza, że moją toaletkę zasiliły same perełki. Mascarę do rzęs Bourjois Volume reveal używam od dłuższego czasu i naprawdę, z ręką na sercu polecę Każdemu. U mnie spisuje się znakomicie. Pomimo tego, że czasem próbuje wiele nowych tuszów do rzęs, wciąż do niej wracam. 
Pomadkę z konturówką Lovely K'Lips, też każdemu polecę, bo jest po prostu rewelacyjna. Konturówka jest miękka, łatwo przy jej użyciu obrysować usta natomiast pomadka ma przyjemna konsystencję ładnie rozprowadza się na ustach i szybko zastyga.
Bardzo się cieszę, że w moje ręce wpadła paleta do makijażu Flawless 4, o której słyszałam wiele pozytywnych opinii. Po pierwszych testach wypada naprawdę dobrze. Zobaczymy jak będzie dalej! 

ezebra

Jak prezentują się Twoje jesienne nowości kosmetyczne?  
Czy znasz produkty przedstawione w dzisiejszym wpisie?

Koniecznie daj znać!








8 komentarzy:

  1. Bardzo lubię wszystkie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna paleta, będąc nastolatką kilkanaście lat temu bardzo chciałam mieć ten róż, do tej pory jakoś się nie złożyło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie dopiero dotrze paczka. Też zdecydowałam się na paletę MUR, ale jedną z czekoladek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne rzeczy! Uwielbiam róże Bourjois i uwielbiam drogerię E-zebra :D

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna jest ta paletka z Revolution :) lubię e-zdebrę. Jest główną przyczyną tego, że nie korzystam już z promocji w Rossmannie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś często robiłam tam zakupy, ale obecnie już nawet nie zaglądam na ich stronę ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajne nowości :) Paletkę mam już bardzo długo tylko u mnie są ciut inne kolorki i jestem niezmiernie z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger