Paleta Cieni ZOEVA CARMEL MELANGE - pierwsze wrażenia

Pamiętam, jak jeszcze niedawno w mojej kosmetyczce nie było żadnej palety cieni. Serio. Potrafiłam bez tego żyć. Ba, nie wyobrażałam sobie robienia makijażu oczu. Znaczy się wiesz, kreskę rysowałam ale kolorowe powieki były dla mnie czymś nad wyraz abstrakcyjnym. 
Jak byłam młodsza miałam paletkę z kolorowymi cieniami. Malowałam nią lalki. Gdy trochę podrosłam miałam dwa niebieskie cienie, które okazały się być totalnym niewypałem. Nie wiem czemu je kupiłam, chyba pod kolor oczu. 
Gdy rozpoczęłam przygodę z blogowaniem w moje łapki wpadła paletka Dr Hauschka, która składała się tylko z dwóch kolorów. Użyłam ją raptem dwa razy. 
Potem postanowiłam zaszaleć bardzo delikatnie i zainwestowałam w paletkę LOVELY, która była fajna, jednak na dłuższą metę nie do końca mi odpowiadała. W końcu skusiłam się na zestaw nudziaków od MAYBELLINE. I to był strzał w dziesiątkę. Paletkę wykorzystałam i dalej używam. Chciałam jednak coś więcej. Zainspirowana filmikami na youtube kupiłam paletę Flawless 4 Makeup Revolution, która pozwala tworzyć ogromną ilość makijaży dziennych jak i wieczorowych...
I tyle by mi wystarczyło, ale... na urodziny od Przyjaciółki dostałam kolejną, rewelacyjną paletę o której chciałabym napisać kilka słów. Myślę że warto! 

ZOEVA CARMEL MELANGE, Paleta dziesięciu cieni do powiek


Paleta Zoeva Carmel Melange to zestaw smakowitych kolorów, od delikatnych tonów, poprzez odcień krem brulee aż po gorący karmel. Jest to paleta skomponowana z myślą o kobietach lubiących ciepłe odcienie cieni do powiek. Zawiera 6 matowych, jeden foliowy, 2 satynowe oraz jeden z drobinkami. Każdy cień posiada swoją nazwę.
Paleta Zoeva Carmel Melange znajduje się w eleganckim, kartonowym opakowaniu w kolorze złota i miedzi. Opakowanie jest trwałe, zamykane na magnes. Warto dodać, że paletka nie posiada lusterka. Fakt ten może być dla niektórych minusem. Mnie jakoś to nie przeszkadza.  
Paleta utrzymana jest w tonacji ciepłej, miedzianej. Kolory dobrane zostały w sposób bardzo przemyślany, a co za tym idzie umożliwiają wykonanie pełnego makijażu oka. Znajdziemy tu odcienie  bazowe, przejściowe, konturujące czy też rozświetlające oko. 

Cienie posiadają kremowo-pudrową, aksamitną konsystencję. Są łatwe do nakładania, blendowania, rozcierania. Cienie świetnie współgrają ze sobą oraz idealnie wtapiają w skórę. Produkt w trakcie nakładania obsypuje się naprawdę w minimalnym stopniu. 
Cienie są świetnie napigmentowane, kolory są głębokie i nasycone. Rewelacyjnie prezentują się na powiece. Są bardzo trwałe. Utrzymują się na powiece przez cały dzień.  Odcienie są naprawdę piękne, utrzymane w ciepłej tonacji. Pięknie podkreślają zielone, szare jak i niebieskie oczy. Pigmentacja cieni umożliwia budowanie krycia, a sama praca przy ich użyciu jest bardzo przyjemna. 
Palety Zoeva to zdecydowanie najwyższa liga wśród dostępnych w Polsce palet cieni. Nie mam do tego wątpliwości. Przekonałam się o tym na własnej skórze. I to dosłownie.
Paleta Zoeva Carmel Melange okazała się strzałem w dziesiątkę.  Jestem z niej bardzo zadowolona. Kolory są dobrze dobrane, świetnie sprawdzą się zarówno w makijażu dziennym jak i wieczorowym. Cienie odznaczają się świetną pigmentacją, przyjemną aplikacją i fajną konsystencją .

Paleta Zoeva Carmel Melange jakościowo jest naprawdę bardzo dobra.Kolory nie blakną przy rozcieraniu, można je z łatwością budować.  Cienie znajdują się w wygodnym opakowaniu, które przykuwa wzrok i prezentuje się bardzo elegancko, z klasą. 
Jestem bardzo zadowolona z tej palety i szczerzę mogę ją polecić. Warto w nią zainwestować i za jej sprawą wyczarować na powiekach prawdziwe cuda!



12 komentarzy:

  1. Mi też nie przeszkadza brak lusterka, a paleta i kolory są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio cicho o Zoeva, wszędzie tylko Huda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w tym roku na urodziny kupiłam sobie pierwszą paletę ;D i też właśnie taką w brązach/beżach MUR Kisu.
    Ta Twoja też by podpasowała kolorkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedną paletę ZOEVA i naprawdę jestem z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma bardzo ladne kolorki :) nie mialam jeszcze nic z Zoeavy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się nie zgodzę z tym, że najwyższa liga wśród palet dostępnych w Polsce. Moim zdaniem cienie Zoevy są słabe i można znaleźć dużo lepsze cienie jak chociażby Paese, Nabla czy nawet Kobo. Nie jestem fanką Zoevy, a przerobiłam tej marki już co najmniej 5 palet i żadna z nich nie powaliła mnie swoją jakością.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się jej kolorystyka :) Mam inną paletę, Basic Moments, ale niestety mnie rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne kolorki. Palety tej marki kuszą mnie od dłuższego czasu. Jedyny problem to cena, są dość drogie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stylowa - kolorki wygrywają :) Będę musiała sprawdzić na żywo, jak wyglądają.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę że tutaj zajrzałeś. Dziękuję za każdy komentarz. Bardzo lubię je czytać.
Pamiętaj jednak, że
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Swoich danych osobowych.

Copyright © 2016 My little world by Karolajn , Blogger