Peeling enzymatyczny Lirene z morską algą - hit czy kit?

Nie wiem czy wiesz, ale Laboratorium Kosmetyczne Lirene zainspirowane ideą kompleksowego oczyszczania i pielęgnacji skóry stworzyło innowacyjną technologię Algae Pure opartą na synergii działania składników oczyszczających oraz intensywnie pielęgnujących alg. 
Lirene stworzyło peeling enzymatyczny z morską algą, który zawiera kompleks pięciu kwasów owocowych oraz enzym z papai który delikatnie złuszcza i oczyszcza naskórek nie powodując przesuszenia skóry. Morska alga odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka i zapobiega utracie wody. Co więcej peeling wzbogacony został o kompleks trzech ziół(arnika, kokoryczka, cyprys), pobudzający procesy odnowy naskórka, dzięki czemu skóra wygląda promiennie i młodo. 
😍😍😍
Na peeling enzymatyczny Lirene natknęłam się całkiem przypadkiem. Wcześniej nawet nie miałam pojęcia o jego istnieniu. 
Tuż po  zrobieniu badania analizy stanu mojej skóry  udałam się do Rossmann'a w celu zakupu peelingu enzymatycznego. Okazało się bowiem, że tylko takie produkty mogę stosować przy mej przesuszonej i wrażliwej skórze. 

Nigdy wcześniej nie miałam styczności z peelingami enzymatycznymi i bardzo chciałam dowiedzieć się jak spiszą się na mej skórze. 
Peeling enzymatyczny Lirene posiada delikatną, gładką, lekko żelową konsystencję. Jest całkowicie inna od znanych mi do tej pory kosmetyków peelingujących. Peeling nie posiada żadnych drobinek w środku, dobrze rozprowadza się na skórze, a warstwa którą pozostawia jest niewidoczna. 
Peeling enzymatyczny Lirene posiada delikatny, przyjemny zapach. 
Peeling stosuję 1-2 razy w tygodniu. Nakładam cienką warstwę na skórę twarzy, szyi i dekoltu, zostawiam na maksymalnie 10 minut, po czym usuwam pozostałości produktu przy użyciu chusteczki nasączonej letnią wodą. Peeling enzymatyczny Lirene jest bardzo wydajny - już niewielka ilość produktu wystarcza na jednorazową aplikację. 
Skóra po aplikacji jest miła w dotyku, wygładzona, elastyczna, gładka, nawilżona i ewidentnie ujędrniona. Efekt suchych skórek zniknął bez śladu. Peeling jest delikatny dla skóry, dobrze złuszcza martwy naskórek, nie wysusza oraz nie podrażnia. Jest odpowiedni zarówno dla osób ze skórą wrażliwą, przesuszoną jak i naczynkową. 
Peeling enzymatyczny Lirene bardzo przypadł mi do gustu. Mamy tutaj do czynienia z delikatnym, nieinwazyjnym złuszczaniem martwego naskórka. Skóra po zastosowaniu tego peelingu jest naprawdę przyjemna, aż chce się jej dotykać. Mam wrażenie, że jest gładka niczym po najlepszej maseczce. 
Peeling enzymatyczny spełnił moje oczekiwania, pomimo tego, że początkowo sceptycznie podchodziłam do jego działania i prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się spektakularnych efektów. Miło mnie jednak zaskoczył.


Jakie peelingi do twarzy używasz?
Co sądzisz o peelingach enzymatycznych? 

Pozdrawiam



5 komentarzy:

  1. Czy on ma parafinę w składzie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi ciekawie, może zdecyduje się wypróbować ten peeling. Takie kosmetyki są dobre dla osób, które mają cerę wrażliwą, peelingi mechaniczne to zło, kosmetyczka kazała mi je całkowicie ostawić i stosować właśnie enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Peelingi enzymatyczne to dużo lepsze rozwiązanie, niż takie mechaniczne, choć przyznam się szczerze, że używam jednym i drugich. Jak potrzebne mi lepsze złuszczanie to enzymatyczny nie daje rady. Domowe peelingi z miodu i cukru też są ciekawą alternatywą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne, ale tego jeszcze nie używałam, zazwyczaj wybieram coś z kwasem migdałowym lub szikimowym:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam się całkiem przerzucić na enzymatyczne (skóra mieszana skłonna do trądziku, więc nie chcę drobinkami go rozsiewać po twarzy", ale ostatnio przypadkiem kupiłam taki z drobinkami...
    Jednak jeśli chodzi o enzymatyczne to od siebie mogę polecić Floslek Balance T-zone i żel złuszczający Dermiss.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger